Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Dzieci znajomych Boniego w zespole doradczym Tuska. Nepotyzm?

Pozycja materiału w rankingach:

13804 miejsce

Dział: Wydarzenia

Ocena: 36pkt

Oceń:

Dzieci znajomych Boniego w zespole doradczym Tuska. Nepotyzm?


Jak dowiedział się portal tvp.info ''w zespole doradców strategicznych premiera Tuska pracują dzieci wysoko postawionych osób zaprzyjaźnionych z Michałem Bonim''. Opozycja jednoznacznie mówi o nepotyzmie w kręgach premiera.

 / Fot. Fot. Radek Pietruszka/PAPMichał Boni jest szefem zespołu doradców strategicznych w rządzie Donalda Tuska, przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów. W szeregach zespołu jest zatrudnionych 15 osób.

Portal tvp.info podaje, że wśród współpracowników Michała Boniego są dzieci wysoko postawionych znajomych ministra. M.in. Paweł Bochniarz, syn Henryki Bochniarz, prezes Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, współpracującej z Bonim w rządzie Bieleckiego.

- Pracuje w nim też Mikołaj Herbst, syn Ireny, byłej wiceminister gospodarki, a obecnie doradcy zarządu Lewiatana - czytamy na portalu. Zarówno Henryka Bochniarz, jak i Irena Herst przyznają, że Boniego znają. W przypadku pani Bochniarz w grę wchodzi nawet przyjaźń.

Jednak obydwie
twierdzą, że posady, które otrzymały ich dzieci, są tylko i wyłącznie ich zasługą.
Jak mówi portalowi tvp.info prof. Antoni Kamiński, specjalista ds. korupcji z Instytutu Studiów Politycznych PAN, sytuacja jest ''moralnie dwuznaczna''.

Źródło: tvp.info

Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

paszczurek

paszczurek 31.01.2012 17:38

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

tak dajecie pieniadze Żydom którzy was przez TV oszukują i obrażają waszę religję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2009 18:40

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 49

Jak miło w rodzinie :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 30.11.2009 15:02

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 46

To też prawda Jadwigo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 30.11.2009 14:57

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 48

Jarosławie - oczywiście; oboje mamy rację, a Ty zapewne prezentujesz racje o wiekszej wadze.
Rzecz w tym - i tu zapewne zgodzisz sie ze mną, że wiele spraw załatwia sie u nas niby w dobrej wierze, często wylewając dziecko z kapielą.
Polityków mamy takich, jakich wybraliśmy: a wybralismy mając takie warunki do ich wyboru, jakie mamy. Tu wraca jak bumerang sprawa innej ordynacji wyborczej. Niemniej jednak jest przysłowie: jak sie nie ma, co sie lubi, to sie lubi- co sie ma. Póki co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2009 14:41

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 38

Pani JK winda moja może nie była tak komfortowa jak mniemam Pańska, ale jestem i żyję w kraju, gdzie takich postkomunistycznych przekrętów niema. Człowiek pokroju Boni nie mógłby pozostać doradcą ministra, gdyż duma narodowa Szwajcara nie pozwoliłaby, aby donosiciela czy kolaboranta takim doradcą uczynić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 30.11.2009 14:22

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 37

Pani Jadwigo i ja to rozumiem doskonale , jest tylko kwestia "dobrych obyczajów" i praktyk.
Brakuje zdrowego rozsadku w tym co robią politycy i chyba to komentarza nie wymaga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 30.11.2009 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 81

Jarosławie - mam taki specyficzny zwyczaj przejaskawiania pewnych rzeczy-zjawisk-zachowań, aby zwrócić uwagę na niesłychana głupotę, jaka opanowuje nasz kraj.
Ja nie wiem, czy doradcy premiera są wyszukiwani przez łowców glów, czy staja do konkursu.
Ale jest pewne, że zawsze znajdzie sie tak zwany "dziennikarz sledczy", który (he - może po tatusiu takie zdolnosci) zawsze znajdzie dziesiatą wodę po kisielu.
Gdziekolwiek zatrudni sie stosunkowo mlodych ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami, zawsze mozna uzasadnic to zatrudnienie nepotyzmem; tutaj mowa o doradcach. W przemysle- pojawi sie zarzut "rozkradania przez swoich", w bankowosci - "koryto" itd. itd.
Ludzie oddaleni od ośrodków władzy, na prowincji maja podobną sytuację, w skali gminy, powiatu czy województwa.
Szukajacym dziury w całym rzekłabym "bez przesadyzmu, panowie".
Gdybym miała dziecko-lekarza, oczywiscie szukałabym dla niego na poczatek protekcji i zatrudnienia w "moim" szpitalu.
Jeszcze jedno - poniewaz dla wyjatkowych "naprawiaczy" wszystko jest podejrzane - równiez konkursy zostaną ocenione jako ustawione.
I wracamy do punktu wyjścia.

Panie TT - jaką windą wyjechał Pan do Szwajcarii? Chce Pan naprawiać - proszę to robić z poziomu równin mazowieckich, a nie z wysokosci Alp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2009 13:18

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 51

ja Jarosławie poszerzam wątek i mogę dodawać przykłady, ale one są wszystkim znane!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 30.11.2009 13:14

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 50

Unikał bym jak już wczoraj napisałem "osobistych wycieczek"TT , więc miej to na uwadze , a wracając do meritum sprawy dobrym obyczajem ludzi o wysokiej kulturze osobistej jest unikać podejrzeń o "nepotyzm" ale wiemy jak jest i wiemy że nie mamy na co liczyć , gdyż obecne "elity" polityczne dalekie są od wzorca "męża stanu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 30.11.2009 13:01

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 54

Przeciez to rutynowa praktyka ... można palcem wytykać w nieskończoność ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.