Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32141 miejsce

Dziady - rodzima tradycja obchodzenia święta zmarłych

Dziady to święto szczególne. W ten magiczny czas, gdy świat żywych i martwych dzieli szczególnie cienka granica, staramy się zapewnić duchom przodków strawę i napitek, a przede wszystkim ciepło ogniska.

Weles - podziemny bóstwo magii, sprawujące pieczę nad słowiańską krainą zmarłych. / Fot. Ratomir Wilkowski / RKPCo więcej, podczas tej wyjątkowej nocy, to właśnie żywi oddać mogą największą przysługę zagubionym duszom - wskazać drogę do Nawii. Przypomina nam to jedno z ważniejszych przesłań naszej rodzimej wiary - nie tylko duchy mogą oddać przysługę żywym, ale i żywi duchom...

Kult zmarłych istniał zawsze, wiara w życie pośmiertne jest rówieśnicą ludzkości. To więcej niż wiara, to przeświadczenie, wrodzony instynkt. Święto Zmarłych, czyli dzień poświęcony ich pamięci obchodzony był przez ludy słowiańskie kilka razy w roku, przy czym najważniejsze przypadały wiosną (w okolicach 2 maja) i jesienią (w nocy z 31 października na 1 listopada).

Kościół Katolicki, nie mogąc zwalczyć tego dość popularnego święta, zmuszony został zaakceptować (zresztą nie po raz pierwszy) jego jesienne obchody, ustalając je na konkretny dzień - 2 listopada. Cześć i pamięć dla zmarłych była bowiem szczególną cechą Słowian i ich rodzimych zwyczajów.

Szczątki dawnych świąt przetrwały nawet do początków ubiegłego wieku. Znane były dość powszechnie jeszcze w latach 30. specjalne rodzaje pieczywa, które rozdawano ubogim (zazwyczaj jako zapłatę za modlitwę w intencji zmarłych), a które pierwotnie przeznaczone były dla dusz. Współcześnie tradycję tę, w dawnej pierwotnej formie, nadal jednak praktykują rodzimowiercze związki wyznaniowe jak "Rodzima Wiara", "Rodzimy Kościół Polski" czy "Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy - Słowiańska Wiara".

Pełna informacja na: Rodzimy Kościół Polski

Autor: Ratomir Wilkowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

1. No a kto jest autorem cichej tezy, że właśnie nie było tego u chrześcijan wcześniej w formie nieszablonowej? Bo nie ja :). Chyba że to tylko niechcący wybrzmiewa, zwracam honor tedy.

2. Ok.

3. Jestem skłonny przyznać rację. A teraz spójrz, jak wiele religii i światopoglądów ma ogrom podobieństw. Wszystko zapożyczenia? Równoczesne wynalazki niezależnych osób w zbliżonym czasie nie są zapożyczeniami, stąd wniosek przez indukcję byłby błędny. A dalej nie w każdej sytuacji podobieństwo jest tożsame zapożyczeniu.

>> Raz o Słowianach, raz o wszystkich plemionach europejskich... Również proszę trzymać się kontekstu.
>Czy slyszal kolega o wspolnym praindoeropejskim korzeniu?
Słyszał. A słyszał Kolega o homogenizmie? Wszystko pochodzi od jednej społeczności :). Dopuściłeś się nieścisłości później zarzucając mi niekontekstowość. Uważam, że słusznie zwróciłem uwagę i tłumaczenie się korzeniami nie ma tu wielkiej wartości. To tak jak powiedzieć "bawełna to tkanina rosnąca na polu" a potem wykłócać się że chodziło o wieloznaczność terminu 'bawełna' i że tak naprawdę mówiąc tkanina mieliśmy na myśli bawełna, ale bawełna w sensie roślina...

> Kolega wyraza wlasna opinie czy czyni to w imieniu KK? Jakiez to "dobre owoce" wg katolicyzmu wydalo poganstwo? Tylko te ktorych nie udalo sie (mimo usilnych prob) zwlaczyc, wykorzenic?
Gdzieś jest do przeczytania wypowiedź bodaj JPII na temat różnorodności religii i o 'promieniu światła' czy 'cieniu prawdy', jakoś tak. Podobnie bardzo wiele Kościół dziś zawdzięcza protestanckim zielonoświątkowcom. Dobrą rzeczą jest choćby pamięć o zmarłych. Skoro jest jakiś konkretny termin, to możnaby też wziąć jakiś termin. Po co traktować wszystko w kategorii wykorzeniania? Wygląda na to, że masz za złe Mieszkowi że zgodził się przyjąć chrzest w imieniu zjednoczonych plemion, tyle o korzeniach piszesz.

