Facebook Google+ Twitter

Dzień gniewu w Egipcie. Kończy się ultimatum dla Mubaraka

W centrum Kairu mimo zmroku trwają protesty zwolenników i przeciwników Mubaraka. O północy skończy się czas, który opozycja dała Mubarakowi na ustąpienie ze stanowiska. W ciągu ostatnich 2 dni w zamieszkach zginęło 9 osób, a ok. 900 zostało rannych.

Wczorajsze demonstracje w Kairze / Fot. Al Jazeera English, CCPiątek został okrzyknięty w Egipcie przez przeciwników znienawidzonego  / Fot. EPA/FELIPE TRUEBAprezydenta Mubaraka "dniem jego odejścia". Trudno dokładnie określić liczbę demonstrantów na placu Tahrir, ale według najnowszych informacji znajduje się tam ponad 10 tysięcy Egipcjan. Zbierali się od samego rana, jednak główna demonstracja rozpoczęła się tuż po południowych modlitwach. Zgodnie z planami organizatorów protestu, niedługo powinien rozpocząć marsz w stronę Pałacu Prezydenckiego w Kairze. Nieoczekiwane rozmowy z demonstrantami podjął minister obrony Egiptu, marszałek Mohammed Husejn Tantawi. Ludzie, wystarczy. Ten człowiek nie będzie więcej kandydował! Powiedzcie przywódcy Bractwa Muzułmańskiego, że powinien przyjąć propozycję dialogu - przemówił do tłumu dowódca egipskiej armii. Dziennikarze, jak i również świadkowie wydarzeń w centrum stolicy Egiptu, mówią o większej liczbie żołnierzy na placu Tahrir niż w ciągu ostatnich dni. Agencja prasowa DPA podaje informacje o około 1000 żołnierzy rozstawionych na pozycjach. Natomiast nie ma żadnych relacji o policjantach. Agencja Reuters poinformowała, że zwolennicy prezydenta Mubaraka nie są wpuszczani przez wojsko na plac Tahrir.


Demonstracje poparcia dla walczących o obalenie prezydenta Mubaraka Egipcjan odbywają się na całym świecie. Nawet w tak odległych od Kairu miastach, jak Bangkok. Al Jazeera natomiast poinformowała, że w Gazie ponad 3 tys. ludzi demonstrowało, okazując poparcie dla prezydenta Mubaraka. Warto przypomnieć, że w starciach pomiędzy antyrządowymi demonstrantami i zwolennikami prezydenta Mubaraka zginęło od środy 13 ludzi, a setki innych zostały ranne.

Demonstranci domagają się obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka, który rządzi Egiptem nieprzerwanie od 1981 r. W orędziu do narodu we wtorek oświadczył, że nie będzie ubiegał się o reelekcję podczas wrześniowych wyborów prezydenckich. Ta informacja jednak nie spowodowała końca protestów, ale ich eskalację, ponieważ naprzeciw przeciwników Mubaraka pojawili się jego zagorzali zwolennicy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

hal
  • hal
  • 08.02.2011 05:19

Nie ma to jak Polska moja Ojczyzna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Balkus
  • Piotr Balkus
  • 05.02.2011 06:17

2 mln nie było, ale 500 tysięcy mogło być.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Druzilla von Trompka
  • Druzilla von Trompka
  • 05.02.2011 03:45

Taki niepoprawny politycznie komentarz obrazkowy:

http://asset.soup.io/asset/1529/0842_99ac_500.jpeg

Komentarz został ukrytyrozwiń
fartom
  • fartom
  • 05.02.2011 01:51

Powiem jak komisarz Sikora ,, Będzie wojna"

Komentarz został ukrytyrozwiń
Patryk
  • Patryk
  • 04.02.2011 20:08

Korespondent PR1 mowil, ze nie ma bata, zeby tam bylo 2 miliony. Nie powielajmy falszywych danych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakoś niedobrze to widzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
LOL
  • LOL
  • 04.02.2011 18:53

Piątek został okrzyknięty w Egipcie przez przeciwników znienawidzonego
prezydenta Mubaraka "dniem jego odejścia". Trudno dokładnie określić liczbę demonstrantów na placu Tahrir, ale według najnowszych informacji znajduje się tam ponad 2 miliony Egipcjan, podaje Al Jazeera. Zbierali się od samego rana, jednak główna demonstracja rozpoczęła się tuż po południowych modlitwach. Zgodnie z planami organizatorów protestu, niedługo powinien rozpocząć marsz w stronę Pałacu Prezydenckiego w Kairze. Na przeciwległym placu do Tahrir, trwa kontrdemonstracja zwolenników prezydenta Hosniego Mubaraka, o wiele mniejsza od protestu jego przeciwników. Były minister handlu Egiptu, Mohammed Rachid ma zakaz opuszczania kraju. Zamrożono również jego konta bankowe - poinformowała egipska agencja rządowa. Przeciwko Rachidowi toczy się postępowanie karne.

