Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40635 miejsce

Dzień bez papierosa to dzień bez 439 milionów dolarów

Światowy Dzień bez Papierosa tuż-tuż. Załóżmy czysto hipotetycznie, że na te 24 godziny świat powstrzymałby się od palenia. Skutki dla koncernów tytoniowych? Utrata ułamka ich całorocznych, średnich zysków. Jedyne 439 milionów dolarów...

Kabina dla palaczy na ulicy Tokio. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Smoking_place_on_public_street_in_front_of_Tokyo_Station.jpg / Fot. Chris 73W ślad za tym odpowiednio mniej środków powędrowałoby do światowych budżetów, w tym i polskiego. Tylko w zeszłym roku dochód z akcyzy na papierosy wyniósł 13,5 miliarda zł. To doskonale wyjaśnia, w jak niekomfortowej sytuacji lokują się wszyscy zagorzali przeciwnicy palenia, gdy tylko otrą się o politykę. I, nie daj Boże, o Big Tobacco.

“Produktem jest nikotyna”



Big Tobacco to pejoratywne określenie trójki światowych koncernów tytoniowych, głównie z kapitałem amerykańskim. Philip Morris (PM), British-American Tobacco (BAT), R.J. Reynolds... Znacie ich doskonale, bo to ich właśnie wyroby miliony Polaków kupują każdego dnia. Big Tobacco ma pieniądze. Ma wpływy i doskonałych lobbystów. Współpracuje z najlepszymi agencjami marketingowymi i public relations. Zaś przede wszystkim - Big Tobacco ma to, o co w biznesie chodzi: produkt doskonały.

Na czym polega potęga papierosa w biznesie? Oddajmy głos pracownikowi PM, Williamowi Dunn Jr.:.
“Papieros to nie produkt, to pakiet. Produktem jest nikotyna. Pomyśl o paczce papierosów jako o pojemniku na codzienną dostawę nikotyny. Pomyśl o papierosie jako o dozowniku jednej dawki nikotyny. Pomyśl o dymie jako o transporcie dla nikotyny.. Dym to bez wątpienia najbardziej optymalny transport dla nikotyny, a papieros to najbardziej optymalny dozownik dymu.”.

Dodajmy do tego mniej poetycko, że nikotyna to silnie uzależniający narkotyk, bezpośrednio stymulujący wydzielanie dopaminy, co poprawia nastrój i koncentrację. Przekazywana przez dym papierosowy nikotyna w połączeniu z amoniakiem dociera do mózgu w siedem sekund, co sprawia, że euforia palacza jest niemal natychmiastowa.

“Biznes sprzedawania nikotyny”

logo British American Tobacco / Fot. BAT“Jesteśmy w biznesie sprzedawania nikotyny, uzależniającego narkotyku” - to wewnętrzna wypowiedź jednego z menedżerów koncernu Brown&Williamson. I to tylko fragment zawartości jednego z tajnych dokumentów, jakie ujrzały światło dzienne w trakcie słynnego procesu między rządem USA a Big Tobacco w 1992 roku. Pełna ich zawartość, udostępniona w Internecie łącznie z uzasadnieniem niekorzystnego dla koncernów werdyktu, jest wprost porażająca - już sama lektura wyroku gwarantuje sporo emocji...

Nagminnie tuszowano wyniki wewnętrznych badań koncernów - fakt, iż nikotyna ma działanie uzależniające nie ujrzał więc świata dziennego. Ba, nie mógł ujrzeć! Pracownicy Big Tobacco doskonale zdawali sobie sprawę z rangi tego odkrycia. Usunąć nikotynę z papierosów - to jak odciąć od siebie rzeszę lojalnych klientów. Kto zapragnie kolejnego papierosa nie będąc na nikotynowym “głodzie”? Finansowano więc “niezależne” badania naukowe, jak też własną fikcyjną placówkę badawczą pod nazwą Tobacco Institute.

