Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

99072 miejsce

Dzień Wszystkich Świętych dniem radosnej refleksji

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że Dzień Wszystkich Świętych to smutne święto. Znów martyrologia? Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie to dzień, w którym z uśmiechem na ustach powinniśmy odwiedzić naszych bliskich.

 / Fot. PAP/Tomasz Gzell / Fot. W24Nie sądzę, aby nasi bliscy chcieli, żebyśmy wylewali łzy nad ich mogiłami. Na pewno nie chcą abyśmy cierpieli i szli na cmentarz, jak na ostatnią drogę. Myślę, że chcą po prostu ''poczuć'' naszą obecność i ''posłuchać'' co do nich szepczemy i jak ich wspominamy.

Kiedy staję przed grobem krewnych, to najpierw rzecz jasna się żegnam. Potem już tylko coś do nich mówię, co mi przyjdzie na myśl, bo modlitwy zapomniałem wraz ze zrzuceniem ministranckiej komży. Odpalam znicz i siadam obok grobu na ławeczce. Wspominam, rozmyślam, wyciszam się.

Refleksja związana ze śmiercią bardzo rozwija nasze wnętrze. Zastanawiamy się, czy aby to, co robimy w życiu jest wartościowe i moralne. Czy kogoś nie krzywdzimy, o kimś nie zapominamy. Czy nie skupiamy się za bardzo na sobie i czy żyjemy tak, aby nikt przez nas nie musiał płakać. Uważam, że właśnie dlatego to święto jest piękne. Specyficzny mariaż życia i śmierci, radości i tęsknoty, wzbogaca naszą moralność. ''Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie'' - mawiał Kant. Żyjemy tak jak chcemy, ktoś nas kiedyś osądzi.

Oby ktoś kiedyś pochylił się nad naszym grobem.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niestety-panie Kamilu i panie Marku,-ja to nieco inaczej postrzegam:
Na cmętarze przychodzą wierzący,by pomodlić się za dusze zmarłych i powspominać ludzi bliskich,-ojców,matki,braci siostry,własne dzieci,wreszcie przyjaciół i znajomych.
Przychodzą niewierzący,-by powspominać,przynieść kwiaty i zapalić znicz-również jak wyżej.
Wtym dniu,-na cmentarzach nie ma wrogów,przeciwników.-Nie ma również smutku,-jest powaga-podyktowana szacunkiem dla zmarłych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kamilu, niestety, wszelka wesołość wlewana na różne sposoby w to święto przy pomocy chrześcijańskich argumentów jest sztucznością wyczuwaną na odległość. Przywoływane argumenty, że oto spotkamy się z bliskimi, pomożemy im modlitwą w usadowieniu się w niebie i takie tam puste opowieści, są czynione raczej jako egzystencjalny krzyk rozpaczy, pocieszanie się przez łzy, a nie ku przywołaniu nadziei i wzmocnieniu jej w religijnym rozumieniu. To są raczej tylko pobożne życzenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.