Facebook Google+ Twitter

Dyskusja o dziennikarzu roku - rzecz warta sporu

Każdy dziennikarz obywatelski powinien pilnie śledzić dyskusję o nagrodzie Dziennikarza Roku dla Bogdana Rymanowskiego. Bo w tej dyskusji idzie o istotę dziennikarstwa.

"Co takiego ważnego Bogdan Rymanowski ma do przekazania Polakom? Na czym się zna? Jakich wartości broni? Co ujawnia, czego byśmy nie wiedzieli?“ - te cytaty z Piotra Pacewicza z "Gazety Wyborczej" po wytypowaniu Bogdana Rymanowskiego na Dziennikarza Roku, wywołały małą burzę między mediami. Jednak burza jest ciekawa - co więcej burza jest ważna.

Pacewicza nie popieram w jednym. Taki doświadczony i dobry dziennikarz i nie rozumie, że w kategorii "popularność" zawsze wygra postać z telewizji. A niestety - wybór Dziennikarza Roku, to swoisty test "popularności", a nie ocena np. warsztatu dziennikarskiego. Można się na to obrażać, można dziwić, ale tak jest. I dziwi mnie, że Piotra Pacewicza, to jeszcze oburza...

 / Fot. PAP/ Stach LeszczyńskiAle poza tym Pacewicz ma 100 proc. racji. Bo poziom dyskusji politycznej w mediach elektronicznych staje się powoli żałosny. Nie mamy dziennikarstwa informacyjnego, edukacyjnego. Nie ma dyskusji o zjawiskach i procesach. Bo przecież w 10 min nie da się poważnie porozmawiać o wprowadzeniu euro, ustawach zdrowotnych, czy "pomostówkach". Zamiast realnej debaty o problemach, mamy realną debatę o relacjach. I to nie relacjach społecznych, czy ekonomicznych, ale o relacjach między politykami. Zamiast debaty publicznej mamy programy w stylu "pan prezydent powiedział, a Palikot się odciął" z alternatywną opcją "pan premier uważa, a kancelaria prezydenta przekonuje, że nie ma racji". Wszystko sprowadza się do poziomu "pyskówki" i odpytywania.

Rymanowski odpytuje sprawnie, jest inteligentny, trafiają do niego "atrakcyjni" goście. Pytanie - na ile to zasługa Rymanowskiego, a na ile czasu, w którym prowadzi swoje programy. Rymanowski potrafi uchwycić za słowo, dopytać, a jednocześnie nie epatuje agresją. Lepiej niż np. Monika Olejnik, skrywa swoje sympatie i antypatie. Ale jak większość - odpytuje z relacji, a nie z meritum. Pozwala gościom chodzić w sztywnych ramach narzuconych przez ich partie. Nie stawia rozmówcy pod ścianą, nawet wtedy gdy warto. Mamy więc w miarę ciekawe "pyskówki", z których niewiele wynika. Plusem Rymanowskiego jest wyłącznie w miarę sprawne "cywilizowanie" tych pyskówek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

>A niestety - wybór Dziennikarza Roku, to swoisty test "popularności", a nie ocena np. warsztatu dziennikarskiego.<
Tak, to prawda, ale nie tyczy to jedynie dziennikarzy. I szkoda, bo dużo gorsze jest to, że tak jest także z wyborami (parlamentarnymi, prezydenckimi i samorządowymi) i wieloma innymi decyzjami, które - jako spoleczeństwo - podejmujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rymanowski nie jest dla mnie kreatywny. Pamiętam jak zastąpił Lisa w Faktach TVN i przestałąm oglądać. Ale jak widać dziś ceni się nijakość. takie czasy.

Zresztą Lisa też dziś nie oglądam. Nie cenię bowiem hipokrytów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2008 20:44

Jeżeli kilka lat temu można było nagradzać za " niezależność" pp. Morozowskiego i Sekielskiego ( ach, jak wszyscy pialiśmy z zachwytu za dokopanie KACZOROM) to dlaczego nie nagrodzić obecnie Pana Rymanowskiego ?
Na marginesie: facet ze swoją retoryką i tzw body language jest tak przewidywalny i nudny ,że aż strach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad "idzie na całość", haha. Nie widzę powodu, dla którego dziennikarz obywatelski nie miałby komentować polityki, której jest podmiotem. Nie twierdzę, że każdemu dane jest prawo komentowania - nie tylko polityki - czegokolwiek.
Co zaś do Rymanowskiego i tezy pana Kiełbasińskiego. Zgoda w 100 procentach z panem Arturem. Po raz pierwszy chcę przed panem skłonić głowę i uścisnąć prawicę. Dodam tylko, że jakie jury, jaki regulamin, jaki szef jurorów - taki nagrodzony. Doświadczyliśmy tego i w w24:( I doświadczymy jeszcze nie raz - najbliższy termin to wybór dziennikarza obywatelskiego roku. Komusze hasło: nasz musi wygrać - ciągle jest aktualne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2008 18:53

Nie nie zgadzam się, swoje zdanie na ten temat przedstawiłem w swoim artykule... Miejmy nadzieję że się przyjmie. Nie zgodzę się także z ossad... a konkretnie z tym zdaniem "dziennikarz obywatelski komentuje polską politykę, choć nigdy nawet nie był w budynku sejmowym itp. " - Ja nigdy nie byłem w sejmie, ale oglądam praktycznie każde jego spotkanie, słucham programów publicystycznych i tyle. To mi się podoba. I jak dla mnie nie jest to żałosne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2008 17:52

Masz rację, znaczy Pacewicz, czyli nie masz racji, znaczy Pacewicz, bo wybrali kogo wybrali. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"TVN 24, wspaniały pionierski projekt" - świetny dowcip, uśmiałem się, że hej!
"poziom dyskusji politycznej w mediach elektronicznych staje się powoli żałosny" - bzdura, takie portale jak Salon24 trzymają ten poziom, natomiast żałosne jest, kiedy np. dziennikarz obywatelski komentuje polską politykę, choć nigdy nawet nie był w budynku sejmowym itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.