Facebook Google+ Twitter

Dzień Papieski. Nie róbmy z Wojtyły czarodzieja

Młodych stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia kreuje się na wyjątkowych ludzi, przeżywających spektakularne nawrócenia i zmieniających świat. Tymczasem oni po prostu dostają pieniądze na naukę…

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia pomaga zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin w finansowaniu ich nauki, kształcenia. Pieniądze zbierane są podczas Dnia Papieskiego. Ludzie chętnie wspierają datkami, w końcu kwestia dotyczy kształcenia młodych ludzi, a to przecież bardzo ważne.

Młodzi, zdolni i…zwyczajni

Obserwuję jednak dziwne zjawisko kreowania młodych stypendystów na ludzi wyjątkowych. Nadużywa się słów: "żywy pomnik" budowany Janowi Pawłowi II, młodzi, którzy zmieniają świat, „żyjąc wartościami Jana Pawła II”.
Tymczasem są to zwyczajni ludzie, którzy po prostu dostają pieniądze na naukę. To, że mówi się, iż żyją wartościami, nie jest niczym nadzwyczajnym. W końcu każdy człowiek stara się żyć najlepiej, jak potrafi. Nie sądzę, by większość stypendystów Fundacji to cudem wyrwani śmierci narkomani czy degeneraci, którzy właśnie oderwali się od dna i wchodzą na ścieżki tzw. dobrego życia. Jak większość z nas, młodzież ta ma wyzwania, trudności i obowiązki wobec siebie oraz środowisk, w których żyje.

Wojtyła nie był czarodziejem

Nie powinno kreować się Jana Pawła II na wielkiego reformatora. Zwłaszcza w kwestii nauki o wartościach nie głosił nic nadzwyczajnego. Powtarzał jak echo przez lata prawdy zawarte w Biblii oraz dekalogu. Usiłował przekazywać na nowo wyryte na kamiennych tablicach bardzo praktyczne rady na życie, by szanować drugiego człowieka, nie tworzyć sobie bogów i bożków, chronić życie… Karol Wojtyła jako teolog, filozof, ksiądz i papież nie tworzył nowego świata wartości. Nie stworzył nowej religii, nie był guru, który pociągnął za sobą miliony.

Jan Paweł II był chrześcijaninem, który starał się żyć, tak jak nauczał. Przez to stał się wiarygodny. Jednocześnie pokazywał, że ten, którego nazywają Bogiem, objawił się w świecie realnym i możliwym, dając możliwe do realizacji wskazówki.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Dostepne w okresie pontyfikatu i umiejetnie wykorzystane srodki masowego przekazu zrobiły z JPII papieża nadzwyczajnego - histeryczne zas podejscie do samego faktu, że Polak został papieżem spowodowało że zwyczajne, katechetyczne nauki zostały wyniesione do rangi powtornego objawienia.
Wielbiciele i kler okazali sie bardziej papiescy od samego papieża, ale tez Jego przyzwolenie na stawianie sobie pomnikow za zycia daje świadectow iz Karol Wojtyła wielkim aktorem był.
Porównanie poziomu Jego nauk i sprawowania pontyfikatu przez (jeszcze wówczas) zakonnika - jezuitę Stanisława Obirka do "proboszcza" stalo się kamieniem obrazy i przyczyną represji koscielnych w stosunku do tego ostatniego. Czego swiadectwo jak rowniez opinię na temat pontyfikatu znajdziemy w wywiadzie-rzece "Przed Bogiem".
Schyłek zycia był dramatem takim samym jaki dotyka kazdego cieżko chorego utrzymywanego na silę przy zyciu, a może nawet wiekszym bo i srodki medyczne byly bez porownania większe. Na dodatek byl juz starcem i "pompowanie" zycia w czlowieka ktory dobiegał kresu z powodu chorob ale i wieku - jak nakazuje natura - bylo okrucienstwem obliczonym wylącznie chyba na załatwienie jakichs wewnątrzwatykańskich spraw "za zycia" papieża. Na pewno nie bylo aktem Jego bohaterstwa, bo czlowiek w Jego sytuacji i kondycji nic już do powiedzienia nie ma. Poprostu nie może.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agato, nie sądzę :)

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Popieram. To tylko zwykli ludzie ... tacy sami jak my ... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy nie sądzicie, ze pokolenie JP2 to wytwór czysto medialny?

Btw, pisałam w końcu kiedyś o tym:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podzielam Twe zdanie Marcinie o niewidomym pokoleniu mieniącym się Jego inicjałami!Wszystkiego dobrego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Arturze. Niefortunne użycie wyrazu - przepraszam. Mam bardzo wiele szacunku dla Jana Pawła Drugiego, jego pracy i życia, a znacznie mniej dla pokolenia, które się podłącza pod jego wizerunek, a niekoniecznie nauki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super, bardzo dziękuję za głos rozsądku, z którym - jestem przekonany- zgodziłby się sam Karol Wojtyła.
Smutne jest to, że choć starał się on wprowadzić na całym świecie katolickim ducha Soboru Watykańskiego II to akurat tylko w Polsce mu się to nie udało a rezultatem tego jest pan Tadeusz Rydzyk i jego rozgłośnia.
A poropos wypowiedzi Marcina Kowola: papież był prorokiem. Prorok to nie przepowiadacz przyszłości lub wróżbita. Według teologii katolickiej, prorok to nauczyciel i pocieszyciel. To tylko taka kwestia formalna, bo jestem pewien że w przypadku Marcina to tylko niefortunne użycie wyrazu.

Jeśli można to proszę Alicję o więcej takich trzeźwych artykułów na temat Kościoła Katolickiego.
Alicjo u mnie masz całe stado plusów ale pewnie można przyznać tylko jednego :(
DUżY PLUS (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, pani Alicjo. Jestem wstrząśnięta. Pozytywnie wstrząśnięta.

Cieszę się, że w końcu ktoś napisał to, o czym tak wielu ludzi myśli, a innym uświadomił kilka ważnych kwestii.

Bezsprzecznie (+).

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus. Za inne, normalne spojrzenie na dokonania Karola Wojtyłły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się w 100%. JP2 był wielkim czlowiekiem - wielkim bo w obliczu choroby potrafil byc aktywny i robic to, w co wierzyl. Popieram podziwianie za sile zyciowa, nie popieram natomiast calego szumu pt. pokolenie JP2.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.