Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36675 miejsce

Dyskusja na Facebooku o 500+

Wyobraźcie sobie wdrażanie programu 500+ przez władze samorządowe, w których większość stanowić będą oponenci tegoż programu, tacy jak mój adwersarz?

Wczoraj wywiązała się na Facebooku dyskusja - jak z postowej wypowiedzi Radnego Szczecińskiego wynikało - o szkodliwości rządowego programu 500+. Koniec, końców, Pan Radny, dla podparcia swojego poglądu, że program 500+ jest szkodliwy i ostatecznego zamknięcia mi gęby wstawił link, opatrując go wyznaniem: "tu ma Pan szczegółowo napisane dlaczego ten program jest bezsensowny. W stu procentach się z tym zgadzam."

http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Program-500...

Jako że dyskusję z Szczecińskim Radnym traktowałem poważnie przeczytałem polecony artykuł, po raz drugi (Pierwszy raz przeczytałem go z własnej, nieprzymuszonej woli.)
Niżej zamieściłem, występujące w nim przekłamania i inne nieścisłości. Wstawiam całość do Facebooka, w nadziei że Pan Radny, także dyskusję ze mną potraktuję poważnie (O ile polski urzędnik, czy też polityk, jest w stanie, zwykłego obywatela traktować poważnie.) i moje spostrzeżenia, uwagi, zastrzeżenia przeczyta.

1). "Polski rząd w sprawach socjalnych i społecznych wielokrotnie powoływał się na przykład Węgier, jednak w praktyce jego działania, a także deklaracje i wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, głównego architekta polityki gospodarczej gabinetu Beaty Szydło, idą w inną stronę. Viktor Orbán od początku postawił w centrum nie najuboższych, ale klasę nazywaną na Węgrzech polgárok, czyli "mieszczanie" - a więc po prostu klasę średnią."

Panie Warzecha, czyżby Pan, aż tak kochał naszych bratanków - Węgrów - że wysławiał by Pan pisowski rząd, pod niebiosy, gdyby wprowadził program wspierający polskie rodziny - toczka w toczkę - jak Węgrzy? Czy przypadkiem nie przyszło Panu do głowy, że pisowki rząd - właśnie - w oparciu o zebrane opinie od specjalistów - wybaczy Pan, nie takich jak Pan - wniósł do Sejmu Rzeczpospolitej swój program, a nie węgierski?

2). "Takie programy muszą opierać się na jednej żelaznej zasadzie: powinny na identycznych zasadach dotyczyć wszystkich bez wyjątków. Dokładnie tak jak węgierski program ulg podatkowych obejmuje wszystkich podatników. W przeciwnym razie zamieniają się w zwykły program socjalny."

- To skąd się biorą różne kwoty odpisu od podatku? - (W przeliczeniu na polskie złote) u jednych 108, a u drugich 62 zl. miesięcznie.

3). "Zróżnicowanie jest złe między innymi dlatego, że stwarza ryzyko wywołania resentymentów. Rząd PiS tylko częściowo tego uniknął, rezygnując ostatecznie ze zróżnicowania obywateli kwalifikujących się do programu 500+ według kryterium zamożności. Jednak echa tych pomysłów pozostały w postaci kuriozalnej wypowiedzi wicepremiera Morawieckiego, apelującego, by bogatsi z programu nie korzystali. Te bardzo nieszczęśliwe słowa każą sądzić, że główny twórca polityki gospodarczej polskiego rządu uznaje jego naczelny projekt "cywilizacyjny" po prostu za kolejny program socjalny, mający jedynie wspomóc uboższych, a nie premiować u każdego
posiadanie dzieci."

Program - właśnie jest dla wszystkich, spełniających założone wymogi, prosty, zrozumiały dla wszystkicj i przede wszystkim jednoznaczny - uniemożliwiający wyłudzanie w przypadkach nieuzasadnionych. Dotację otrzymają wszyscy, niezależnie od "przynależności klasowej".

4). "Dla wielu rodzin bowiem główną barierą psychologiczną jest decyzja o pierwszym, nie kolejnych dzieciach. Tej bariery rząd PiS nie pomaga przejść - odmiennie niż rząd Viktora Orbána." To, nie jest prawda - Panie Warzecha. Wstawił Pan to dla podparcia swoich wywodów, swoich dywagacji.

