Przerażające statystyki przytacza dziś Dziennik Polski. Według danych gazety, od początku lipca w Polsce utonęło 95 osób, z czego 25 w ostatnią niedzielę. Czemu tak się dzieje? Bo najczęściej kąpiemy się w miejscach niestrzeżonych.
Strzeżonych kąpielisk jest niewiele, więc chłodzimy się gdzie popadnie - w mętnych stawach, a także w zbiornikach wody pitnej - pisze Dziennik Polski.Zobacz także:
Artykuły
(410)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 14.07.2010 13:36
To jest ogromna liczba! KATASTROFA! Czy nie warto zająć się nauką pływania! Prewencją.
W Szwajcarii właściwie nie ma nigdzie tabliczek z zakazem kąpieli. Ludzie pływają pod budynkiem Parlamentu w Bernie, w jeziorze zurychskim, genewskim i innych. Nawet w Renie w Bazylei,(galeria zdjęcie 14 i 15 link
) wszędzie gdzie tylko jest dostęp do wody. Nad Rodanem nie ma zakazów ale też wejść do rzeki nie sposób, bo ma na ogół 4 ° C a w lecie w upały 8.
Utonięcia zdarzają się niezwykle rzadko.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)