Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12634 miejsce

Dziecko z dwiema twarzami. Potwór czy dar życia?

Przyszły na świat w Australii. Ich mama mówi, że je kocha z całego serca i są dla niej najpiękniejsze. Część opinii publicznej oburza się na te słowa: – Stworki, których widok i myśl o jego cierpieniu przyprawiają o mdłości.

Sonda

Ludzi pozbawionych świadomości i dotkliwie zdeformowanych

 / Fot. youtubeRenee Young i Simon Howie od dawna wiedzieli, że ich dzieci urodzą się jako bliźnięta syjamskie. Nie wiedzieli tylko, że postać zrośnięcia ich córek będzie tak daleko posunięta. Nazywa się "Powieleniem twarzoczaszki", zwane Diprosopus. Doszło do zakłócenia podziału embrionu na wczesnych etapach ciąży. Na świecie odnotowano 35 takich przypadków. Nikt, kto się z nim urodził, nie żyje.

Będziecie wychowywać "dziwadło". Wszyscy będą was wytykać palcami – ostrzegali lekarze. – Najlepiej pani zrobi usuwając ciążę – radzono matce. Dr Greg Kesby tłumaczył parę, że nawet proste zadania okażą się trudne dla bliźniaków. "Myślę, że jednym z największych zagrożeń dla tego dziecka, jeśli chodzi o przetrwanie, jest zdolność do oddychania na własną rękę" – rokował lekarz.



Dziewczynki przyszły na świat sześć tygodni przed terminem. Rodzice nazwali je Faith i Hope (Wiara i Nadzieja). Mają dwie twarze, dwa mózgi i jedno ciało: - "dwie ręce, dwie nogi, i jedno bicie serca". Mimo to rozwijają się zaskakująco zdrowo. - Samodzielnie oddychają i jedzą – opowiada ojciec. I dodaje: "nawet jeśli mają one tylko jedno ciało, to nazywamy je bliźniaczkami. Dla nas to są nasze córeczki, i my je kochamy".

Czytaj więcej: Refleksje przechery. Granat w szambo

- To jest taka sama sytuacja, jakbyśmy mieli dziecko z autyzmem lub zespołem Downa. Nie sądzę, by można było przerwać ciążę, gdy wszystko idzie zgodnie z planem, a dziecko jest zdrowe – podkreślał ojciec dziewczynek, Simone Howie. - Każdy dzień z bliźniaczkami jest dla nas błogosławieństwem. Jak na razie, dzieci mają się lepiej niż spodziewali się lekarze. – mówią rodzice.

**

Trwają bioetyczne spory o status osób zdeformowanych i częściowo tylko zdolnych do życia. Mówi się o nich "skrajne wybryki natury, wymagające 24-godzinnej wysoko specjalistycznej opieki".

- Panowie Ziobro, Terlikowski czy Piecha, nie pchają się do kamery na tle łóżeczka ze stworkiem, którego widok i myśl o jego cierpieniu przyprawiają o mdłości. – pisała ceniona felietonistka, Jadwiga Kowalczyk, współczując rodzicom, placówkom  / Fot. Youtubeopiekuńczym i samym dzieciom, które nie są świadome dotykającego ich kalectwa. - Nie bójmy się słowa "potworek" – przekonywała dziennikarka, która otrzymywała liczne listy w tej sprawie. - Jest ono w tym kontekście równoważne do "zabijania dzieci", tam, gdzie mowa o aborcji ciężko uszkodzonego płodu, nie rokującego minimum ludzkiej świadomości.

Obrońcy życia na każdym jego etapie protestują przeciw takiemu "nazywaniu rzeczy po imieniu". -Subtelne postrzeganie wartości życia kształtuje niezastąpiony klimat respektu dla ciągłości procesu, w którym istota ludzka przychodzi na świat i odchodzi z niego. Szacunek dla człowieka budowany jest z "cząstek elementarnych", na przykład ze słów wyrażających wielkość i tajemnicę życia, a pogarda składa się z takich słów, które tę tajemnicę deprecjonują.

