Autor usunął profil
"To krzesło jest absolutnie złe, potężne. To piekło na drewnianych nogach..." - słowa miejscowego znawcy antyków Ricky'ego Delatolli. Gdyby tylko zauważył to zanim krzesło trafiło w jego ręce...
Ricky po ukończeniu szkoły zaczął studia na wydziale sztuk pięknych uniwersytetu stanowego w Los Angeles. Tam uczył się o Chippendale'u i Sheratonie, zgłębiał Hepplewhite'a i Gillowa. Potrafił odróżnić drewno szlachetne od surowca gorszego gatunku, podpórki od listew poprzecznych, frety (wypukłe ozdoby o wzorze prostokątnym) od fryzów. W czasie studiów poznał też swoją przyszłą żonę Sarę, z którą do teraz mieszka w pięknym domu na obrzeżach miasta. Mają synka Jonathana, który jest ich oczkiem w głowie. Są szczęśliwi, mają wszystko, czego tylko w życiu pragnęli.Zobacz także:
Artykuły
(20)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.62)
Wiek: 22 | Miejscowość: Świebodzin | Kraj: Polska
O mnie: Student filologii angielskiej;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 23.12.2009 09:43
Wiesz, tyle tego było, że ciężko mi wskazać tę najciekawszą... wybór szalenie trudny. Ale spróbuję;p
Na pewno zwróciłbym uwagę na Wojowników nocy, co nie jest zaskoczeniem, bo generalnie ta pozycja uważana jest za jedną z lepszych Mastertona. Autor genialnie przenosi nas w sen, w którym szatan potrafi mordować, a trójka ludzi, którzy przypadkowo się spotkali, także przenosi się do tych snów, by ratować ludzi. Myślę, że tę książkę zapamiętałem jako tak dobrą, gdyż czytałem ją dawno temu, więc byłem jeszcze bardzo młody. A trójka głównych bohaterów pełni rolę jakby superbohaterów walczących w świecie snów z szatanem. Takie mam wrażenie, chociaż krytycy oceniają książkę bardzo wysoko. Może skuszę się do ponownego przeczytania i zobaczę, jak odbiorę tę książkę parę lat później.
Mi osobiście najbardziej jednak do gustu przypadł Rytuał. Szalenie polecam. Połączenie horroru z obrzędami kanibalizmu, ale autokanibalizmu - ludzie sami się zjadają! Robi wrażenie. Syn tytułowego bohatera pewnym sposobem dostaje się do tej sekty i zaczyna się...
Książka rewelacyjna, ojciec z problemami wyrusza, by uratować syna i w tej walce jest zupełnie sam - praktycznie wszyscy ludzie pomagają kanibalom.
Autor usunął profil 22.12.2009 16:10
Tutaj też jest ciekawa akcja jeśli chodzi o drastyczne morderstwo, a mianowicie z księdzem, który próbował egzorcyzmować to krzesło.. szkoda, że zapomniałem wspomnieć o tym;)
Jesteś może w stanie, wskazać najciekawszą książkę Mastertona, którą czytałeś? Ostatnio jego horrory bardzo przypadły mi do gustu, każda kolejna, którą miałem okazję przeczytać wydaje się lepsza od poprzedniej;)
Łukasz Wolski 22.12.2009 15:21
Uwielbiam Mastertona:D Mam mnóstwo jego książek, teraz wypada mi się zaopatrzyć w tę.
Po recenzji wnioskuję, że książka w jego stylu - chociaż nie do końca. Masterton zawsze pisał prostym językiem, a jego bohaterowie byli prostymi ludźmi. Zawsze obecny także jakiś duch (np. Tengu), czy przedmiot (np. Zwierciadło piekieł). Tutaj mamy krzesło.
Jest drastyczność - z psem, natomiast Masterton zawsze rozpisywał się na temat drastycznych morderstw (jak przybijanie kończyn gwoźdźmi do podłogi etc.) Tutaj troszkę tego mało, chociaż autor nie może wszystkiego wspomnieć.
Dla mnie osobiście 231 stron nie byłyby problemem, skoro połyka się tę książkę. Zajęłoby po prostu trochę mniej czasu, czego i tak bym nie zauważył:)
5*
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)