Pozycja materiału w rankingach:
Jeżeli ustawodawcy dysponowaliby twardymi dowodami na to, że dzieci, którymi opiekują się geje mają się gorzej, czy podjęliby wczoraj inną decyzję? Wątpię. Nowe prawo rodzinne wprowadzane jest pośpiesznie, nie poprzedzone solidną debatą.
Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.62)
Wiek: 30 | Miejscowość: Kętrzyn | Kraj: Polska
O mnie: Typowo: podróże, zwierzęta i kuchnia.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Hausman 31.12.2011 00:00
Sparafrazuję twoje zapytanie. Czyli lepiej, żeby dzieci nie miały żadnych rodziców, niż miały patologicznych, np. uzależnionych od alkoholu?
Znam badania na grupie dzieci wychowywanych w rodzinach patologicznych a takimi, które były w rodzinach zastępczych. Przynajmniej w pierwszym okresie dzieci stawały się spokojniejsze. Kryteria doboru środowisk opiekuńczych dla dzieci zawsze uwzględniają wielokrotność ryzyka. W tym właśnie problem, że w związkach homoseksualnych przemoc jest wielokrotnie wyższa i wielokrotnie częściej związki te ulegają rozpadowi.
Sugerujesz, że zażenowanie dzieci w sytuacjach intymnych, rozpad związku opiekunów (40% po pięciu latach), wysoki poziom stresu to nic, to żaden problem naprzeciwko nieobecności rodziców. To tak jakbyś mówił, co z tego że chłop bije babę. Gorzej jakby baba w ogóle chłopa nie miała.
Grzegorz Wink 27.12.2011 01:23
Czyli lepiej żeby dzieci nie miały żadnych rodziców niż miały homoseksualnych?
Czy ktoś robił badania porównawcze nie pomiędzy dziećmi z opiekunami hetero i homo tylko między dziećmi bez żadnej rodziny, a adoptowanymi przez homo?
Anna Hausman 27.12.2011 00:34
Czytałam w amerykańskiej prasie, że dzieci adoptowane przez homoseksualistów czują się częściej zażenowane w sytuacjach czułości okazywanej przez rodziców, aniżeli dzieci heteroseksualistów.
Piotr Wierzbicki 06.12.2011 01:12
I tu zgadzam się w całej rozciągłości z treścią artykułu.
marek 12.06.2011 18:42
Nie wiem doprawdy, co p. brzezicka proponowała, ale wybó między jedną patologią a drugą:-) przed którą zostaje postawione dziecko nie mogące się bronić przed decyzjami dorosłych:-) to sytuacja niegodna cywilizacji aspirującej do miana humanitarnej.
Jacek 11.06.2011 22:05
Człowieku artykuł jest o rodzicielstwie osób homoseksualnych. I jest jak najbardziej na temat. Czy wspieranie, rodzin, czy zastępstwo rodziców czy adopcja to modelowanie ról płciowych przez homo zawsze będzie niemożliwe.
Łukasz Brzezicki 11.06.2011 20:06
@Olga,
jeśli ja "się ślinię", pisząc prawdę, to co robiła posłanka Beata Mazurek, kłamiąc z trybuny sejmowej w sprawie ustawy o wspieraniu rodziny, kiedy wiedziała, że obiektywy kamer wszystkich telewizji w tym dniu będą skierowane na nią?:
"Dziecko odebrane rodzicom biologicznym przeżywa traumę. Czy w państwa ocenie przekazanie go dwóm paniom albo dwóm panom nie spowoduje kolejnej traumy?"
źródło: http://orka2.sejm.gov.pl/Debata6.nsf/cf6cd6bc70d259a4c125738c004d6617/8ba93a949e2499bbc12578ab00314a76?OpenDocument
Może "się ośluziła"?
Łukasz Brzezicki 11.06.2011 20:00
@Olga,
ja nie zamierzam ani pani, ani Autorce tłumaczyć, czego dotyczy ustawa o wspieraniu rodziny (mylona przez obie panie z ustawą o adopcji dzieci przez gejów). Chcąc pisać na jakikolwiek temat należy wykazać się minimalną roztropnością i zgłębić ów temat. Autorka (jak i obie komentujące) tego nie zrobiła.
Pragnę zauważyć, że gdyby nie poprawka senatora Kalety to ani pani Czerw, ani posłanka Mazurek, ani anonimowa Olga nie wiedziałyby, że taka ustawa w ogóle istnieje. Zabawne, prawda?
Nie jestem żadnym aktywistą, jestem "facetem" który brzydzi się nieprawdą. A ten artykuł jest nieprawdziwy i kłamliwy.
Olga 11.06.2011 13:18
O czym pisze Maria Czerw, to ja wiem ale o czym pisze Ł. Brzezicki to ja kompletnie niem wiem. Facet po prostu pluje, prycha, ślini się i nic poza tym. A mówią, że mężczyźni są bardziej konkretni od kobiet. Chyba nie aktywiści gejowscy.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)