> Niech sie nachyla, tylko niech wowczas pozniej bedzie umial sie przyznac do dokonanych zaporzyczen i importow (z czym nawet kolega Tomek nie dokonca sobie jak widac radzi)...
Nie do końca sobie radziłem, bo następował progres w moim stanowisku w trakcie debaty. Nie neguję faktu możliwości zapożyczeń, powtarzam. Ot.

> Wiec teraz plycizna (i brak stosownej wiedzy) wyznaniowa to problem wiernych a nie Kosciola (notabene ktrzy ponoc wlasnie ci wierni tworza)?
Problem Kościoła, owszem. Ale wierny ma od jednego do kilkuset duchownych, teologów i ludzi gorliwych w okolicach miejsca zamieszkania i może prosić ich o pomoc, o radę, o wiedzę. Jest od groma publikacji teologicznych i refleksyjnych, jest Biblia, jest Katechizm Kościoła Katolickiego, wystarczy 10 minut poświęcić dziennie i poczytać. Wszystkiego jest w bród i człowiek mimo to ugina się w swoich wymówkach, pewnym rozleniwieniu, problemom dnia codziennego, a później po kilkunastu latach na przykład jest zaskoczony, że w katolicyzmie Bóg to nie "dziadek w chmurach", którego bezsens naukowo uzasadniał w podobny sposób jak komuniści odnośnie jakiegośtam astronauty ("był i żadnego Boga nie widział"). Staramy się, spokojnie.

> PS. Halloween to zupelnie inna bajka...
Zupełnie inna, ale podobna materia problemu. 'Pogaństwo', obrzędy, adaptacja świecka i próba wystosowania alternatywy przez Kościół.

Pozdrawiam, miłego dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Jestem skłonny zaakceptować tę informację, natomiast proszę wykaż, że:
> 1. Przed rokiem ustalenia konkretnej daty święta, chrześcijanie nie miewali chwil poświęcenia dla zmarłych (przez obrzędy/modlitwy).

Czemu mialbym wykazywac cos co powinni raczej przeprowadzic chr-janie (calkowicie pomijam, ze to na autorze tezy, spoczywa kwestia jej udowodnienia). Inna sprawa, ze niegdzie nie dowodzilem, ze chr-janie "nie miewali chwil (!) poświęcenia dla zmarłych... Faktem natomaist jest, ze Slowianie (i nie tylko) mieli specjalne swieta to czyniace (po za "chwilami")...

> 2. Wtedy i tylko wtedy (2. listopada) mamy dzień w którym można (należy?) uczcić pamięć zmarłych.

Zasadniczo JW. Prosze nie stawiac nie do konca prawdziwych tez w cudzym imieniu, by nastepnie zadac od innych doweidzenia ich prawdziwosci. Nawet u przedchrzescijanskich Slowian czonnp to nie tylko w okresie swiat - prosze zapoznac sie chocby z kultem przodkow w tej kulturze.

> 3. Kościół katolicki skopiował datę

Gdyby dokladnie skopiowal to byloby to ciut wczesniej (i nie tylko w ywniku Slowian)... Niemniej same zapozyczenia (przy czym zbierznosc terminow jest tu najmniejszym) sa wyrazne.

> Raz o Słowianach, raz o wszystkich plemionach europejskich... Również proszę trzymać się kontekstu.

Czy slyszal kolega o wspolnym praindoeropejskim korzeniu?

> Jeżeli jest coś dobrego, dlaczego nie czerpać owoców?

Kolega wyraza wlasna opinie czy czyni to w imieniu KK? Jakiez to "dobre owoce" wg katolicyzmu wydalo poganstwo? Tylko te ktorych nie udalo sie (mimo usilnych prob) zwlaczyc, wykorzenic?

> Jeżeli ludzie mają z czymś problem, można odrobinę się nad nimi pochylić. Jedni narzekają, że Kościół jest konserwatywny i niezmienny, a inni, że "zgapia" i adaptuje... Wątpię by poza konkretnym dniem i zniczami było coś zaadaptowane, podobnie jak tylko data Bożego Narodzenia, choinka i kilka drobnych obyczajów są adaptacją, pozostała i najważniejsza część treści i formy jest stricte chrześcijańska.

Niech sie nachyla, tylko niech wowczas pozniej bedzie umial sie przyznac do dokonanych zaporzyczen i importow (z czym nawet kolega Tomek nie dokonca sobie jak widac radzi)...

> To to jest problem tych, którzy tego nie rozumieją, że nic z tym brakiem wiedzy nie robią.

Wiec teraz plycizna (i brak stosownej wiedzy) wyznaniowa to problem wiernych a nie Kosciola (notabene ktrzy ponoc wlasnie ci wierni tworza)?

> Czyli jak ateista zapala znicz pod pomnikiem poznańskiego czerwca, to robi to np. żeby ogrzać duchy powstańców, które w dzień Dziadów (czy każdy inny) tam się wałęsają?

