Facebook Google+ Twitter

Dzień dobry, mały ptaszku

Współautorzy: Barbara Podgórska

Pojechaliśmy z Olą i Nutką sadzić begonie na działeczkę w Halembie. Nutka wyniuchała maleńkiego drozda. Razem z Olą były zafascynowane ptaszkiem i usiłowały zawrzeć z nim bliższą znajomość. Pisklaczek natomiast jakby mniej miał na to ochoty...

1 z 2 Następne zdjęcie
Zdjęcie:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Sebastianie! Mozesz Pan spać spokojnie, albo zaszyc sie w litewskie mateczniki! Nie trafił do garnka na rosół dla Nutki. Pokical sobie w krzaczki, a jego rodzce zajeli się znoszeniem mu liszek. I chciałem Waszmosci powiedziec,że na naszej dzialce corocznie kosy, nie drozdy, jak niesłusznie napisalem w chwlki jakiej s pomrocznosci jasnej, wiją gniazda. Pewnego razu w winorosli nad ławka, tak, że zagląlismy do tych ptakszow nieomal na siedząco. Pozwalały sie zbliząc na kilkanaście centymetrow. Robilem zdjęcia od jajeczek, codziennie, aż do momentu wylotu pisklat z gniazda, co bylo wyjatkowym saczęściem do zaobserwowania, gdyz wszytsko się dzialo przez pare chwil. Były ptaszki w gnaizdu i juz nie bylo. poskakay po sciezkach i przepadły w krakach. Ale zawsze kiedy widze kosy na naszym ogrodku, wiem że jesteśmy "rodziną". Pyrsk

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie są dalsze losy ptaszka???

Komentarz został ukrytyrozwiń

No,no,no! I żadne z trojga nie zdaje sobie sprawy z sytuacji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.