Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6364 miejsce

"Dzieci Arbatu". Anatomia stalinizmu. Recenzja serialu

W 2004 roku Andriej Eszpaj dokonał ekranizacji kultowej powieści Anatolija Rybakowa "Dzieci Arbatu". Szesnastoodcinkowy serial jest przerażający, bo pokazuje piekło stalinizmu. A z drugiej strony daje nadzieję. Ostatnie słowo ma miłość.

Kultowa powieść


"Dzieci Arbatu" (a także ich kontynuacja: "Trzydziesty piąty i później", "Strach", "Proch i pył") są jedną z najważniejszych powieści Anatolija Rybakowa. Pisarz opisuje w niej życie obywateli Związku Radzieckie w okresie poprzedzającym "Wielką Czystkę" (okres lat 1933-1934, jest to czas, kiedy w tworzącym się państwie terroru istniała jeszcze opozycja "prawicowa" - m.in. Trocki, Kirow, która musiała zostać rozbita, aby Stalin mógł bez przeszkód objąć władzę absolutną). Umieszcza w niej także elementy własnej biografii.

Powieść, choć została napisana w latach 60. XX wieku, opublikowana została dopiero w okresie gorbaczowskiej "pierestrojki i głasnosti" (1987 rok).

Serial - przestroga


Zrealizowany z wielkim rozmachem obraz Andrija Eszpaja zachwyca pod względem estetyki. Piękne zdjęcia i muzyka to niewątpliwe plusy filmu. Trudno mi natomiast ocenić szczegółowość ekranizacji i wierność literackiemu pierwowzorowi, gdyż nie czytałam powieści. Wydaje się, że w szesnastoodcinkowym serialu została zachowana wierność książce.

"Dzieci Arbatu" są również swoistą rodzaju przestrogą. Serial pokazuje bowiem jak jedna osoba (towarzysz Józef Stalin) potrafi patologicznie pragnąć i korzystać ze zdobytej władzy. Najgorsze jest jednak to, że w chorobliwą żądzę jednej osoby uwikłanych jest wiele milionów ludzi na całym świecie, których egzystencja przypomina życie muchy w sieci pająka, bowiem system rozwiązuje za człowieka problemy. Jesteś z nami (z wodzem, partią), to zagwarantujemy Ci wszystko - pracę, ekskluzywne mieszkanie zaraz obok Kremla....

Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczynasz mieć wątpliwości, skrupuły moralne. Kiedy masz odwagę mówić i myśleć samodzielnie, a nie po "jedynie słusznej linii". Samodzielność w stalinizmie nie była ceniona wcale. Od niej zaczynały się ludzkie dramaty - śledzenia, przesłuchania, tortury, zsyłki i skryta śmierć, która miała pozostać nigdy nieujawniona...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gloria
  • Gloria
  • 29.01.2012 01:53

Myślę, że zrobiła Pani błąd opisując serial nie czytając książki, ponieważ między tym co pokazane jest w serialu , a co opisane jest w książce jest kilka istotnych różnic. Jeżeli chodzi o obraz Syberii, został on przedstawiony w serialu zgodnie z tym, co opisane zostało w książce. Mam wrażenie czytając Panie recenzję, że pomyliła Pani wolną zsyłkę na Syberię z przymusowym osadzeniem w łagrze na Syberii. Choroby, wszy głód wyniszczenie najczęściej były przyczyną właśnie pracy ponad siły w 40 st. mrozie złe wyżywienie. W przypadku Saszy Pankratowa, tragizm jego historii polega zupełnie na czymś innym niż głód i złe warunki życiowe. Jednak nie zmienia to faktu, że życie osoby przymusowo zesłanej na Syberie jest wiernie oddane, marazm życia i izolacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.