Pozycja materiału w rankingach:

DJ Elik poprowadził andrzejkowy wieczór w Restauracji Gdańska, okazja do wspólnej zabawy, wyjątkowo spontanicznych, w miłym klimacie spotkań oraz wróżb z kart…
Jesteśmy Polonią, rozległą grupą rodaków rozrzuconych po świecie, chcących utrzymać tradycje w uroczej atmosferze. Osoby, które pojawiły się na corocznych Andrzejkach potrafią to wszystko pokazać, zaśpiewać, zatańczyć, zagrać, opisać, a przede wszystkim być razem, podczas każdej okazji do wspólnej zabawy. Mieliśmy już muzyczne Mikołajki, taneczne Andrzejki, dziś w Oberhausen, w Restauracji Gdańska za sterami pulpitu stanął doświadczony Dj Elik.
Radości nie było końca, dla nas, osób znających również Elika, jako prezentera radia Darmstadt w sobotnich audycjach „Bigos’’ http://www.radiodarmstadt.de/webradio-podcasting.html
Owacyjnie przyjęta na Sali przez wszystkich bawiących się gości. Nie było tradycyjnego lania wosku, ani kryształowej kuli, za to wróżby z kart naszej wróżki Talimeny rozgrzane były do czerwoności, jak przystało na wróżby oraz muzykę w tle, naszego DJ. Pytaniom nie było końca, o przyszłość imprez, o wspólne kontakty, czy także obiecująco zaczniemy wchodzić w Nowy Rok, jak ten, który właśnie chyli się ku końcowi, gdzie właśnie rok temu Talimena optymistycznie nam wróżyła.Zobacz także:
Artykuły
(18)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.71)
Miejscowość: Wroclaw - Benelux | Kraj: Belgia
O mnie: Lubię wyjść poza labirynt życia, wyrwana z objęć prozy dnia codziennego, rzucona przez los poza kraj ojczysty. Jeżeli choć jedno zdanie będzie dla kogoś inspiracją lub wskazówką, na rozdrożu dni uznam, że było warto pisać, uchwycić w kadrze... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
stanislawa krystyna zdrodowska 20.12.2011 00:20
a wiersz jak ptak
z głowy wyleciał
na gałęzi siadł
i liście szeleszczą wiosennie
że poezja jest
w drzewie i we mnie
realistka 19.12.2011 15:40
Ludzie idą tylko za tymi, którzy nie szczędzą im złudzeń. Nigdy nie widziano tłumów wokół kogoś wyzbytego iluzji.........
stanislawa krystyna zdrodowska 13.12.2011 01:03
Yvette jestes madra i ponad malostkowe podzialy ,ty mozesz tanczyc na trzech weselach bo masz wyobraznie i jestes ponad ,,,twoj swiat wartosci podejrzewam wynioslas z domu rodzinnego i to jest skarb ,,..mali ludzie buduja sobie male kolka ,ty potrafisz zbudowac arene i takich potrzeba ...malym ludziom chodzi o zaistnienie bo im cos w zyciu nie wyszlo i teraz nagle obudzili sie ze chca byc wielcy ,ty jestes wielka bo masz szeroko otwarte okna na cala polonie , nie dajesz sie wciagnac w zabawe pt;jeda pani drugiej pani pozyczyla rondel albo rondla ... ciesze sie ze dzialasz i piszesz .... jako jedyna z wielebnych pan zaproponowalas mi pomoc ,zrobilas piekny plakat na to spotkanie i tobie wierze ...przywiozlas ze soba intelektualna atmosfere ,poetow i widownie ,,dziekuje.... tutaj mam jeszcze do podziekowania wszystkim wspanialym zdolnym polonusom ,wasze talenty odktylam po raz koleiny i postaram sie wykorzystac w mojej pracy w ramach dortmundzkich muz,.... niektorzy tak mnie zadziwili ze musze przyznac ,w swojej tyloletniej pracy z artystami i ludzmi sztuki jeszcze w polsce nie czesto spotykalam takie samorodne talenty ...co innego bysc zawodowo przygotowanym kabareciarzem a co innego jesli skromny polonijny poeta raptowie okazuje sie ze jest zdolniacha na miare Janeczka Kobuszewskiego ,bez kreowania , bez wysilku ,staje czyta tekst bezpretensjonalnie tak fajnie ze mnie zatkalo ...zapraszam na nastepne spotkanie w lutym i pozdrawiam wszystkich
oraz dziekuje naszym polonijnym poetom i zdolniachom scenicznym za przybycie.
Lidka 12.12.2011 22:30
Ktos kiedys powiedzial ze na dwoch weselach nie mozna tanczyc... nie wiedzial ze jest Yvette - najpierw Dortmund i natychmiast Oberchausen... PODZIWIAM...
Krzysztof Mrowietz 12.12.2011 20:06
Witajcie ziomkowie,
i znowu jedna z imprez przebiegła obok nas w dosyć zawrotnym tempie. To nie jest jednak koniec naszych spotkań. Jako Polonia nie tylko z Niemiec ale i za obozu państw posługujących się językiem flamandzkim, ale i z najaktywniejsza kobieta Europy, naszą polską Belgijką Yvette...pozdrawiam Cie serdecznie Yvettchen i czekam na kolejny pomysł jakiegoś spotkania.
CO do Oberhausen i naszej Gdańskiej, to przyznam, że czuję się tam w waszym towarzystwie bardzo rodzinnie i dzięki za to. Szczególne dzięki Czesiowi i Marysi Gołembiewskim...:)))
Pozdrawiam Serdecznie
KM
stanislawa krystyna zdrodowska 12.12.2011 13:02
wosk to tradycja, fakt
Kri 12.12.2011 10:48
Zapomniałam,jest jeden minus tego spotkania,brak wosku. Rozumiem,że w TYM dniu to towar deficytowy więc może był juz niedostępny;) No ale wróżb nie zabrakło i najważniejsze,że zabawa była przednia!:)
Kri 12.12.2011 10:29
W tak krótkim czasie tyle tekstów? Tyle relacji?! Zaangażowanie Autorki ogromne! W wiad.dużo konkretów podanych z finezją,tekst wzbogacony obrazem(ma podwójną siłę o czym doskonale wie M.Hajok)....BRAWA dla Yvette -autorki tekstu i BRAWA dla R.Widery-autora zdjęć,ktory nawet diabła w kadrze uchwyci;) Miło widzieć Was wszystkich razem.... I to w Gdańskiej!:) Do tego miejsca mam szczególną sympatię,może ze względu na tamtejszy klimat i I Zlot Fanów Niemena:)
POZDRAWIAM WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW ANDRZEJKOWEGO SPOTKANIA:)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)