Facebook Google+ Twitter

Działacze niszczą piłkarskie święto

Jutro o 20.00 na stadionie przy al. Piłsudskiego miało się odbyć wielkie piłkarskie święto polskiej ligi – derby Łodzi. Jednak decyzje działaczy popsuły atmosferę wokół tego sportowego widowiska.

Zamieszanie wywołał Władysław Puchalski, szef Widzewa. Podjął decyzję, że tylko 450 kibiców ŁKS będzie mogło zasiaść na stadionie przy al. Piłsudskiego. Jest to decyzja zgodna z przepisami, bo gospodarze są zobowiązani do przekazania gościom liczby biletów równej 5 proc. całkowitej pojemności stadionu. Jednak w historii łódzkich derbów bywało, że oba kluby przekazywały sobie po kilka tysięcy wejściówek. Wtedy derby mogło praktycznie oglądać na żywo tylu sympatyków gości, ilu chciało.

Zarząd stowarzyszenia Widzew Łódź swoją decyzję tłumaczy stratami spowodowanymi chuligańskimi wybrykami pseudo-kibiców ŁKS dwa lata temu i zbojkotowaniem spotkania łódzkich zespołów przez sympatyków futbolu z al. Unii w poprzednim sezonie. Mało kogo jednak to przekonało. Decyzja wywołała oburzenie wśród działaczy ŁKS, sympatyków tego klubu i... fanów Widzewa, którzy oskarżyli władze swojego klubu o zlekceważenie faktu, że derby są przede wszystkim świętem dla kibiców. Kiedy działacze łódzkich drużyn negocjowali sprawę zwiększenia puli wejściówek dla gości, kibice Widzewa zdecydowali sie na protest wyrażający solidarność z kibicami drużyny przeciwnej. Najbardziej zagorzali fani Widzewa, zasiadający zazwyczaj w sektorze D, “Pod Zegarem”, mieliby pojawić się tam dopiero po pierwszej połowie spotkania, zaś w jego trakcie nie dopingowaliby piłkarzy.

W kolejce po bilety... fot. Dziennik ŁódzkiWieść o takiej formie solidarności miedzy łódzkimi kibicami zdenerwowała nie tylko włodarzy Widzewa, ale także cześć jego kibiców, którzy uznali, że ich drużyna jest ważniejsza niż pojednanie z sympatykami drużyny przeciwnej. Spotkali się z Władysławem Puchalskim, który przekonał ich, że młodej drużynie potrzebne jest wsparcie “12 zawodnika”. Fani Widzewa odwołali protest. Także w sprawie wejściówek dla VIP-ów między dwoma klubami powstały nieporozumienia, gdyż Widzew przekazał ŁKS tylko 20 takich biletów, choć klub ten spodziewał się ich 35 – czyli tyle, ile przekazał wiosną Widzewowi.

Działacze ŁKS zapowiedzieli, że wiosną również przekażą Widzewowi jedynie 450 biletów. Zadbali także o fanów, którym nie uda się kupić wejściówki na jutrzejsze spotkanie – będą mogli obejrzeć je na telebimie postawionym przed stadionem przy al. Unii. Mimo całego zamieszania bilety sprzedają się płynnie, nie odnotowano żadnego incydentu przy kasach. Szkoda tylko, że i tak nerwową atmosferę meczu drużyn, których kibice się nienawidzą, musieli bardzo podgrzać działacze, niszcząc przy okazji atmosferę wielkiego piłkarskiego święta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

sport cóz...ale zachęcam do pisania więcej artykółów czy to brak czasu?????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.