Pozycja materiału w rankingach:
Promujący postawy ekologiczne Dzień Ziemi, w Polsce obchodzony jest od 1991 roku. W tym roku przebiega pod hasłem "Drzewko za makulaturę". Gdańsk też dołączył do akcji. Zorganizowana przez "Polskę Dziennik Bałtycki",Urząd Miejski, Straż Miejską, Lasy Państwowe, Zakład Utylizacji Sp. z o.o. i Energę impreza na Targu Węglowym, zgromadziła dziesiątki mieszkańców.
Zobacz także:
Artykuły
(109)
Galerie
(34)
Średnia ocen
(4.75)
Miejscowość: Borkowo | Kraj: Polska
O mnie: Jestem ..... i to sobie cenię!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 17.06.2009 21:14
Adamie, wspaniały tekst!... "zamiast" komentarza... :-) Marr
Adam Sobal 17.06.2009 21:06
Od samiutkiego rana było oczywiste, że oto w grodzie Neptuna coś ważnego się wydarzy. Tak było od wieków i tak już pozostało. Bo oto w mieście wybuchła nowina, że za sprawą kilku firm, a głównie – leśników z prowincji na placu przed teatrem miejskim każdy możne dokonać korzystnej wymiany. Otóż ogłoszono wszem i wobec, że za rzecz zupełnie niepotrzebną, czyli za taką, która z litości albo z lenistwa gospodarza nie została jeszcze wyrzucona na śmietnik, można dostać coś praktycznego. A ową rzeczą niepotrzebną okazała się makulatura, a rzeczą praktyczną – flanca drzewa iglastego.
Któż z nas nie ma makulatury! Wszędzie jest jej pełno, mimo że czytelnictwo u nas podobno kuleje jak stara szkapa. A tu proszę bardzo! W centrum Gdańska, pośrodku palcu przed teatrem miejskim, pod wielkim namiotem postawiono starodawną wagę towarową, taką wagę z szeroką platformą na ważony towar i z ciężkimi odważnikami w kształcie walców z grzybkiem u góry (któż dziś używa takich wag?). Aby wszystko było jawne i podejrzeń nie było o jakieś matactwa z makulaturowym śmieciem, sformowano kolejkę jak się należy. Ale gdy wśród kolejkowiczów czas zaczął się nieznośnie dłużyć, wtedy każdy zaczął sięgać do tych swoich makulaturowych pakunków i wyciągać z nich pojedyncze gazety i książki, ot tak do chwilowego poczytania. Jeden ze swego pakunku wyciągnął stary podręcznik, z którego co prawda dziś już uczyć się nie wypada, bo obraz świata wypacza i wiedzę na manowce sprowadza, ale można chociaż kolorowe obrazki ze świata pooglądać; inny tomik poezji wygrzebał i teraz w skupieniu lekturze się oddał, jakby o świecie całym nagle zapomniał; a jeszcze inny nisko pochylił się nad opasłym tomem powieści i zastygł w bezruchu, tak go treść tego dzieła pochłonęła. I z każdą chwilą w coraz to nowych rękach pojawiać się poczęły książki lub czasopisma, a po upływie kwadransa każdy coś czytał. Tylko z ratuszowej wieży ostatni z Jagiellonów król Zygmunt August przyglądał się temu ze spokojem, bo sam za młodu litery kiepsko składał, a jak już, to tylko po łacinie. Widać jednak było ze i jemu się te gdańskie uliczne czytelnictwo spodobało.
Jednak, gdy kurant oznajmiał kolejną godzinę i nadeszła pora transakcji, wielu z tych, którzy wcześniej cieszyli się ze swej okazałej sterty makulatury na wymianę, teraz uznało, że to nie jest żadna sterta makulatury, tylko niewidoczna na pierwszy rzut oka piękna biblioteka, w której Szymborską można znaleźć i coś z Prusta, a gdy się dobrze poszuka można trafić na Mickiewicza, Miłosza i Bóg wie kogo jeszcze. Zamieszanie to w wielu głowach wywołało i pytań wiele. Bo czy godzi się, aby w tak nierozważny sposób kulturę na roślinne flance wymieniać?
P.S. Oczywiście jest to tylko wizja swawolna tego co mogło się dziać, ale się nie działo. Bo przecież w tej akcji ekologicznej nie chodziło bynajmniej o zubażanie kultury, ale o wzbogacanie przyrody. I w tym był zawarty cały sens tego pomysłowego przedsięwzięcia, które z właściwą sobie klasą pięknie pokazała nam p.Stefania w swojej galerii.
Anna Snochowska 11.05.2009 17:41
Świetne zdjęcia reportażowe i oczywiście duży plus:))
Autor usunął profil 03.05.2009 13:39
Żywy reportaż i świetna akcja "drzewko za makulturę". Duży plus za podzielenie się wrażeniami.
Co do działalności publicznej, to prawda, że daje napęd. Gdyby więcej osób mądrych i przyzwoitych tylko chciało się angażować w politykę i nie oddawać tego pola łobuzom, nieukom i karierowiczom... Często mówimy: polityka jest brudna, to nie dla mnie. Można to zmienić, czego Steni i Piotrowi Dwojackiemu życzę :)
Piotr Dwojacki 27.04.2009 10:16
PLUS. Dziękuję Steni za udostępnienie zdjęć - jej dziełka fotograficzne służą także innym autorom :)
link
Stefania Najsarek 27.04.2009 08:47
Drodzy Państwo, zaangażowanie w działalność publiczną wymusza niejako - dla mnie bez przykrości -
uczestnictwo w różnych spotkaniach. Przy okazji dostarcza tematów do w24 :)
Serdecznie polecam aktywność na tym polu, bo zbyt mało osób interesuje się życiem społecznym i politycznym, a to poniekąd utrwala stagnację, trwanie w smutnej dla wielu rzeczywistości.
Bogusław Sielecki 26.04.2009 23:50
Jak zawsze ciekawa galeria ładnych zdjęć z dobrym opisem. Po obejrzeniu i przeczytaniu opisów można się czuć tak, jakby się w tej imprezie uczestniczyło. A swoją drogą "wczoraj" Ciechocinek, "dziś" Gdańsk, ciekawe, skąd zdjęcia pojawią się "jutro"? Podziwiam zaangażowanie, siły i mobilność!
Tadeusz Stube 26.04.2009 17:10
Ciekawe zdjęcia, można poczuć się jakby było się osobiście w Gdańsku...
Autor usunął profil 26.04.2009 15:56
Plusy za zdjęcia pełne wigoru, na których tak wiele się dzieje w całej feerii barw naszego pięknego i kochanego Gdańska. Zazdroszczę Pani wspaniałej wycieczki. Pani Steniu, kto za Panią nadąży?... :-))) Marr
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)