Austriacki dziennik Der Standard poinformował, że Mohamed El Baradei, laureat pokojowej nagrody nobla ogłosił, że nie planuje startu w najbliższych wyborach prezydenckich w Egipcie. El Baradei powiedział, że chce działać jako "czynnik przemiany w Egipcie". Na nowego lidera antyprezydenckich protestów wyrasta powoli Amr Moussa, Sekretarz Generalny Ligi Arabskiej. Był on dziś entuzjastycznie witany na placu Tahrir - demonstranci ponieśli go na ramionach i prosili, by z nimi został. Moussa ogłosił dziś, że nie wyklucza kandydowania w najbliższych wyborach prezydenckich. Sensacyjne natomiast informacje płyną z Czarnogóry. Al Jazeera podaje, że władze w Podgoricy mogą udzielić azylu politycznego prezydentowi Hosniemu Mubarakowi. Ponoć jego syn i bliscy przyjaciele przygotowują się na jego wyjazd. Wcześniej, w 2006 r. Czarnogóra udzieliła azyl obalonemu wówczas tajskiemu premierowi Thaksin Shinawatra.


Nieoczekiwane rozmowy z demonstrantami podjął minister obrony Egiptu, marszałek Mohammed Husejn Tantawi. Ludzie, wystarczy. Ten człowiek nie będzie więcej kandydował! Powiedzcie przywódcy Bractwa Muzułmańskiego, że powinien przyjąć propozycję dialogu - przemówił do tłumu dowódca egipskiej armii. Dziennikarze, jak i również świadkowie wydarzeń w centrum stolicy Egiptu, mówią o większej liczbie żołnierzy na placu Tahrir niż w ciągu ostatnich dni. Agencja prasowa DPA podaje informacje o około 1000 żołnierzy rozstawionych na pozycjach. Natomiast nie ma żadnych relacji o policjantach. Agencja Reuters poinformowała, że zwolennicy prezydenta Mubaraka nie są wpuszczani przez wojsko na plac Tahrir. Zdaniem korespondenta telewizji Al Jazeera, obie zwaśnione grupy, przeciwników i zwolenników Mubaraka, stoją po przeciwnych stronach ulic wiodących na plac Talaat Harb i patrzą się na siebie w milczeniu.
Antyprezydenckie protesty odbywają się nie tylko w Kairze. Kilka godzin temu, w Mansour, 120 km na pn-wschód od stolicy Egiptu, zebrało się pół miliona osób (to prawie połowa mieszkańców miasta). W Damanhour, 160 km na pn-zachód od Kairu, demonstruje 100 tys. osób (prawie 1/5 mieszkańców miasta). Natomiast w Aleksandrii w ulicznych protestach bierze udział kilkadziesiąt tysięcy osób. Demonstracje poparcia dla walczących o obalenie prezydenta Mubaraka Egipcjan odbywają się na całym świecie. Nawet w tak odległych od Kairu miastach, jak Bangkok czy Pretoria. Al Jazeera natomiast poinformowała, że w Gazie ponad 3 tys. ludzi demonstrowało, okazując poparcie dla prezydenta Mubaraka. Warto przypomnieć, że w starciach pomiędzy antyrządowymi demonstrantami i zwolennikami prezydenta Mubaraka zginęło od środy 13 ludzi, a setki innych zostały ranne.

Sytuacja zagranicznych dziennikarzy w ogarniętym chaosem i zamieszkami Egipcie jest coraz gorsza. Boję się, nie mogę powiedzieć gdzie jestem - oświadczył podczas łączenia na żywo dziennikarz CNN, Anderson Cooper. Reporter dwa dni pod rząd został zaatakowany przez rozwścieczony tłum na ulicach stolicy Egiptu. W środę zwolennicy Mubaraka przez kilka minut popychali go i bili, w czwartek samochód jego ekipy został obrzucony kamieniami. Poza tym telewizja CNN otrzymała zakaz rejestr

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zakała
  • Zakała
  • 04.02.2011 17:20

Aż 2 mln ludzi na jednym placu. Albo ten plac taki duży, albo dziennikarze "przegięli pałę".

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewa
  • ewa
  • 04.02.2011 15:58

A może tak zapytac ,czy ci ludzie chcą wracac??? Relacje przylatujących z kurortów są inne,wracają zadowoleni.Czytałam też wpisy ludzi ,którzy tam są ,nie odczuwają zbytnio sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
werol
  • werol
  • 04.02.2011 14:11

W tym chaosie oficerowie wywiadów różnych państw(oprócz Polski-dzieki panu Macierewiczowi)uwijają sie jak w ukropie,żeby zanalizować sytuację i nawiązać kontakty z ewentualnymi,przyszłymi egipskimi decydentami lub ludźmi z ich otoczenia,budują bazę dla uzyskania możliwości załatwienia wstępnych umów dla firm własnego państwa...Tyle możliwości,taka okazja,a my z ręką w nocniku możemy się temu tylko biernie przyglądać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.