Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Dziecko za kratkami, czyli prawdziwa miłość matki

Pozycja materiału w rankingach:

54218 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 30pkt

Oceń:

Dziecko za kratkami, czyli prawdziwa miłość matki


Zadanie które sobie wyznaczyłem nie należało do łatwych. Rozmowa, którą przeprowadziłem, dotykała spraw przykrych, bolesnych i jakże osobistych. Musiałem umieć znaleźć się w tej sytuacji tak, aby nie zranić rozmówczyni jeszcze bardziej.

Pracę rzucił po miesiącu. Oszukiwał mnie, że dalej pracuje, a faktycznie wrócił do kolegów. Znowu zaczął palić marihuanę i haszysz. Zażywał też amfetaminę. Byłam załamana, myślałam nawet o samobójstwie. Mój syn ponownie mnie zawiódł, a jak tak mu wierzyłam.

To musiał być dla Pani cios. Co sprawiło, że ponownie wrócił za kratki?
Mimo wszystko starałam się o niego walczyć. Chciałam wymusić na nim ponowne podjęcie pracy. Odbywając karę, zdobył uprawnienia elektryczne, zrobił też kurs na wózki widłowe. Miał możliwości żeby znaleźć dobrą pracę. Chciałam żeby zostawił kolegów, ale nic do niego nie docierało. Żył w swoim świecie. Zamknęłam przed nim nawet lodówkę. Powiedziałam, że nie będę żywić darmozjada. Byłam u kresu sił. Nie wiedziałam co robić, gdzie szukać pomocy. Byłam z tym wszystkim sama. Ponieważ przestałam go żywić i dawać na papierosy, zaczął być wobec mnie wulgarny, obrażał mnie, trzaskał drzwiami i puszczał muzykę na cały regulator. Czasem podstępnie wyniósł coś z kuchni do jedzenia. Byłam bliska obłędu. Moja nerwica na którą cierpię była jeszcze większa. Do tego ciągle problemy z nogami, które bardzo puchną. Mam też żylaki których nabawiłam się przez 30 lat pracy w handlu.

Adam poznał dziewczynę, która mieszkała osiedle dalej. Po pewnym czasie wprowadził się do niej. Jej rodzice prowadzili firmę, w której syn trochę pomagał. Dzięki temu miał gdzie spać i co jeść. Do mnie wpadał tylko na chwilę i wtedy kiedy czegoś potrzebował.

Pasją Adama od zawsze były samochody. Znał się na nich, umiał naprawić, ale najbardziej lubił nimi jeździć. Problem w tym, że nigdy nie miał prawa jazdy. Rodzice dziewczyny byli dobrze sytuowani, mieli trzy czy cztery samochody. Adam mógł nimi jeździć. To było dla niego najważniejsze. Ale dalej nie miał stałej pracy. Ponieważ został zwolniony z więzienia warunkowo, musiał się pilnować. Miał pracować i kontaktować się z kuratorem. Nie robił ani tego ani tego. Prowadził auta bez uprawnień, raz nawet potrącił człowieka. Sprzedawał i sam brał narkotyki. Okłamywał kuratora. Złamał wszystkie warunki zwolnienia. W styczniu tego roku, przyprowadzili go do domu policjanci, znowu w kajdankach. Robili rewizję. Okazało się, że tym razem chciał wyłudzić kredyt z banku i wpadł na gorącym uczynku. Znowu jest w więzieniu.

Czy nadal wierzy Pani w syna i pomaga mu tam za kratkami?
Tak, wierzę w niego. Jestem przecież jego matką. Mam tylko jego. Odwiedzam go, robię paczki, w końcu mam już wprawę. Nie mogę go zostawić. Jaki by nie był, to mój syn. Chociaż dzisiaj zapowiedziałam mu, że to już naprawdę ostatni raz. Że jeżeli się nie zmieni, to go wymelduję.
Kocham go tak, jak potrafi kochać chyba tylko matka.

