
W kolejnym roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zachęciło państwa członkowskie do obchodów Międzynarodowego Dnia Tolerancji właśnie w dniu 16 listopada. Mają temu towarzyszyć działania skierowane zarówno do szkół, jak i całego społeczeństwa – mówi rezolucja 51/95 z 12 grudnia 1995 r. W związku z tym ja również mam świąteczny dzień. Dzień wspominania.
Babcia Leokadia spędziła połowę swojego życia na podwileńskiej wsi. Czasy to były bardzo niespokojne. Dwie wojny światowe. Przez jej wieś fronty przechodziły co jakiś czas. A to ofensywy, a to kontrofensywy. Niby dwie wojny, ale dla niej wojen było wiele. Okres międzywojenny do spokojnych również nie należał. Razem z rodziną żyła w tyglu czterech narodowości: Żydów, Litwinów, Rosjan i Polaków.
Kontakty sąsiedzkie nie były wolne od kontekstu armii wyzwolicielskich, które właśnie okupowały ich ziemie. Młodych mężczyzn na siłę wcielano do wojska. Wielu z nich przed poborem ukrywało się w pobliskich asach. Niektórzy sami zgłaszali się do wojska lub służb politycznych.
Potem wracali w różnych mundurach, także radzieckiego NKWD. We wspomnieniach mojej babci to oni terroryzowali sąsiadów i własne rodziny i byli gorsi od regularnego wojska. W opinii babci najokropniejszych czynów dopuszczały się osoby pochodzenia mojżeszowego. Moja babcia była antysemitką. Czy dlatego jednak, że miała tak złe wspomnienia stała się antysemitką? Czy może dlatego miała tak złe wspomnienia, bo już wcześniej była antysemitką?
Eli Roth (amerykański aktor, sierżant Donny Donowitz z filmu Quentina Tarantino “Bękarty wojny”) również wspomina. Tyle, że on wspomina swojego dziadka. Magdalena Michalska, dziennikarka Dziennika.pl pyta wprost: Uważa pan, że sformułowanie, które padło kilka miesięcy temu w niemieckiej gazecie - “polskie obozy zagłady” - jest zgodne z prawdą historyczną?
Eli Roth odpowiada: Dziadek opowiadał makabryczne historie z Białegostoku, gdzie się urodził. Z jego relacji wiem, że winni Zagłady byli nie tylko Niemcy, ale wszystkie kraje, które okupowali: Polska, Litwa, Rumunia, Chorwacja. Jedynie król Danii miał odwagę założyć żółtą gwiazdę. Nie widzę nic złego w tym, że pisze się wreszcie wprost o tym, że Polacy zawiedli Żydów. Nie mówię, że tak jest teraz, ale musicie przyznać, że teraz też macie wielki problem z antysemityzmem. Najgorsze co możecie zrobić, to udawać, że nic się nie zdarzyło.
Dwa odmienne wspomnienia. Babcia, dziadek i ich rodziny wypędzone, pozbawione korzeni i majątków. Dwóch ludzi dziedziczących wspomnienia w trzecim pokoleniu. Tylko obaj wspomnienia te wykorzystaliśmy inaczej. Ja nie odziedziczyłem niechęci do Żydów. Do Rosjan również nie, chociaż oni odebrali moim przodkom właściwie wszystko. Jednak dla świata nie ma to większego znaczenia, bo jestem Polakiem i tylko dlatego muszę mieć problem z tolerancją.
Autor: Lech Pansin
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie
polityczka.pl