Facebook Google+ Twitter

Dziekan z Olsztyna podał do sądu pracownika IPN

Ks. prof. Rogowski podał do sądu Pawła Warota, pracownika olsztyńskiego oddziału IPN. Warot w ostatnim numerze „Debaty” opublikował tekst, z którego wynika, że dziekan Wydziału Teologii z Olsztyna współpracował z SB.

We wtorek napisałam o publikacji w najnowszym numerze olsztyńskiej „Debaty”. W artykule "Scripta manent – zawsze zostaje ślad” historyk z olsztyńskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – Paweł Warot – opublikował część materiałów z zasobów IPN. Wynika z nich, że ks. prof. Cyprian Rogowski, dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, przez osiem lat współpracował z SB, jako TW „Kamil”.

Wieczorem (19 lutego) można było przeczytać na olsztyńskiej stronie następującą wypowiedź ks. Rogowskiego:

- Warot bazując na fałszywych dokumentach wyciąga sprawy, które nie mają żadnego znaczenia. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, bo czy w ogóle jest jakiś dowód na to, że ja byłem kiedyś jakimś "Kamilem”… (cyt. za M. Wojciechowski, gazeta.pl, Olsztyn).

Następnego dnia o sprawie było już dość głośno, pisały o niej portale internetowe i PAP. W Olsztynie spotkali się: Rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Wielki Kanclerz Wydziału Teologii UWM w Olsztynie (jest nim Metropolita Warmiński Ks. Arcybiskup Dr Wojciech Ziemba). Podczas tego spotkania omawiano m. in. sytuację wynikłą z doniesień prasowych dotyczących posądzenia o współpracę ks. Rogowskiego ze służbami specjalnymi PRL. http://archidiecezjawarminska.pl/index/2008/02/21/komunikat-kurii-arcybiskupiej-w-olsztynie-z-dnia-20-lutego-2008-r/ / Fot. A. Karłowska

Po wspomnianym spotkaniu ukazał się kolejny komunikat na stronie olsztyńskiej Kurii. Stwierdzono w nim, że władze uniwersytetu w Olsztynie powołają Komisję Historyczną w celu zapoznania się z dokumentami w Archiwum IPN. W związku zaś z faktem, iż ks. Rogowski wniósł sprawę do sądu, „należy z ostatecznym werdyktem zaczekać do wydania prawomocnego orzeczenia przez sąd” (tekst komunikatu Kurii Warmińskiej).

Zdarzały się przypadki pisania przez funkcjonariuszy fałszywych raportów, czy notatek, których celem była kompromitacja znanych (lub potencjalnie znanych) osób. Portal gazeta.pl cytuje wypowiedź historyka z UMK w Toruniu, który podkreśla, że „trzeba podchodzić do tych spraw z dużym wyczuciem, a badaniem dokumentów powinni zajmować się fachowcy”.

Trudno nazwać autora tekstu Scripta manent – zawsze zostaje ślad”, historyka, pracownika IPN… laikiem, który „dorwał się” do sensacyjnych materiałów i nigdy wcześniej nie słyszał o metodach działania SB. Należy więc przypuszczać, że tekst napisał fachowiec…

Na wyjaśnienia przyjdzie nam poczekać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.