Równie ciekawie układała się współpraca koncernów oraz biznesu public relations - niemal od początku pełna wyzwań. Jak bowiem sprzedać uzależniający produkt, który wzbudza wątpliwości natury zdrowotnej? Pierwszą próbą ognia był słynny artykuł z Reader’s Digest o wykryciu związku między paleniem papierosów a rakiem płuc. Agencja Hill & Knowlton została pomysłodawcą strategii obronnej, która można streścić słowami “palacze, martwimy się, ale poddajemy badania w wątpliwość”. The Frank Statement (“szczera wypowiedź”) opublikowany na łamach prasy był swego rodzaju manifestem Big Tobacco, w którym słowa “troski o palaczy” mieszały się ze sformułowaniami “nie jest jednak niezbicie udowodnione, że palenie szkodzi zdrowiu, lecz zbadamy to”.

“Mają usta? Chcemy ich!”



Logo RJ Reynolds / Fot. RJReynoldsPole do popisu dla public relations i marketingu było oczywiście szersze, zwłaszcza gdy koncerny zdały sobie sprawę, że nawet lojalnego klienta trzeba będzie pożegnać i skreślić ze statystyk, gdy opuści nasz świat. Tym sposobem młodzież znalazła się na celowniku koncernów tytoniowych - na użytek wewnętrzny określana pieszczotliwym mianem replacement smokers,“palaczy zastępczych”. W istocie, jak się później okazało, rola młodocianych jest znacznie większa. Praktycznie wszyscy palacze wpadają w nałóg przed 21 rokiem życia..

“They got lips? We want them!” (“Mają usta? Chcemy ich!”) - tak jeden z menedżerów RJ Reynolds raczył odpowiedzieć zapytany, do jak młodych odbiorców ma być kierowana oferta firm. Rozpoczęto nowe działania marketingowe: stworzenie atrakcyjnego wizerunku osoby palącej, kojarzenie palenia z “dorosłością” i “byciem trendy”, dotarcie do młodego odbiorcy przez sponsoring imprez i programy lojalnościowe oraz product placement w hollywoodzkich filmach. Jak mówią statystyki: skutecznie po dziś dzień. Warto wydawać na ten cel 34 miliony dolarów dziennie...

“Myśleć o chińskich statystykach palenia to jak myśleć o granicach wszechświata” (pracownik Rothmans)



GNU Free Documentation License. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Papierosa_1_ubt_0069.jpeg / Fot. Tomasz SienickiCo zmieniło się na przestrzeni lat? W istocie niewiele. Świadomość społeczna w kwestii zdrowotnych aspektów palenia rośnie i rosnąć będzie, huragan zakazów palenia szaleje właśnie po Europie - nadal jednak niewielu z nas zastanawia się nad swoją skromną rolą w tej globalnej sztuce zarabiania pieniędzy.

A perspektywy dla pracowników i akcjonariuszy Big Tobacco nie najgorsze: podbój krajów rozwijających się trwa, Afryka i Chiny stoją otworem... W rzadkich chwilach zwątpienia można zaś rzucić okiem na wskaźnik rynku SINdex (“grzesznych” branż - producentów tytoniu, alkoholu, kasyn) i uspokoić się na widok wznoszącej się radośnie linii trendu. Bo nie ma się czego bać - nawet w Dniu Bez Papierosa.


Źródła:

http://www.ash.org.uk/
http://tclconline.org/
http://www.library.ucsf.edu/tobacco/docsbiblio.html
http://www.escholarship.org/editions/view?docId=ft8489p25j;brand=eschol
http://www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1698241
http://quicktake.morningstar.com/StockNet/Diagnostics.aspx?Country=USA&Symbol=BTI
http://www.sourcewatch.org/index.php?title=The_Frank_Statement

