Pozycja materiału w rankingach:
Cokolwiek uczyniłby prawodawca, prawdopodobnie nie unikniemy sytuacji, w których jedynym ratunkiem dla dziecka będzie odebranie go biologicznym rodzicom. Tylko w taki sposób ocalimy je przed biciem, głodem, całkowitym zaniedbaniem, deprawacją. Pytanie, co ofiarujemy mu w zamian...

Zobacz także:
Artykuły
(73)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 50 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Filolog. Znajomi wiedzą więcej, trolle - nie muszą;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
S. Korn. 13.03.2010 20:56
"Na czym wobec tego polega wyższość "bidula" nad rodziną biologiczną? Nie umiem znaleźć odpowiedzi na to pytanie. "
Marto, także nie znajduję odpowiedzi na to pytanie dlatego z lękiem spoglądam w stronę nowelizacji wspomnianej ustawy i nie dziwię się protestom .
Autor usunął profil 13.03.2010 20:46
Brak ludzi z odpowiednimi kompetencjami, dzieci są traktowane przedmiotowo. Jest problem - do bidula. Dzieci to nasza przyszłość a jak je się traktuje, przykładem niech będzie problem poruszony przez Martę. Niezwykle ważny problem poruszyłaś i za to najwyższe słowa uznania. Może to dotrze do "twardogłowych" urzędasów i coś się zmieni.
Ewa Krzysiak 13.03.2010 20:23
"Skłania to wychowanków do odbierania bytności w domu dziecka w takich samych kategoriach, w jakich więzień widzi swój pobyt za kratkami..." Czy można się temu dziwić?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)