Symbolicznie, nawiazujac do rodzimej kultury, wlasnie tak... Okazuja pamiec o przodkach - cos co w tejze rodzimej kulturze, odgrywalo bardzo istotna role...

PS. Halloween to zupelnie inna bajka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

P.S. Przykład "adaptacji" celtyckiego Halloween: http://kultura.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1256111806&dzi=1232090105&katg=
W kontekście Halloween myślę, że należy uświadamiać katolików, o co w tym chodzi, w końcu kłóci się to święto z doktryną katolicką. Jednak takie coś, przerobione na formę zabawy, jest bardzo atrakcyjne, i jeżeli nie da rady tego pełnie zniwelować wśród wiernych, można próbować wystosować alternatywę, która z niczym się nie kłóci. I tak prawdopodobnie było z samym dniem zadusznym jako konkretnym dniem w kalendarzu poświęconym na pamięć o zmarłych. W tym tygodniu coś się więcej wydowiem.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra, to przepraszam za zamieszanie wynikłe z dyskusji w komentarzach, do czego się przyczyniłem wraz z Rafałem, który w jednym z cytatów przemieszał (albo autor cytatu) dwa inne święta katolickie.

"Kościół Katolicki, nie mogąc zwalczyć tego dość popularnego święta, zmuszony został zaakceptować (zresztą nie po raz pierwszy) jego jesienne obchody, ustalając je na konkretny dzień - 2 listopada."
Jestem skłonny zaakceptować tę informację, natomiast proszę wykaż, że:
1. Przed rokiem ustalenia konkretnej daty święta, chrześcijanie nie miewali chwil poświęcenia dla zmarłych (przez obrzędy/modlitwy).
2. Wtedy i tylko wtedy (2. listopada) mamy dzień w którym można (należy?) uczcić pamięć zmarłych.
3. Kościół katolicki skopiował datę "pod wpływem" Słowian; "Cześć i pamięć dla zmarłych była bowiem szczególną cechą Słowian i ich rodzimych zwyczajów."; w którym roku nastąpiło ustalenie konkretnego dnia na dzień zaduszny? Data przytoczona w cytacie przez Rafała jest teraz dla mnie wątpliwa z powodu pomieszania wątku Wszystkich Świętych i zaduszek. Natomiast jeżeli w 731 roku ustalono datę obu świąt - zwracam honor, natomiast pierwsza część tego punktu pozostaje aktualna.

"Zaduszki stanowiły alternatywę dla pogańskiego święta Dziadów, które obchodzone były w tym samym czasie przez wszystkie plemiona europejskie w różnych formach i pod różnymi nazwami."
Raz o Słowianach, raz o wszystkich plemionach europejskich... Również proszę trzymać się kontekstu.

"nadawal (a przynajmniej probowal) wlasne znaczenie lub symbolike temu czego nie mogac wykorzenidc adaptowal do siebie"
Jeżeli jest coś dobrego, dlaczego nie czerpać owoców? Jeżeli ludzie mają z czymś problem, można odrobinę się nad nimi pochylić. Jedni narzekają, że Kościół jest konserwatywny i niezmienny, a inni, że "zgapia" i adaptuje... Wątpię by poza konkretnym dniem i zniczami było coś zaadaptowane, podobnie jak tylko data Bożego Narodzenia, choinka i kilka drobnych obyczajów są adaptacją, pozostała i najważniejsza część treści i formy jest stricte chrześcijańska.

"I co to niby zasadniczo zmienia? KK sam pelen jest "symbolicznych gestów", ktorych obecnie wiekszosc deklarowanych katolikow nie do konca wpelni rozumie..."
To to jest problem tych, którzy tego nie rozumieją, że nic z tym brakiem wiedzy nie robią.

"A "znicze w miejscach które upamiętniają ważne wydarzenia historyczn" jak najbardziej ma "konotacji z duchami" ktorej wcale na "sile nie trzeba sie doszukiwac""
Czyli jak ateista zapala znicz pod pomnikiem poznańskiego czerwca, to robi to np. żeby ogrzać duchy powstańców, które w dzień Dziadów (czy każdy inny) tam się wałęsają?

Nie widzę problemu w tym, że - jeżeli we wszystkim co napisałeś masz rację - Kościół wyznaczył konkretny dzień na uczczenie pamięci zmarłych. Mając na względzie inne od pogańskich formę i znaczenie jest to dobry przyczynek do tego, żeby mniej gorliwi chociaż jeden dzień poświęcili na tę istotną kwestię, przynagleni datą.

Szkoda że swoją niechęć trzeba uzasadniać czepiając się drobiazgów, jednocześnie bez drobiazgowości.

