Facebook Google+ Twitter

"Dziennik Łódzki": Obiecanki cacanki ministra Giertycha

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-04-14 07:43

Prawie 40 tysięcy nauczycieli w województwie łódzkim czeka z niecierpliwością na podwyżki pensji, których wypłatę do maja obiecał im minister edukacji Roman Giertych.

Tymczasem większość samorządów nie ma jeszcze pieniędzy na ich wypłatę, a obiecane przez rząd kwoty i tak nie wystarczą na wyższe płace - ocenia "Dziennik Łódzki". Nauczyciele czekają na podwyżki, a tymczasem urzędnicy się głowią, skąd wziąć pieniądze. Ile ich potrzeba,? - samorządy dopiero skrupulatnie przeliczają.

W Sieradzu wyszło, że zabraknąć może około 300 tys. zł. - Pieniędzy na pewno nie wystarczy - mówi Marta Blada, asystent prasowy prezydenta Bełchatowa. - Wyliczyliśmy, że na samo wyrównanie od stycznia przeznaczyć musimy około 600 tysięcy złotych.

Skąd więc samorządy wezmą pieniądze? Odpowiedź jest prosta: z budżetu, ale tego własnego. Wyższe pensje mogą być wypłacone kosztem budowy kolejnych odcinków dróg, sal gimnastycznych... Bo jak mówi Marek Chrzanowski, prezydent Bełchatowa, podwyżki bez względu na wszystko trzeba wypłacić. - To może oznaczać

niezrobienie remontu jakiejś drogi, chodnika czy jeszcze czegoś innego - wylicza Marek Chrzanowski. - Mamy do wykonania pilne naprawy sanitariatów w Szkole Podstawowej nr 3. Są naprawdę w opłakanym stanie. Prace pewnie się jednak opóźnią. Podwyżki musimy wypłacić, a dopiero później poszukać pieniędzy na remont łazienek.

O pieniądze nie musi się martwić Łódź. Zdaniem Jacka Człapińskiego, dyrektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Łodzi, subwencja oświatowa ma być wystarczająca i miasto nie zamierza finansować podwyżek dla 8 tys. nauczycieli z własnych środków.

- Łódź jest w o tyle specyficznej sytuacji, że jako miasto na prawach powiatu może korzystać z subwencji przyznanej powiatowi. A ta jest o wiele wyższa niż podwyżki, które musimy wypłacić - mówi Jacek Człapiński. - Nie wiem, według jakiego klucza to wyliczono, bo na to pytanie jeszcze nam ministerstwo nie odpowiedziało. Być może nastąpiły przesunięcia środków pomiędzy gminami a powiatami i te pierwsze mają za mało, a te drugie za dużo. My w każdym razie możemy pozwolić sobie na przesunięcie pieniędzy pomiędzy powiatem a gminą.

W Piotrkowie Trybunalskim, który także jest miastem na prawach powiatu, pieniędzy wystarczy na same podwyżki, ale zabraknie ich na nadgodziny, staże i odprawy. - W piotrkowskich szkołach 85 procent kadry to nauczyciele mianowani i dyplomowani, którzy najlepiej zarabiają. To chyba najwyższy wskaźnik w województwie - tłumaczy przyczynę kłopotów Marta Skórka z zespołu prasowego piotrkowskiego urzędu.

Zdaniem Krystyny Szumilas z Platformy Obywatelskiej, przewodniczącej Sejmowej Komisji Edukacji, samorządy w skali całego kraju, by zrealizować obietnice ministra Giertycha, będą musiały poszukać dodatkowego miliarda złotych.























Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.