Pan Warzecha, dla zdyskredytowania PiS-owskiego rządu przywołuje prywatne wypowiedzi jednego z jego członków (wicepremiera Mateusza Morawieckiego) i na podstawie tych wypowwiedzi ocenia działalność całego rządzu.
"Nawiasem mówiąc, jakąkolwiek próbę zróżnicowania kwoty wolnej w zależności od poziomu przychodów z pewnością zablokowałby Trybunał Konstytucyjny - gdyby działał normalnie i gdyby trafił do niego odpowiedni wniosek."

Pan Warzecha raz pisze - "Zróżnicowanie jest złe między innymi dlatego, że stwarza ryzyko wywołania resentymentów.". Zaś "piętro niżej" czytamy: "Trudno oprzeć się wrażeniu, że o ile Viktor Orbán postanowił ze wszystkich sił wesprzeć i pomóc węgierskim polgárok, o tyle rząd PiS istnienia klasy średniej w ogóle nie dostrzega. Potwierdza to również dziwny taniec wokół projektu ustawy o pomocy frankowiczom - bo większość z nich należy do tej właśnie niemiłosiernie przez kolejne rządy dojonej grupy."
- Co wyraźnie wskazuje "polubienie", przez Warzechę klasy średniej. - A czemu to polskie społeczeństwo musi być klasowe? mnie na ten przykład, klasowość społeczeństwa źle się kojarzy. ( Czy tylko mnie?)
Poplątanie z pomieszaniem Panie Warzecha. Raz według Pana zróżnicowanie jest złe, ale to nie przeszkadza Panu wychwalać Orbana, pod niebiosy mimo, że jego program (W przeliczeniu na polskie złote.) jednym pozwala odpisywać 108 tys zł, a drugim 62 tys. zł. Mogę tylko powiedzieć, całe szczęście, że polskiego programu nie opracowywali tacy "skoczkowie" jak Pan.

"Trudno też nie zauważyć, że nowy rząd postawił na metodę najbardziej prymitywną: damy kasę i tak zachęcimy kobiety do rodzenia dzieci. Czy stało za tym jakieś solidne badanie, pokazujące, dlaczego w Polsce Polacy obawiają się mieć dzieci, a mieszkając choćby w Wielkiej Brytanii - nie? O żadnej takiej analizie nie słyszałem. Gdyby została jednak wykonana, mogłoby się okazać, że wcale nie chodzi o pieniądze, a w każdym razie nie przede wszystkim, ale o inne czynniki: dostępność miejsc w przedszkolach, życzliwość urzędników, możliwość dogadania się z pracodawcami (czemu sprzyjają elastyczność kodeksu pracy i niskie obciążenia przedsiębiorców), łatwość załatwiania formalności i - ogólnie sprawę ujmując - dobry i przyjazny stosunek państwa do obywateli. No, ale znacznie łatwiej zaordynować po 500 zł na dziecko (nie na każde) niż zabrać się za solidną reformę państwa." ***************** - Ten ostatnia akapit nie jest do przebicia, niczym ceny w "Biedronce", temu opatrzyłem go wielogwiazdkową "nagrodą".

- Dopytam się tylko Pana, Panie Warzecha, 25 lat Polski Poprzekrętowej, za nami. Czemu to Pan wcześniej nie "trąbił", na wszystkie cztery strony świata, o konieczności solidnej reformy państwa polskiego?
Muszę jednak zaznaczyć Panie - Redaktorze przedniej klasy - że rząd PiS-u, poza programem 500+, podjął jeszcze działania, o wzroście kwoty wolnej od podatku, najwyższej pensji dla pracowników Spółek Skarbu Państwa, powrót do wieku emerytalnego 60 i 65 lat, jak i wycofanie się z wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły i inne. Ale Pan nie mając się czego czepić wypomina pisowskiemu rządowi, nawet błędy jego poprzedników.

Podsumowanie.
Oj! Oj! Oj! Panie Warzecha, coś mi się zdaje, że ten artykuł, nie był pisany, przy pustym stole i suchym "pysku".

http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Program-500-Lukasz-Warzecha-co-zrozumial-Orbn-a-nie-rozumie-PiS,wid,18138932,wiadomosc.html?ticaid=1166ac

Na boku, o Radnym - nie tylko szczecińskim. Wyobraźcie sobie wdrażanie programu 500+ przez władze samorządowe, w których większość stanowić będą oponenci tegoż programu, tacy jak mój adwersarz?


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.