Pozdrawiam, miłego dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do T.S. - To zalezy o czym kolega mowi Dziadach/Zaduszkach czy Wszystkich Sweitych... Prosze trzymac sie kontekstu - albo bowiem bedziemy dyskutowac o tym jak jest albo o tym jak Pan by chcial zeby bylo. W przedstawinym wyzej tekscie, zapisane jest bowiem wyraznie: "Zaduszki stanowiły alternatywę dla pogańskiego święta Dziadów, które obchodzone były w tym samym czasie przez wszystkie plemiona europejskie w różnych formach i pod różnymi nazwami." i dalej "Pozostałości pierwotnych obrzędów, których władzom Kościoła nie udało się wyprzeć zostały zaadaptowane i w przekształconej formie przetrwały do dziś." - i wyraznie to zazancza art... Argumentacja natomiast "ale Kościół 'chyba raczej niewątpliwie na pewno' ma inną tezę na ten temat, zapalony znicz ma bardziej wymiar symboliczny niż grzewczy" jest natomiast w najlepszym razie niepowazna - toc zadna tajemnica nie jest, ze KK nadawal (a przynajmniej probowal) wlasne znaczenie lub symbolike temu czego nie mogac wykorzenidc adaptowal do siebie... I co to niby zasadniczo zmienia? KK sam pelen jest "symbolicznych gestów", ktorych obecnie wiekszosc deklarowanych katolikow nie do konca wpelni rozumie... A "znicze w miejscach które upamiętniają ważne wydarzenia historyczn" jak najbardziej ma "konotacji z duchami" ktorej wcale na "sile nie trzeba sie doszukiwac"... Wystarczy troche poczytac fachowej literatury...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Grochocki: co RKP lub ZZW organizują na Zaduszki?

Infornmacjeo obchodach organizowanych przez RKP znajdziesz tutaj: http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_events&task=view_detail&agid=2 (sorki ze dopiero teraz odpowiadam ale wczeniej nie mialem dostepu do kompa).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Za inna stroną: (...)"
No i masz tam o przeniesieniu daty świętowania, pod kątem dziadów - wg autora tekstu, natomiast nie o skopiowaniu święta, co jest zarzucone w ostatnim zdaniu tego akapitu (o pozostałościach obrzędów i adaptacji).

Co do zapalania zniczy niewykluczone, że ich geneza jest pogańska, ale Kościół 'chyba raczej niewątpliwie na pewno' ma inną tezę na ten temat, zapalony znicz ma bardziej wymiar symboliczny niż grzewczy. Nie wiem jaka jest przyczyna przyjmowania pewnych pogańskich zwyczajów, zapewne jest związana z ułatwieniem konwersji i z powodu przywiązania ludzi do symbolicznych gestów. Ponadto po co zapala się znicze w miejscach które upamiętniają ważne wydarzenia historyczne? Nie mają one chyba konotacji z duchami, chyba że na siłę by się doszukiwać.

Urodziny mają również pogańską genezę i pierwotny charakter, a nie są ciepło przyjmowane przez Kościół. Halloween miał celtyckie/inne genezę i charakter, obecnie został zaadaptowany przez niektóre społeczeństwa jako o neutralnym charakterze, a Kościół nadal tego nie pochwala. Więc nie jest tak jednolicie z tą adaptacją.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> co RKP lub ZZW organizują na Zaduszki?

Pewnie stosowne obchody, o których info jest na ich że stronach... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za inna stroną: Początkowo dzień Wszystkich Świętych obchodzono 1 maja [...] Później, w roku 731 obchody przeniesiono na listopad - dodaje Daniel Taszka, etnolog. W tym przypadku zbieżność dat jest niemal oczywista - mówi Taszka. - Zaduszki stanowiły alternatywę dla pogańskiego święta Dziadów, które obchodzone były w tym samym czasie przez wszystkie plemiona europejskie w różnych formach i pod różnymi nazwami. Było to bezpośrednio związane z kultem solarnym, którego największe święta przypadały na dni przesileń i równonocy - tłumaczy. W kontekście upowszechniania się chrześcijaństwa lokalne zwyczaje pogańskie były zakazywane. Pozostałości pierwotnych obrzędów, których władzom Kościoła nie udało się wyprzeć zostały zaadaptowane i w przekształconej formie przetrwały do dziś.

- Tradycja zapalania świeczek czy zniczy na grobach zmarłych wywodzi się z dawnego pogańskiego zwyczaju rozpalania ognisk na mogiłach, wierzono bowiem, że ogrzeją one błąkające się po ziemi dusze - informuje etnolog. - Na terenie Polski Dziady obchodzono w nocy z 31 października na 1 listopada. Były one przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych obchodzonego zazwyczaj 2 listopada - wyjaśnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co RKP lub ZZW organizują na Zaduszki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.