Pozycja materiału w rankingach:
Żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie, w którym obywatele mają konstytucyjnie zagwarantowane prawa do równości, wolności i sprawiedliwości. Czy na pewno obywatele z wolności tej mogą korzystać do woli?
Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.92)
Wiek: 63 | Miejscowość: Wałbrzych | Kraj: Polska
O mnie: Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, emerytowany wyższy oficer policji, bezpartyjny.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Henryk Kokot 14.03.2010 09:01
Dobrze napisane, jednak nieco stronniczo. W czasach PRL nie było takich zagrożeń, jak obecnie. W miarę szczelne granice sprawiały, że przestępcy nigdy nie dysponowali lepszym od milicji sprzętem. Odpowiednio wysokie pensje mundurowych sprzyjały utrzymaniu dyscypliny i nie w głowie było funkcjonariuszom dorabianie na boku. Obecne namnożenie wszelkiej maści służb faktycznie wprowadza chaos kompetencyjny, co niewątpliwie ma wpływ na obniżenie skuteczności działań i wykrywalności przestępstw. Największą jednak bolączką obecnego systemu są powiązania polityczne szefów służb. Dobry policjant nie ma szans na awans, bo dla układu lepszy jest politycznie poprawny (kiedyś byli wszyscy poprawni, więc awansowali tylko dobrzy). Mało tego, po zmianie opcji politycznej wszystko rozwalane jest na nowo i awansują kolejni poprawni zamiatając pod dywan poprzedników oraz dobrych fachowców, jako niewygodnych ewentualnych konkurentów. Kłaniają się tu obrazy "Psy" i "Ekstradycja",które dość dobitnie ukazują istotę rzeczy.
Roman Woźniak 13.03.2010 23:24
Jak jeszcze napiszesz że milicja nie biła w PRL choćby na komisariacie to ci napewno uwierzę. Bo to co sam przeżyłem i widziałem to będę pamiętał do końca życia. Zaczynając od 1956 roku, przez 68, 70, 75 itd. Bijący nie pamięta a bity tak.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)