Pozycja materiału w rankingach:
W przydomowym ogródku mieszkaniec Leszczyn Starych (dzielnica gminy Czerwionka-Leszczyny) wyhodował dynie olbrzymy.
Robert Bluszcz z Leszczyn Starych od roku z pasją oddaje się hodowli... dyń. I to dyń nie byle jakich, bo przeogromnych rozmiarów. Zaczął rok temu od jednego warzywa, które w końcowym efekcie (październikowych zbiorów) osiągnęło imponujący wynik - obwód 257 cm i 300 kg (w ciągu 2,5 miesiąca dynia "zżarła" cały gromadzony przez 2 lata obok zagonu kompost).
Wszystkie dynie Roberta Bluszcza noszą kobiece imiona. Jedna to Celinka - nazwana tak na cześć mamy pana Roberta. Pozostałe trzy hodowca amator nazwał na cześć swoich sióstr - Dorotka, Lucynka oraz najcięższa i najbardziej okazała Baśka. Jedną z dyń -Andżelę można od 8 września zobaczyć w Bibliotece Śląskiej w Katowicach. Stanowi eksponat na promującej Czerwionkę-Leszczyny wystawie „Złoża sukcesu”. Dwie dynie „wagi lekkiej” Robert Bluszcz przekaże do udekorowania dożynkowych ołtarzy, z innych na Halloween planuje zrobić nietypowego „bałwana”, a pozostałe chce przekazać do śląskiego zoo jako pożywienie dla zwierząt. Nie ukrywa, że trudno mu się będzie z nimi rozstać. - Człowiek już się do nich przyzwyczaił - mówi. Oczywiście tę największą będzie „tuczył” na rekordzistkę Polski (sezon się jeszcze nie zakończył więc dynia wciąż rośnie -aż do pierwszych, znacznych przymrozków).
Artykuły
(69)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.37)
Miejscowość: Czerwionka-Leszczyny | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz (cztery lata w gazecie samorządowej, ostatnie osiem w tygodniku regionalnym), wreszcie wolny strzelec.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)