Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10091 miejsce

Dzieci nie są jednak winne pedofilii. Abp Michalik tłumaczy [WIDEO]

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-10-08 18:20

"Reagujemy na błędne interpretacje wypowiedzi księdza arcybiskupa" - powiedział na konferencji prasowej rzecznik Episkopatu Polski ks. Józef Kloch. "To zwykły lapsus językowy" - dodał. Głos zabrał również sam abp Michalik.

 / Fot. Ryszard Hołubowicz/CC 3.0"Ja doskonale znam styl księdza arcybiskupa. Jest czasem tak, że rozpoczyna zdanie, czasem nie kończy, czasem wtrąca inne. Ale co do intencji nie mam żadnych, ale to żadnych wątpliwości i jest sytuacja jasna: zero tolerancji dla pedofilów. Chcę to podkreślić jeszcze raz" - powiedział na wstępie ksiądz rzecznik, sugerując tym samym, że dziennikarze źle odczytali styl wypowiadania się arcybiskupa Józefa Michalika.

Abp Michalik: Przepraszam za nieporozumienie

"Przepraszam za to nieporozumienie" - rozpoczął abp Michalik. Tłumaczył, że dziennikarze zaczepili go "po drodze", zaś sam odpowiadając na ich pytania był skupiony na kongresie, któremu przewodniczy. "To trochę tak po drodze spotkana grupa, tu człowiek myśli o tym zebraniu, tu nagle pytanie, niedopowiedzenie".

>>> Abp Michalik o księżach-pedofilach: Dziecko szuka miłości, lgnie

Hierarcha prostował, że dziecko nie jest winne krzywdzie, jaką czynią mu dorośli. Jednak zrównał ofiary pedofilii z dziećmi "krzywdzonymi przez własną rodzinę". "Oczywiście, cały kontekst tej moje wypowiedzi i w moim nastawieniu był taki, że dziecko jest niewinne, że dziecko nie może być krzywdzone. Nie tylko przez duchownych, ale niekiedy bywa krzywdzone i przez własne otoczenie, przez własną rodzinę. To jest niezawinione przez dziecko, sytuacja niezawiniona przez dziecko" - mówił.

Podtrzymał jednak swoje stanowisko o "szukaniu miłości" przez dzieci, które nie mają rodziców. "Kiedy ono nie ma rodziców, nie ma miłości i niekiedy szuka tej miłości. I ma prawo do miłości czystej, pięknej, niespaczonej. Nie takiej, która pozostawia bolesny ślad w jego życiu".

>>> Agresywny abp Michalik kontra "głupi policjant" z drogówki

Michalik porównuje ofiary księży-pedofilów, o których był pytany przed południem, do dzieci, pozostających w domach dziecka. "Trzeba zaznaczyć, że właśnie tam w tym kontekście mówiłem o tym, że rośnie dzisiaj ta liczba dzieci pokrzywdzonych. Chociażby to, co dają statystyki: jest około 80 proc. w domach dziecka dzieci, które mają dwoje rodziców, 17 proc., które mają jednego z rodziców, a tylko 3 proc. dzieci, które są pełnymi sierotami. To są liczby, które podają nam statystyki, więc myślę, że problem ten jest tym bardziej delikatny i ważny" - powiedział hierarcha. Zdaniem arcybiskupa, dziecko "kiedy nie ma rodziców, szuka miłości". A według statystyk takich dzieci jest tylko 3 procent. W ten sposób podtrzymuje to, co powiedział przed południem: skupmy się na rozwodach.

Dziecko lgnie czy nie lgnie do księdza?

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski sprostował swoją wypowiedź, którą interpretowano jako obwinianie dziecka o to, że "lgnie" do duchownego. "Zdanie, które może być interpretowane niewłaściwie i dlatego chciałbym to wyjaśnić, że "dziecko lgnie". Dziecko lgnie do człowieka, szuka miłości, ma prawo ją znaleźć piękną i czystą. Oczywiście, niejednokrotnie człowiek zagubiony wykorzysta to dziecko. I to jest dramat, przed którym trzeba bronić, trzeba, żebyśmy mieli wszyscy oczy otwarte. Nie tylko nie patrzyli obojętnie, ale i nie pozwalali patrzeć obojętnie na tego rodzaju sytuacje" - mówił.

>>> Arcybiskup Michalik - "najprzewielebniejszy" czy "cham"?

Michalik odniósł się również do fragmentu swojej wypowiedzi, w której pada zdanie, że dziecko "szuka miłości, zagubi się samo i jeszcze drugiego człowieka wciąga". Arcybiskup zupełnie odwrócił sens tej wypowiedzi. "Dziecko nie ma siły wciągać drugiego człowieka. To człowiek, ten zły, wciąga to dziecko w orbitę swoich niewłaściwych zainteresowań. Myślę, że tak należy to zdanie przyjąć. Myślę, że to jest pomyłka ewidentna, za którą przepraszam i którą godzi się skorygować" - powiedział na koniec.



