Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41345 miejsce

Dziadek Karol to przewidział

Kryzys w gospodarce światowej w 2011 r. jak zwykle zaskoczył wszystkich polityków, ekonomistów i zwykłych obywateli. Okazało się nagle, że całe państwa żyły sobie ponad stan i teraz trzeba je ratować przed bardzo realną wizją bankructwa.

Zjawisko to zagrażało i niestety dalej zagraża tym państwom, a nie wykluczone, że całej Unii Europejskiej i całemu systemowi państw kapitalistycznych. Środki zaradcze w postaci dodrukowania i wpompowania w zdychające gospodarki miliardów euro, czy dolarów tylko trochę przesuwają bankructwo w czasie.

Nieśmiałą próbę częściowego wyjaśnienia tej katastrofy przedstawiłem w jednym z poprzednich felietonów pt. "Bardzo realna bajka o gosposi". Dałem tam do zrozumienia, że niemożliwym na dłuższą metę jest bezkarne życie na kredyt. Każda gospodarka, gdzie wydaje się więcej niż się zarabia, musi prędzej czy później zbankrutować. Politycy działający najczęściej na rzecz rodzimych spekulantów wymyślają coraz głupsze uzasadnienia sytuacji kryzysowej. Zwalają winę na systemy bankowe dające kredyty zbyt szczodrą ręką, nadmiernie opiekuńcze systemy opieki społecznej itp., itd.

Żaden jednak nie chce nawet napomknąć, że zjawisko to wyjaśnił już bardzo dawno temu dziadek Karol opisując w swojej (wyklętej dzisiaj) książce pt. "Kapitał" mechanizm kryzysów w gospodarce kapitalistycznej. Tenże sympatyczny brodaty pan nie tylko analizował tę gospodarkę "w temacie" kryzysowym, ale udowodnił, że kryzysy są nieuniknioną, nieodłączną częścią tego systemu gospodarczego. Przewidział też on, to co wskutek tychże kryzysów prędzej czy później nastąpi, mianowicie krach tego całego interesu.
Zjawisko to paradoksalnie powinno zaistnieć, w najbardziej rozwiniętych gospodarczo państwach kapitalistycznych.

W tej materii poglądy dziadka Marksa nieco odbiegały od poglądów niejakiego tow. Uljanowa. Towarzysz Uljanow (Lenin) wydumał, że krach systemu
kapitalistycznego (czytaj - rewolucja) powinien nastąpić tam gdzie prawie kapitalizmu nie było, tzn. w Rosji carskiej. Rewolucję udało się mu nawet z dobrym skutkiem przeprowadzić, ale owoce jej były niestrawne przez długie lata dla Rosji i dla wielu innych społeczeństw. Sami tę niestrawność też przeżyliśmy.

Dzisiaj już większość tych prawdziwych państw kapitalistycznych dojrzała do krachu systemu i widać to na ulicach większości stolic europejskich i nie tylko. Więc kochani politycy, nie ma co udawać, że nie wiecie o co chodzi. A jeśli rzeczywiście nie wiecie, to proponuję gdzieś w antykwariacie odnaleźć, odkurzyć "Kapitał", i przeczytać to dzieło ze zrozumieniem, a potem wyciągnąć wnioski. Może jeszcze uda się Wam przedłużyć agonię systemu. Przynajmniej na czas potrzebny do zabezpieczenia Waszych własnych prywatnych interesów.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Do Pana "erk". Problem nie leży w tym, czyje zasady ekonomiczne są lepsze. Czy Karola Marksa czy Józefa. Problemem jest to że nasi przywódcy nie stosują żadnych zasad ekonomicznych. I efekty tego będziemy trawić my wszyscy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co oni teraz kombinują, miało być coś pośredniego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 10.03.2012 13:21

Dziadek Karol?W porównaniu ze starotestamentowym Józefem to zwyczajny smarkacz!Protoplasta wyłożył własną dialektykę i nie wdając się w ekonomiczne zawiłości, na dziecinnym przykładzie krów i kłosów wyłuszczył jak sprawy się mają.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.