Facebook Google+ Twitter

Dyscyplina przede wszystkim? Arka ukarana, reszta milczy

Arka Gdynia została zawieszona w ligowych rozgrywkach na miesiąc. Później mają posypać się prawdziwe kary. O zarzutach kibice i działacze klubu dowiadują się jednak tylko z przecieków medialnych...

Pamiętam jak w szkole nauczyciele wystawiając oceny semestralne lub roczne pytali uczniów o to, na jaki stopień zasługują. Zawsze było ciekawie. Na ten temat mogła wypowiedzieć się cała klasa. I był to wyraźny wyraz solidarności. Choć obiektywnie ktoś nie zasługiwał na przedstawianą przez grupę ocenę zawsze miło było czuć jej poparcie. Ciężko było z samooceną. Kto odważniejszy, bez względu na wszystko krzyczał: - Piątka! Inni próbowali wziąć belfrów na litość i zaniżali stopień. Ostatecznie decyzja zawsze należała do nauczyciela. Dziennik klasowy mówił wszystko...


To co się dzieje z Arką Gdynia przywiodło mi na myśl szkolne czasy. Tylko wszystko jest na odwrót. Nikt nie staje w obronie gdyńskiego klubu. Inne kluby siedzą cicho. A nuż tylko Arka pójdzie na dno. Oczywiście, że zarzuty muszą być porażające skoro prezes klubu tak długo był w areszcie. Prokuratura wrocławska działa sprawnie. Tymczasem prawnicy PZPN-u chcą sprawę załatwić po swojemu. Zaproponowana przez Wydział Dyscypliny PZPN forma abolicji wydaje się co najmniej śmieszna. Proponuje się klubom uznanie win i wybór kary. A później związek i tak zasądzi swoje. Albo i nie... Najważniejsze to ukorzyć się przed nieomylnością majestatu działaczy.


Jest to droga na skróty powodująca patologie. Działacze Arki jako jedyni odmówili przyznania się do czynów, o których sami mieli opowiedzieć. Klub od razu został zawieszony. Skoro się nie okazują skruchy znaczy są winni. I to bardziej od innych drużyn. Reszta ligi próbuje negocjować i na razie nie słychać o zarzutach, karach.

Problem w tym, że PZPN nie przedstawia żadnych dowodów. Wszystko odbywa się poza majestatem przyjętego porządku prawnego. Następuje oczekiwanie na rachunek sumienia. Możliwe, iż chodzi o to, by jeszcze bardziej pognębić klub. Działacze pokazują swoją siłę, chcąc jak najbardziej zgnieść gdynian, którzy i tak już są na dnie.

Czy tak powinna wyglądać sprawiedliwość? Czy nie lepiej zakończyć to wszystko degradacją? Przecież jak w dzienniku szkolnym, wszystko powinno być przedstawione czarno na białym? Wystarczy tam zajrzeć i wszystko pokazać. Ale może taki ruch zaszkodziłby klasowym "prymusom" i wtedy mogłoby się okazać, że mało kto zasługuje na promocję do następnej klasy z przedmiotu uczciwość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.