Facebook Google+ Twitter

Dyskusja o lustracji w Kościele. Ks. Isakowicz-Zaleski w Lublinie

Ks. Isakowicz-Zaleski odwiedził w piątek Lublin i spotkał się z osobami zainteresowanymi jego książką "Księża wobec bezpieki". Ksiądz oskarżał abp Józefa Życińskiego i odpowiadał na pytania publiczności.

Spotkanie, które zostało zorganizowane przez wydawnictwo Znak odbyło się w Chatce Żaka. Mimo niesprzyjającej pogody i transmisji zawodów w słowackiej Planicy, przybyły tłumy lublinian, studentów i dziennikarzy.

W książce autor opisuje 39 żyjących duchownych i kilku zmarłych, zwerbowanych przez SB. Ks. Isakowicz-Zaleski tłumaczył, że książka, to nie atak na polski Kościół, a taki wizerunek pokazywały media, ale postawa księży w czasach PRL. Kościół nie ułatwiał ks. Isakowiczowi pisania ponieważ nie udostępniał swoich akt. Kuria Krakowska udawała, że problemu współpracy księży z SB nie ma.

- Gdy dostał swoje akta to kazano mu je spalić, by nie wywoływać burzy - mówił prof. Eugeniusz Niebelski z KUL, który prowadził spotkanie. Według profesora księża nie zwerbowani to 95 - 100 proc. duchowieństwa. Po tych słowach profesora można dojść do wniosku, że lustracja w Kościele jest niepotrzebna.

Ks. Isakowicz-Zaleski: - W moich aktach jest nawet raport o moim psie, którego dostałem od NSZZ "Solidarność". Przez to działacz opozycji, chciał pokazać, że SB musiały mieć agentów we wszystkich strukturach kościoła.

Publiczność przyjęła to z niedowierzaniem i poruszeniem.
Autor książki przedstawił metropolitę lubelskiego abp Józefa Życińskiego, jako człowieka sprzeciwiającego się lustracji. Chodzi o publikacją abp Życińskiego w "Gazecie Wyborczej", w której nazwał ks. Isakowicza, arogantem. - Abp Życiński nie czytając mojej książki, wypowiada się publicznie o niej. On jest filozofem a nie historykiem - te słowa ks. Isakowicza publiczność nagrodziła oklaskami.

Ks. Isakowicz-Zaleski na pytanie profesora Niebelskiego, czy teczki SB są jedynym źródłem informacji i prawdy, potrzebnym do napisania książki odpowiedział: - Archiwum SB to nie jest taka prawda jak Ewangelia. Prawda leży pośrodku. SB nie była organizacją tworzącą tylko fałszywki na potrzeby przełożonych.

Wśród osób zadających pytania odczuwalny był duch solidarności z księdzem i niechęci do słów abp. Życińskiego. Pytań było wiele, ale jedno było dla mnie najważniejsze. Ks. Isakowicz na pytanie o lustracji nauczycieli, wykładowców i dziennikarzy, odpowiedział: - Jestem za lustracją, również wśród tych grup.

Po spotkaniu autor podpisywał swoje książki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.