Facebook Google+ Twitter

Dzieci i młodzież – jaką miarą mierzyć?

24 czerwca w Warszawie spotkają się naukowcy reprezentujący Światową Organizację Zdrowia oraz wiodące krajowe ośrodki, zajmujące się zdrowiem i rozwojem dzieci i młodzieży. WHO chce, aby opracowane przez nią nią standardy wdrożyć w Polsce.

Już w najbliższą środę, 24 czerwca o godzinie 10, w sali 2603 Pałacu Kultury i Nauki rozpocznie się seminarium „Normy rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży w Polsce”. W Polsce najbardziej znaną normą rozwojową są siatki centylowe opracowane przez naukowców z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Światowa Organizacja Zdrowia stworzyła własny standard (WHO Child Growth Standards). Czy zostanie przyjęty w Polsce?

Każdy z rodziców martwi się o rozwój swego dziecka. Wzrost i masę ciała naszej pociechy
porównujemy z innymi dziećmi w zbliżonym wieku. Normami rozwojowymi posługują się lekarze, sięgając po opracowane w Instytucie Matki i Dziecka siatki centylowe. Te tabele udostępniane są przez Instytut bezpłatnie wszystkim pediatrom.

Skąd się biorą te siatki? Normy rozwojowe dzieci i młodzieży tworzone są na podstawie skomplikowanych badań antropologicznych obejmujących znaczne próby badawcze. Między naukowcami istnieją spory, czy normy stworzone na zachodzie Europy, czy w Stanach Zjednoczonych pasują do rozwoju dzieci np. w Polsce. Zdaniem dr Anny Oblacińskiej z Instytutu Matki i Dziecka, jednego z prelegentów i organizatorów seminarium, wśród istotnych czynników decydujących o prawidłowym rozwoju najmłodszych dzieci wyróżniają się karmienie naturalne mlekiem matki oraz środowisko wolne od dymu tytoniowego.

- Wynika to z przeprowadzonych w wieku krajach badań - mówi dr Oblacińska. - Jeżeli dziecko ma zapewnione czyste środowisko oraz naturalny pokarm to mimo różnic geograficznych, społecznych i kulturowych między populacjami w różnych krajach nie widać istotnych różnic w rozwoju najmłodszych dzieci - wyjaśnia pani doktor.

Jak się okazuje, dotyczy to dzieci wieku do 5 lat życia i trochę burzy nasze stereotypy, według których np. Chińczycy mają z natury niski wzrost. Oczywiście rozwój cywilizacyjny powoduje, że dzieci, które dziś przychodzą na świat osiągają wyższy wzrost w wieku dorosłym, niż dzieci narodzone kilkadziesiąt lat temu. Dr Oblacińska uspokaja, że tzw. akceleracja rozwoju nie będzie procesem nieskończonym. To prawda, trudno wyobrazić sobie ludzi o wzroście 3 metrów – nawet za kilkaset lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.