Facebook Google+ Twitter

Dzień otwarty na Stadionie Miejskim we Wrocławiu

10.10.2010 - to miał być ważny dzień dla wrocławian i wszystkich Dolnoślązaków. Budowany we Wrocławiu Stadion Miejski otworzył swoje bramy dla zwiedzających. Miał być pięknie, a wyszło... No właśnie - moim zdaniem wyszło jak zwykle, czyli na "odwal się".

Stadion Miejski we Wrocławiu fot. Marcin Trzaska / Fot. Marcin TrzaskaTo miał być ważny dzień dla Dolnoślązaków. Dzień Otwarty na budowanym właśnie Stadionie Miejskim przy al. Śląskiej na wrocławskich Pilczycach miał być niezapomnianym. Miał być, a wyszło... No właśnie - moim zdaniem wyszło jak zwykle, czyli na "odwal się". Jadąc na teren budowy postałem trochę w korku na ul. Pilczyckiej i Królewieckiej. Współczułem mieszkańcom Kozanowa, którzy chcieli wyjechać z osiedla.



Brak parkingu - parkowano gdzie się dało fot. Marcin Trzaska / Fot. Marcin TrzaskaMając świeżo w pamięci podobną imprezę w Gdańsku i sprawną organizację m.in. parkingu dla zwiedzających, zastanawiałem się, jak to zostanie rozwiązane we Wrocławiu.



Organizatorzy w ogóle nie pomyśleli o posiadaczach "czterech kółek" i zostawili to samym zainteresowanym, wychodząc chyba z założenia, że "jak przyjechałeś, to sobie poradzisz". Ciekawe, czy tak samo myśleli mieszkańcy pobliskiego osiedla - chodniki, drogi osiedlowe zatłoczone samochodami zwiedzających. Miałem wrażenie, że organizatorzy imprezy w środku tygodnia usłyszeli prognozę pogody i informację, że obecny weekend będzie ostatnim słonecznym, więc postanowili coś zrobić. Pogoda się rzeczywiście udała.



Po znalezieniu miejsca i zaparkowaniu pora na zwiedzanie. Widać co jest priorytetem fot. Marcin Trzaska / Fot. Marcin TrzaskaPierwsze co rzucało się w oczy to tłumek ludzi oczekujących na bezpłatny autobus kursujący co 15 minut pomiędzy byłą zajezdnią przy ul. Legnickiej a stadionem (i z powrotem). Następnie... O, tutaj organizatorzy się postarali - obowiązkowo przecież musi być sprzedawane piwo i zakąska - także łakocie dla najmłodszych. Widać, co jest priorytetem.



Kolejka do specjalnego showroomu skutecznie mnie odstraszyła od pokazu - byłem ograniczony czasem.



A sam stadion? To jednak teren budowy co po prostu widać.Na płycie stadionu fot. Marcin Trzaska / Fot. Marcin Trzaska



















Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

m
  • m
  • 08.11.2010 11:37

a ciekawe czego sie ten[pseudo]dziennikarz spodziewał aż mu czerwony dywan rozłożą czy może na rękach zaniosą jak było tak było każdy widział auto trzeba było zostawić to i by korki zmalały i autobusy czesciej niż 15min kursowały

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym bezpłatnym autobusem to nie było aż tak różowo. Najprawdopodobniej popyt przerósł podaż i pasażerowie jadący na stadion dowiedzieli się jakie odczucia towarzyszą sardynkom w puszce ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.