 / Fot. YoutubeRuchy prolife bardziej kojarzą się opinii publicznej z życzliwością i konkretnymi działaniami wobec matki i dziecka. Zdaniem obrońców życia "to, co definiuje istotę ludzką, to jej przynależność do naszego gatunku". - Ani żaden młodzieniec, ani żaden staruszek nie przeniósł się z jednego gatunku do innego. Należą do rodzaju ludzkiego. Jeżeli wprowadzi się zróżnicowanie między istotami ludzkimi, należy podać powody, dla których to zróżnicowanie się wprowadza - pisał prof. genetyki Jerome LeJeune.

Najnowsze dane, opublikowane przez renomowane brytyjskie pismo naukowe "British Journal of Psychiatry", pokazują, że u kobiet, które przerwały ciążę, o 81 proc. wzrasta ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych. U podłoża 10 proc. wszystkich kobiecych problemów ze zdrowiem psychicznym leży dokonana wcześniej aborcja. Istnieje wystarczająco wiele badań wskazujących na statystyczny związek pomiędzy aborcją a problemami zdrowia psychicznego, żeby zgodzić się z wnioskiem, który wysunął jeden z naukowców, D. Ferguson, zajmujących się problematyką zdrowia kobiet: "Aborcja jest czynnikiem ryzyka wystąpienia choroby psychicznej."

Czytaj więcej: Polacy mówią "nie" aborcji. Jak zareagują politycy?

Czytaj więcej: Pogarda dla życia w Denver. Polemizując z Michalskim

Źródła:

1. "Abortion and mental health disorders: evidence from a 30-year longitudinal study"
http://relief.unboundmedicine.com/relief/citation/19043144/Abortion_and_mental_health_disorde
(The British journal of psychiatry : the journal of mental science 193:6 2008 Dec pg 444-51)
2. Abortion Causes Mental Disorders: New Zealand Study May Require Doctors to Do Fewer Abortions
http://afterabortion.org/2006/90-of-abortions-may-no-longer-be-legal-in-britian-and-new-zealand/
3. Abortion and subsequent mental health: Review of the literature
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/pcn.12067/abstract
(Psychiatry and Clinical Neurosciences Volume 67, Issue 5, pages 301–310, July 2013)
"In conclusion, fetal loss seems to expose women to a higher risk for mental disorders than childbirth; some studies show that abortion can be considered a more relevant risk factor than miscarriage; more research is needed in this field.""
4. J Child Psychol Psychiatry. 2006 Jan;47(1):16-24. Abortion in young women and subsequent mental health.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16405636?dopt=Abstract
5. "Women who have abortions 'face double the risk of mental health problems'" http://www.dailymail.co.uk/health/article-2032431/Women-abortions-face-double-risk-mental-health-problems.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (77):

Sortuj komentarze:

Nikt nie każe ci oglądać. Wartość ludzkiego życia nie zależy od tego jak ładnie lub okropnie wyglądamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic z tego nie jestem w stanie oglądać i tyle. Co komu pisane to go nie minie, a ścieżki Opatrzności były i są niezbadane. Zgadzam się, że zdrowi ludzie nie powinni oglądać paraolimpiady, a świat nie powinien żyć jakimś kultem fizycznej i umysłowej niepełnosprawności, cierpiętnictwa itd.. Jest to dla mnie podobna skrajność jak dążenie do wymordowania wszystkich niepełnosprawnych, zabronienia im posiadania dzieci itp. rozwiązań, tylko w odwrotną stronę.

Podobnie jak szkoda mi czasu na dalsze dyskusje z pewnym ateistą, któremu się zdaje. że coś wie o instytucji religii chrześcijańskiej. Skądinąd nasz przyjaciel Marek to niespotykanie porządny człowiek. Natomiast teologia kalwińska wyklucza celowość nawracania kogoś, do kogo obraz Syna Bożego w żaden sposób nie przemawia. Byłaby to dyskusja z daltonistą o różnicy między sieną paloną a błękitem paryskim. Zresztą, jak to mawiano w stronach rodzinnych mojej babci o charakterach ludzkich... Dobrego karczma nie zepsuje, złego kościół nie naprawi.

