Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Pojechaliśmy z Olą i Nutką sadzić begonie na działeczkę w Halembie. Nutka wyniuchała maleńkiego drozda. Razem z Olą były zafascynowane ptaszkiem i usiłowały zawrzeć z nim bliższą znajomość. Pisklaczek natomiast jakby mniej miał na to ochoty...
Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 22.04.2011 20:13
Panie Sebastianie! Mozesz Pan spać spokojnie, albo zaszyc sie w litewskie mateczniki! Nie trafił do garnka na rosół dla Nutki. Pokical sobie w krzaczki, a jego rodzce zajeli się znoszeniem mu liszek. I chciałem Waszmosci powiedziec,że na naszej dzialce corocznie kosy, nie drozdy, jak niesłusznie napisalem w chwlki jakiej s pomrocznosci jasnej, wiją gniazda. Pewnego razu w winorosli nad ławka, tak, że zagląlismy do tych ptakszow nieomal na siedząco. Pozwalały sie zbliząc na kilkanaście centymetrow. Robilem zdjęcia od jajeczek, codziennie, aż do momentu wylotu pisklat z gniazda, co bylo wyjatkowym saczęściem do zaobserwowania, gdyz wszytsko się dzialo przez pare chwil. Były ptaszki w gnaizdu i juz nie bylo. poskakay po sciezkach i przepadły w krakach. Ale zawsze kiedy widze kosy na naszym ogrodku, wiem że jesteśmy "rodziną". Pyrsk
Jadwiga Kowalczyk 22.04.2011 19:00
No,no,no! I żadne z trojga nie zdaje sobie sprawy z sytuacji :)
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)