Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91187 miejsce

Dyskretna batalia Piotra Dudy

Piotr Duda wyrusza na wojnę z polskim państwem. Tak brzmi oświadczenie premiera Donalda Tuska,

po zapowiedzi przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, że zrywa on rozmowy z rządem Rzeczpospolitej i nie będzie dalej uczestniczył w posiedzeniach komisji trójstronnej.
Minął już ponad rok od czasu, gdy Piotr Duda przyjął bardzo twardą linię sprzeciwu wobec rządu. Tym samym, w polskiej przestrzeni publicznej, kreuje się on na ludowego i apolitycznego trybuna, który będzie obrońcą wszystkich pracujących miast i wsi. Przewodniczący „Solidarności” zarzeka się, że polityka go nie interesuje, a do wszystkich partii „trzyma równy dystans”. To jednak pozory. W tym samym czasie podpisuje bowiem porozumienie z Jarosławem Kaczyńskim i zapowiada stworzenie wspólnej grupy roboczej z Prawem i Sprawiedliwością, która miałaby wypracować rozwiązania dla „Polski socjalnej”. Czy wobec tego „apolityczny Piotr Duda” wyrasta na nowego politycznego lidera polskiej prawicy? Z kim tak naprawdę Piotr Duda idzie na wojnę? Z państwem polskim? Z Donaldem Tuskiem? A może po prostu z Jarosławem Kaczyńskim - o wpływy i władzę na prawicy?
Piotr Duda z zawrotną szybkością pędzi ku konfrontacji z rządem Donalda Tuska. To aż nadto widoczny ukłon w stronę Jarosława Kaczyńskiego, który właśnie przygotowuje kongres swojej partii. Trudno nie zauważyć, że wspomniany kongres PiS-u zbiega się w czasie z ogłoszeniem przez Piotra Dudę zerwania rozmów ze stroną rządową. Najprawdopodobniej, obok aniołków Jarosława Kaczyńskiego, przewodniczący „Solidarności” stanie się głównym atutem dla treści PiSowskiego kongresu. Zgromadzenia które - jak można się domyślać - będzie poświęcone niezwykle agresywnej krytyce Platformy Obywatelskiej, z Donaldem Tuskiem na czele.
Piotr Duda wpisał się w polityczną strategię Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wybrał sobie bowiem za polityczne motto Leninowską myśl z czasów przed rewolucją bolszewicką w Rosji. Brzmiała ona: „im gorzej dzieje się w państwie, tym lepiej dla nas”. Mówiąc wprost, przewodniczący „Solidarności”, jako przywódca największego związku zawodowego w Polsce, legitymizuje agresywną retorykę bezwzględnego sprzeciwu wobec rządu RP. Retorykę, którą od trzech lat używa obóz polityczny Jarosława Kaczyńskiego, z prezesem PiS-u na czele.
Wszak w polityce, jak w życiu, wszystko ma swoją cenę. Żeby coś zyskać, wpierw trzeba coś oddać. Piotr Duda oddał Jarosławowi Kaczyńskiemu swój autorytet wynikający z przywództwa największej społecznej organizacji w Polsce. W zamian z pewnością dostanie dla osób ze swojego otoczenia kilka, no, może kilkanaście miejsc na PiS-owskich listach wyborczych do Sejmu. To oczywiście na dobry początek! A co później? Przywództwo nowego ugrupowania prawicowego w Polsce, żeby uzyskać niekwestionowany leadership na prawicy.
Czyżby Piotr Duda pozazdrościł Jarosławowi Kaczyńskiemu jego politycznej pozycji, oczywiście pozycji z czasów, kiedy prezes PiS-u był głównym rozdającym karty na prawicy i jednym z najważniejszych filarów polskiej sceny politycznej? Co prawda czasy świetności Prezesa się skończyły, jednak w polityce zawsze można liczyć na replay. I właśnie na to liczy Piotr Duda, który - mówiąc kolokwialnie - chce w polityce być i mieć! Mieć pozycję niekwestionowanego lidera polskiej prawicy, mieć status polityka z pierwszego szeregu, mieć status przywódcy, o którym pisze się na pierwszych stronach gazet!
Piotr Duda chce być i mieć! Przewodniczący „Solidarności” chce być liczącym się podmiotem na polskiej scenie politycznej i mieć niekwestionowane przywództwo. Na razie ma uwagę, zarówno mediów, jak i Jarosława Kaczyńskiego. Jednak premier Donald Tusk go nie słucha i nie docenia. A może wręcz lekceważy? Przewodniczący „Solidarności” zamierza to zmienić i wysyła jednoznaczny komunikat, który brzmi: jeszcze o mnie usłyszycie! Jeszcze tu wrócimy ze wszystkimi związkami zawodowymi!
Jednak to nie z polskim państwem Piotr Duda zamierza walczyć. Jego prawdziwym przeciwnikiem jest bowiem Jarosław Kaczyński, który ma to, czego Piotr Duda tak bardzo pragnie i pożąda, a mianowicie politycznego znaczenia i uwagi wszystkich mediów.
Piotr Duda nie idzie więc na wojnę z polskim państwem tylko z Jarosławem Kaczyńskim. Stawką tego pojedynku jest polityczny leadership. Piotr Duda idzie na wojnę ze starym wilkiem, by odebrać mu jego pozycję, jego status i jego władzę! Oto prawdziwy cel, który w mojej opinii chce osiągnąć przewodniczący „Solidarności”.

Nieopublikowane na tym portalu teksty publicystyczne mojego autorstwa znajdą Państwo na blogu: http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/. Serdecznie zapraszam do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Duda to ten co niszczy pracodawcow i pracownikow. Z kieszeni co miesiac tysiaczki same wypadaja nic nie robiac tylko wydzierajac ryja to jest POSADA!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Duda umówi się ze Śniadkiem i razem wykopią Kaczyńskiego ?
Póki co Śniadek w PiS zepchnięty na margines czwartorzędnego posła ma mało do powiedzenia. Tak robi Kaczyński .Wykorzysta i zepchnie konkurentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.