Facebook Google+ Twitter

Dzieła Petera Lenka, rzeźbiarza-satyryka, ozdobiły Albstadt

W niedzielę, 6 maja, w Albstadt z okazji zakończenia renowacji centrum miasta odbył się Straußenfest, podczas którego można było z bliska podziwiać stojące już tam od paru miesięcy rzeźby znanego w Niemczech rzeźbiarza - satyryka Petera Lenka.

W Albstadt odbył się Straußenfest, w którym można było z bliska podziwiać stojące już tam od paru miesięcy rzeźby znanego w Niemczech rzeźbiarza - satyryka Petera Lenka. / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik Straußenfest, zorganizowana przez miejscowy Art House, w dokładnym tłumaczeniu na język polski znaczy „strusi festyn”. Ale, nawiasem mówiąc, jest to gra słów pomiędzy słowami: struś (Strauß) i ulica (Straße), które w niemieckim języku brzmią podobnie.

Autor rzeźb zdobiących Albstadt, Peter Lenk (ur. 6 czerwca 1947r. w Norymbergii) już nie raz zaskakiwał szacowne Niemcy swoją sztuką. Jego rzeźby zdobią w Niemczech już wiele miast i są w większości szokujące.

Straußenfest, w dokładnym tłumaczeniu na język polski znaczy „strusi festyn”. Ale nawiasem mówiąc, jest to gra słów pomiędzy słowami: struś (Strauß) i ulica (Straße), które w niemieckim języku brzmią podobnie. / Fot. Fot. Halina Krüsch CzopowikKilka lat temu swoją płaskorzeźbą, przedstawiającą nagą kanclerzową w otoczeniu jej nagiego gabinetu, zszokował nie tylko Niemcy. Bo też pozy tego szacownego grona są już nie tylko dwu-, ale "trzyznaczne". Nie bez kozery więc niemieccy politycy i inni prominenci obawiają się Lenka... A nuż następnym razem zechce ich ustawić na cokole? Ze sztuką jeszcze nikt nie wygrał.

Wspomnianą płaskorzeźbę Lenk ustawił w centrum rodzinnego miasta Bodman-Ludwigshafen (nad Jeziorem Bodeńskim), i jak sam tłumaczy, jest ona satyrą mówiącą o jego rozrachunku z kłamliwymi politykami i menedżerami, którzy napychają własne kieszenie. Grupę najważniejszych polityków na płaskorzeźbie przedstawił tuż przed wygnaniem z raju, a tam, jak zaznacza, chodzi się bez ubrania. Rzeźby Petera Lenka były główną atrakcją. I choć ludzie zdążyli się już przyzwyczaić do ich widoku, świętując, ciągle na nie zerkali, a ci co się jeszcze nie przyzwyczaili, wpatrywali się w nie intensywnie… i właśnie się przyzwyczajali. / Fot. Fot. Halina Krüsch CzopowikNie wszyscy jednak podzielają poczucie humoru rzeźbiarza. Niektórzy nazywają jego dzieło skandalem, wręcz pornografią. Większość jednak przyznaje mu prawo do takiej formy wypowiedzi satyrycznej i uważa, że nie przekroczył dopuszczalnych obyczajowych granic.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

levy Dzisiaj 09:58
Coś mi się wydaje, że to jednak bratu bardziej zależy na "opomnikowaniu" Polski Lechem... Lechowi już "wsio ryba".

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 11.05.2012 09:58

Pani Halino, jeden tylko Lech głosem brata domaga się pomników. :)
Wydał mi się tak podobny, jakby wyciągał szyję do zdradzonych po trzykroć o świcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna relacja, znam inne prace Petera Lenka z Norynbergii, ale te są rewelacyjne. Dzieki Halszko za ten reportaż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ levy Dzisiaj 20:24
Pudło! A co, taki do prezydenta Lecha podobny?... Zaraz, a do którego Lecha?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 10.05.2012 20:24

Czy inspiracją rzeźby z drugiego zdjęcia był nasz prezydent Lech?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.