Pani Janino, bardzo dziękuję Pani za tą niełatwą przecież rozmowę i za przepyszną herbatę
- Ja też dziękuję, a z tą herbatą to musiałam się postarać, w końcu na wstępie powiedział pan, że to pana ulubiony napój.

Imiona bohaterów zostały zmienione.
Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Handcuffs.JPG  / Fot. Dawid Sobolewski
Mariusz Wójcik OFFline profil autora

Autor: Mariusz Wójcik

Napisz do autora

Artykuły (103) Galerie (31) Średnia ocen (2.45)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Jadwiga Kowalczyk 22.05.2010 17:28

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 78

Ponieważ od dziecka obserwowałam przypadek ukochanego syna, który był w stanie okraść z ostatniej kromki chleba matkę i najmłodsza siostrę - moge powiedziec tylko jedno:ta matka ma jeszcze siłe na 5 kilowe paczki. Ale jak długo to potrwa? Po kolejnej odsiadce synuś, "dobre dziecko" zaspokoi swoje potrzeby dokonując napadu. Widac degrengoladę, a kolejny pobyt pozwoli uzupełnić szkolenie i zawrzec znajomości obiecujące łatwy, szybki i duzy zarobek.
Nie wierzę w żadną resocjalizację. Chłopak jest zdemoralizowany i "szanuje" matkę tylko wówczas, kiedy ta zapycha mu żołądek. Chroniąc go od dziecinstwa przed złym ojcem, nie znalazła czasu na racjonalne wychowanie, stawianie wymagań i odcięcie pępowiny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izabela Padiasek 21.05.2010 18:39

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 73

Jest wielu ludzi, którzy mają problemy z dzieckiem (w tym przypadku już z mężczyzną).Współczuję im, bo przecież to nie ich wina, kim stał się syn czy córka.Część winy jest po stronie rówieśników i towarzystwa, w jakim przebywają.Po rozmowie widać, że Pani Janina ma jeszcze trochę siły i wiary w syna i za to ją podziwiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Kowol 21.05.2010 15:30

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 56

Plus za zrobienie trudnego warsztatowo wywiadu. Trudna, ciekawie opowiedziana historia. Nie wszyscy mają w życiu "z górki".
IMHO miłość bywa także ślepa, a niektórzy rodzice nie potrafią zrozumieć, że dziecko nie jest ich własnością. W tym przypadku wydaje się, że syn tej pani musiał przejąć rolę dysfunkcyjnego ojca, w którą częściowo wepchnęła go matka. Nie każde dziecko potrafi sobie z czymś takim poradzić. Może w tym przypadku bardziej potrzebna byłaby terapia dla DDA niż więzienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 21.05.2010 10:22

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 61

Adam to sobie zasłużył na taki los .

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 21.05.2010 07:56

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 58

mnie się jednak wydaje, że pytania nie najlepiej skonstrułowane, a niektóre, choć krótkie, niestety nawet psują materiał. Szkoda, bo temat rzeczywiście fajny i ciekawie się zaczyna. (to kursywą) . no, ale to moj osobisty odbiór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ira Kasprzak 21.05.2010 03:37

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 67

Jeśli jest miłość, to tylko prawdziwa. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 21.05.2010 01:13

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 81

Dziękuję Jarku za te miłe słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Jakubczak 21.05.2010 00:32

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 73

Kara pozbawienia wolności, to dramat najbliższych, często dużo większy niż dla samego osadzonego. Szkoda mi matki, której syn nie potrafi się zmienić. Wierzę, że w końcu zmądrzeje, choć fakt odbywania kolejnej już kary pozwala przypuszczać, że tak się nie stanie, wszak wiadomo jest, że polskie więziennictwo nie resocjalizuje...

Dla autora 5* za wyszukanie niebanalnego tematu, który pokazuje problem od innej strony i obrazowo ukazuje ludzką tragedię. Bardzo dobrze napisane, jestem pod wrażeniem, wzruszyłem się czytając...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.