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

punkt widzenia zawsze zależy od miejsca siedzenia
gwałtowne ruchy czy protesty wywołają rakcje
im mniej by się mówiło o paleniu im mniej było by reklam
tym mniej było by palaczy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawel, dalem Ci konkretną odpowiedz stosując Twoj sposób myślenia, odpowiedziałeś mi frazesem. Nie doczytales sie nawet ze proponowane przeze mnie proporcje to założenie hipotetyczne. Z braku jakichkowiek argumentów uważam Twoja teorie za malo prawdopodobna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za bardzo dobry materiał i jakość przekazanej informacji. Widzę komentarze, że dzień bez papierosa jest zbędny. Może i tak ale z drugiej strony, dzięki takim dniom można zwrócić uwagę na dany problem i poświęcić mu dużo więcej czasu niż to sie udaje normalnie. Może nie rzuci przez to palenia od razu kilkadziesiąt tysięcy osób, ale jak parę z nich się zastanowi nad swoim nałogiem to już dobrze. Dobrze jest nie mieć takiego problemu. Pozdrawiam. Niepalący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze Maciek, bo to Szkocja a nie Polska.
Bonar jeżeli żyjesz w przeświadczeniu, że jest podział pół na pół to nie żyj. Knajpy stracą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janusz, chyba nie słyszałeś jak kaszle palacz, ja znam jednego który wprost rzęzi, wszystko to skutek palenia, więc nie oszukujmy się, palacze hałasują :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.05.2008 21:02

Plusik, za zgrabnie (i doklebnie) napisana analize rynku tytoniowego. Sam pale i palil bede pomimo zewszad nawojujacych i zachecajacych reklam do rzucenia plenia. Pale, bo lubie sobie sprawiac przyjemnosc. Przy czym pale na "zdrowej" zasadzie, czyli jesli ktos nie toleruje palacza, to w obecnosci tej osoby nie pale (nawet we wlasnym domu). Zastanawiam sie tylko co zrobic z ludzmi, ktorzy codziennie dojezdzaja do pracy np. dwusuwami (skuterami), ktore nie dosc, ze produkuja smrod, to jeszcze halas. Obydwoje rzeczy nie znosze. Skoro ich nie znosze, to moze - na wzor Szkocji - zabronic smrodzenia? O halasie nie wspomne, bo palacze z oczywistych powodow nie halasuja. :)

ps. Netman - kiedys juz Ci pisalem, zebys sobie poszukal jakiegos forum dla emo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie palę i wiem jak bardzo przeszkadza niepalącemu dym z papierosa (o tym że zabija na razie nie mówimy). Wykorzystajmy więc sposób myślenia Pawła - jeśli po zakazie palenia palacze (wedle jego teorii) nie będą chodzić do barów, to dla odmiany może zaczną chodzić niepalący którzy do tej pory rezygnują z takich wyjść właśnie przez palaczy (moja analogiczna do Pawłowej hipoteza). Przy stosunku palących do niepalących w społeczeństwie 50/50 (nie wiem jaki jest, ale załóżmy że po równo) właściciele nic teoretycznie nie stracą. Więc?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł, pracujesz w knajpie ale o jakich doświadczeniach mówisz? Przecież w Polsce nie ma jeszcze zakazu palenia wszędzie, a w knajpach nikt na to nie zwraca uwagi. Więc jakie to doświadczenie? Że jest dużo palaczy? I ja mam uwierzyć, że wszyscy albo większość z nich przestanie chodzi do knajp bo nie wolno palić? Na jakiej podstawie? Nie bądźmy naiwni. Prędzej (jak to często u nas) ludzie zignorują zakaz bo skuteczność jego egzekwowania będzie taka jak zwykle - czyli żadna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:-)

Palilem od 6 lat, rzucalem kilkadziesiat razy, z roznymi efektami - a to na pare dni, a to na rok... Zawsze wracalem. Dwa tygodnie temu pomyslalem sobie, ze probujemy znowu... Poki co z plastrami, bo sam brak papierosow mi nie doskwiera, raczej brak nikotyny - robie sie malo przyjemny...

Podsumowujac - tak, wiem, jak to jest po obu stronach barykady ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super. Wreszcie otwarta wojna.
Bartku. a czy Ty palisz ? bez względu na odp. punkt wysłałam, więc spoko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.