Kończąc już; moim skromnym zdaniem takie dziecko jest paskudnym numerem wykręconym przez diabła, na który Bóg pozwolił z trudnych do pojęcia doczesnym umysłem powodów. Chociaż oczywiście znajdą się i tacy, którzy będą czekać aż powstanie zeń Córka Boża względnie coś w tym rodzaju. Podobnie jak są ludzie dopatrujący się objawienia Marii Panny w postaci zacieku na ścianie.

Są pewne tematy i pewne kategorie ludzi dla których najlepszą rzeczą jest zostawić je w spokoju. Amen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu,
Czyli jednak stworek-potworek? A co ty na to?

http://www.youtube.com/watch?v=6QGkcY5EnDM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, nie miałam na myśli rodziców...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uprzejmie przepraszam, ale odczuwam przemożną niechęć do skrajności wszelkiego rodzaju, a donoszenie takiej ciąży jest jedną z nich. W dawnych czasach nie byłoby żadnego dylematu. Nieszczęsna kobieta urodziłaby to, co w niej powstało, a dziw natury zmarłby w spokoju parę godzin po przyjściu na świat. Wszyscy pobożni będący tego świadkami zastanawialiby się nad tym, za jakie grzechy zostało pokarane to małżeństwo oraz nad tym, czym zawiniła okolica, w której to się stało, że palec Boży wskazał na nią zapowidając gniew Wszechmogącego. W najlepszym wypadku powiedziano by, że Pan Zastępów wystawił kogoś na próbę. Obawiam się, że byłoby to o wiele bardziej po chrześcijańsku.

Na tym kończę, bo temat jest wybitnie niesmaczny. Podobnie jak kobieta z brodą. Kiedyś plotkowano, że królewicz sypia z karlicą albo że królowa ma paskudną brodawkę na piersi, w skutek czego Najjaśniejszy Pan poszukał sobie młodej kochanki... To jest ta kategoria. Brrr...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, bywa że coś uznane za przyjemne przez ogół, stanowi źródło udręk. kwestia szczęścia jest bardzo subiektywna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno mi się pogodzić z tytułem artykułu, z zawartą w nim alternatywą. Choć małe ludzkie istotki na zdjęciach są dla mnie dziećmi, nie potworami, to jakoś nie chce mi przejść przez gardło "dar życia". Jeśli już, to "dar cierpienia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natura jest Wielkim Eksperymentatorem, który ciągle poszukuje nowych rozwiązań i wypróbowuje je w aktualnie istniejących warunkach. Jeśli "nowość" nie może w nich funkcjonować, to po prostu ją usuwa, bo może kiedyś, gdy warunki się zmienią...

Współczesna Medycyna potrafi już bardzo wiele, i chwała Jej za to, lecz korzystać z osiągnięć trzeba bardzo roztropnie, żeby nie zaburzyć równowagi konkretyzowanej przez Naturę. I tu cenna uwaga Marka Ch.: "Człowiek chce się wyłamać spod naturalnego mechanizmu dbającego o zdrowotność społeczeństwa, a to źle się skończy dla kondycji gatunku."
Szanuję Naturę, ale też szanuję wolę umierających w sprawie odłączenia ich od maszyny podtrzymującej życie, decyzję osób zdecydowanych na abortus provocatus lege artis, czy mimo bardzo złych rokowań - na donoszenie ciąży do końca i otoczenie rodzicielską opieką narodzonego potomka.
[Ale kto przynajmniej raz widział mocno zdeformowane "istoty-roślinki" niezdolne do jakiejkolwiek samodzielności i nie posiadające świadomości swego istnienia, ten wie, jak trudno nazywać je dziećmi.]

P.S. A tak przy okazji dyskusji: szukam, szukam i nigdzie tutaj nie znajduję żadnej Jadzi.
Zatem o kim pisze Noah Frączek Wczoraj 23:16?
Jeśli o Jadwidze Kowalczyk, bo tylko ją widzę, to gratuluję.
Czego?
Proszę zgadnąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwaga bardzo słuszna. Szacunek do życia poczętego powinien iść w parze z szacunkiem do życia narodzonego. Do każdego człowieka. A jak jest widać choćby w komentarzach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Prymitywna antyklerykalna gadka rodem z Nie Urbana."

Furia z avatarem. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.