Dziecko samo wciąga drugiego człowieka

Przypomnijmy, konferencja została zwołana ze względu na taką wypowiedź metropolity: "Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" - mówił przed południem dziennikarzom abp Michalik odpowiadając na pytania o przypadki pedofilii w polskim Kościele katolickim. Komentatorzy uważają, że przewodniczący Episkopatu został przymuszony do sprostowania swojej niefortunnej wypowiedzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Celibat dobrowolny a nie przymusowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 17:02

A jak dzisiaj powiedział kardynał Dziwisz, "arcybiskup, kiedy zgłasza się do niego ofiara księdza-pedofila, to nie ma obowiązku zgłaszania sprawy do prokuratury z automatu". Dlaczego? "Bo to trauma dla ofiar".

Zlikwidujmy celibat. Nie będzie traumy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 16:58

"Salezjanie to nauczyciele", którzy swoją seksualność kiszą w sobie. Mimo wszystko rodzice ryzykują. Ich prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Salezjanie Jezuici, to przecież nauczyciele, przygotowywani do pracy z młodzieżą z dziećmi. Nawet ich misją jest właśnie praca taka.
Nie bronię hierarchów. Już wcześniej powiedziałam, że księża "wykorzystywacze" do niecnych celów winni być ukarani, karą adekwatną, a nie przeniesieniem w inne miejsce.
Jednak opowiem coś . Niedawno w Genewie zamordowana została psychoterapeutka, młoda kobieta matka 4 letniego dziecka. Zgwałcił i zamordował ją człowiek który był jej pacjentem odbywającym karę pozbawienia wolności za dwa gwałty. Mało tego, zabił ją uprzednio zgwałciwszy będęc z nią na spacerze, na wolności, poza murami zakładu karnego. Wyobraź sobie, dwukrotnemu gwałcicielowi, tak uwierzono w resocjalizację, w postępy psychoterapii tej kobiety, że zezwolono im wyjść razem na kilka godzin.
Kobieta zapłaciła straszną śmiercią.
Obecnie toczy się potężna dyskusja... kto .. co dlaczego i czy można w ogóle innych więzniów tak "optymistycznie" traktować... Zmierzam do tego, że założenie optymistyczne może być zgubne, ale czy mamy z niego rezygnować w ogóle?
możliwe, że tak. To jeszcze przypomniałabym nowelki Viktora Hugo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, takie założenie wydaje się przesadne i na pewno jest niezmiernie przykre dla tych księży, którzy wspaniale pracują z dziećmi i młodzieżą, ale do tego doprowadzili kościelni przełożeni przy udziale wymiaru sprawiedliwości. Jak można ufać księżom, jeśli nawet skazanego prawomocnym wyrokiem pedofila nie pozbawia się możliwości kontaktów z dziećmi? Jeśli przenosi się go do innej parafii, gdzie nikt nie wie o jego skłonnościach?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 15:30

Skoro przeor zakonu michalitów pozwala sobie na założenie i uogólnienie, że to dzieci Latynosi są wyuzdane seksualnie, a gorący klimat zmienia popęd człowieka, to ja pozwalam sobie na założenie i uogólnienie, że nie powinno się posyłać dzieci na "potajemne" spotkania do księży. Tylko pod kontrolą rodziców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 15:27

Ponieważ KK w swoim błędnym założeniu zakłada, że każdy homoseksualista jest pedofilem oraz zboczeńcem, a każda kobieta zgwałcona jest sama sobie winna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz , nie widzę w księdzu .... jak piszesz, ale dlaczego zakładasz, że każdy ksiądz to pedofil ? lub potencjalny pedofil ? Wybacz, ale takie założenie jest błędne i nie ośmieliłabym się tak zakładać nie tyko w tej sprawie,ale wielu podobnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 15:05

Mnie jako małego dzieciaka tata zawoził na zajęcia z ks. w parafii co niedzielę. Ale do głowy by mu nie przyszło jako dobremu ojcu, żeby zostawiać kilkuletnie dziecko z dorosłym facetem dłużej, niż trzeba było. Czekał w samochodzie albo jechał do brata, wracał przed końcem i razem wracaliśmy do domu.

Jeśli rodzice widzą w księdzu Boga Wszechmogącego i przyjaciela rodziny, i dlatego pozwalają, żeby zajmował się ich kilkuletnimi dziećmi, to gdy dochodzi do aktu pedofilii są współwinni. Dziecko jest zawsze niewinne, bo nie jest świadome tego, co może się zdarzyć lub co właśnie się dzieje. To rodzice powinni postawić granicę.

Dlatego piszę o "paszczy lwa". Dopóki będzie istnieć celibat będę pisać o "paszczy lwa".

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Łukasz, ale wiele dzieci ma tylko jednego rodzica z którym mieszka i który go wychowuje. Takiemu dziecku bez ojca, ten Ojciec z koloratką może imponować, może go estymować. Dla czego nie? Moim katechetą od pierwszej klasy szk podst. był przemiły ksiądz Jan. Potem był proboszczem i rzeczywiście miał b. ojcowskie podejście do młodzieży. Przygotowywał mnie do 3 sakramentów. Od dziecka był dla mnie kimś ważnym i zaufanym.
Na litość, nie możemy przypisywać każdemu księdzu "paszczy lwa" ;) ... ja wiem, głupota nie boli, ale księża to w dużej większości ludzie mądrzy, więc nie posądzajmy ich wszystkich o głupotę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.