Pozycja materiału w rankingach:
Zadanie które sobie wyznaczyłem nie należało do łatwych. Rozmowa, którą przeprowadziłem, dotykała spraw przykrych, bolesnych i jakże osobistych. Musiałem umieć znaleźć się w tej sytuacji tak, aby nie zranić rozmówczyni jeszcze bardziej.
Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(2.45)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 22.05.2010 17:28
Ponieważ od dziecka obserwowałam przypadek ukochanego syna, który był w stanie okraść z ostatniej kromki chleba matkę i najmłodsza siostrę - moge powiedziec tylko jedno:ta matka ma jeszcze siłe na 5 kilowe paczki. Ale jak długo to potrwa? Po kolejnej odsiadce synuś, "dobre dziecko" zaspokoi swoje potrzeby dokonując napadu. Widac degrengoladę, a kolejny pobyt pozwoli uzupełnić szkolenie i zawrzec znajomości obiecujące łatwy, szybki i duzy zarobek.
Nie wierzę w żadną resocjalizację. Chłopak jest zdemoralizowany i "szanuje" matkę tylko wówczas, kiedy ta zapycha mu żołądek. Chroniąc go od dziecinstwa przed złym ojcem, nie znalazła czasu na racjonalne wychowanie, stawianie wymagań i odcięcie pępowiny.
Izabela Padiasek 21.05.2010 18:39
Jest wielu ludzi, którzy mają problemy z dzieckiem (w tym przypadku już z mężczyzną).Współczuję im, bo przecież to nie ich wina, kim stał się syn czy córka.Część winy jest po stronie rówieśników i towarzystwa, w jakim przebywają.Po rozmowie widać, że Pani Janina ma jeszcze trochę siły i wiary w syna i za to ją podziwiam.
Marcin Kowol 21.05.2010 15:30
Plus za zrobienie trudnego warsztatowo wywiadu. Trudna, ciekawie opowiedziana historia. Nie wszyscy mają w życiu "z górki".
IMHO miłość bywa także ślepa, a niektórzy rodzice nie potrafią zrozumieć, że dziecko nie jest ich własnością. W tym przypadku wydaje się, że syn tej pani musiał przejąć rolę dysfunkcyjnego ojca, w którą częściowo wepchnęła go matka. Nie każde dziecko potrafi sobie z czymś takim poradzić. Może w tym przypadku bardziej potrzebna byłaby terapia dla DDA niż więzienie.
BARBARA Romer Kukulska 21.05.2010 07:56
mnie się jednak wydaje, że pytania nie najlepiej skonstrułowane, a niektóre, choć krótkie, niestety nawet psują materiał. Szkoda, bo temat rzeczywiście fajny i ciekawie się zaczyna. (to kursywą) . no, ale to moj osobisty odbiór.
Ira Kasprzak 21.05.2010 03:37
Jeśli jest miłość, to tylko prawdziwa. Pozdrawiam :)
Jarosław Jakubczak 21.05.2010 00:32
Kara pozbawienia wolności, to dramat najbliższych, często dużo większy niż dla samego osadzonego. Szkoda mi matki, której syn nie potrafi się zmienić. Wierzę, że w końcu zmądrzeje, choć fakt odbywania kolejnej już kary pozwala przypuszczać, że tak się nie stanie, wszak wiadomo jest, że polskie więziennictwo nie resocjalizuje...
Dla autora 5* za wyszukanie niebanalnego tematu, który pokazuje problem od innej strony i obrazowo ukazuje ludzką tragedię. Bardzo dobrze napisane, jestem pod wrażeniem, wzruszyłem się czytając...
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)