Facebook Google+ Twitter

Dziennikarka z Dominikany przesłuchana w sprawie ks. Gila

Ortega obejrzała część z 86 tys. zdjęć i filmów pornograficznych, jakie znaleziono na twardym dysku komputera, ks. Gila. Jak mówi – widnieją od czerwca nadal w Internecie. Są wśród nich "sceny seksu z dziećmi" z jego pokoju.

 / Fot. Wikimedia CommonsAlicia Ortega – reporterka dominikańskiej telewizji Noticias SIN – przygotowuje materiał o księdzu Gilu. W tym tez celu przyjechała do Polski. Przy okazji, poproszona przez polską prokuraturę, zgłosiła się na rozmowę. Śledczy prosili ją o przekazanie informacji, które ma, w związku z podejrzeniem księży o pedofilię. Po trzech godzinach przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, Alicii Ortegi wiemy, że przekazała naszym śledczym informacje w sprawie polskich księży podejrzewanych o pedofilię. Prokuratura nie podała żadnej informacji o treści zeznań.

Dziennikarka dominikańska została przesłuchana w sprawie, a nie w charakterze świadka. - Nie jestem świadkiem w tej sprawie - powiedziała Alicia Ortega po wyjściu z prokuratury. Dziennikarzy poinformowała, że prokuratorom opowiedziała m.in. o wywiadach przeprowadzonych na Dominikanie, z rodzicami molestowanych dzieci i nauczycielami.

Przed przesłuchaniem zapewniała dziennikarzy, że nie wierzy w tłumaczenia księdza Wojciecha Gila, który – jak twierdzi - czuje się ofiarą prowokacji. Według niej - nikt go w Dominikanie nie zapamiętał, jako aktywistę przeciw narkotykom, w ogóle "zupełnie był nieznany, aż do dzisiaj, kiedy stał się sławny w związku z oskarżeniami". Ksiądz Gil zapewnia zaś: "Nie molestowałem tych dzieci. To ogromny cios."

Zobacz zdjęcie - Alicia Ortega w drodze do prokuratury (Foto: PAP/Paweł Supernak) - dziennikarka-przesluchana.

Dziennikarka dominikańska podkreśla, że rozmawiała w swoim kraju z rodzicami ofiar i nauczycielką, która "jako pierwsza opowiedziała władzom, co się stało" - tłumaczyła w wywiadzie dla TVN24. Alicia Ortega przyznała też, że obejrzała część z 86 tys. zdjęć i filmów pornograficznych, jakie znaleziono na twardym dysku komputera, księdza Wojciecha Gila. Jak zaznaczyła – są one od czerwca nadal w Internecie.

Z relacji Alicii Ortegi wynika, iż są wśród nich fotografie, które przedstawiają "sceny seksu z dziećmi", odbywające się w jego pokoju. "Te obrazy są prawdziwe" - podkreśliła. Zdjęcia przedstawiają dzieci uprawiające seks oralny z mężczyzną i całujące inne dzieci. Pytana w TVN, czy na fotografiach widziała kapłana Gila, odparła, że "nie widać czy to on, ale jest cała seria zdjęć, które zostały wykonane w jego pokoju; z dzieckiem przebranym za rzymskiego gladiatora, z innym dzieckiem w sukience".

Na pytanie, czy na pewno wierzy dzieciom, które obciążyły polskiego księdza zeznaniami o molestowanie, dziennikarka Ortega odpowiedziała, że nie widzi motywu, aby mogły kłamać. - Nie rozumiem, jaka mogłaby być motywacja dziecka, które mogłoby wymyślić taką historię (...), jaki motyw mogłoby mieć dziecko, aby opowiadać takie rzeczy - stwierdziła.

Przyznała również stanowczo, że nie wierzy w tłumaczenia księdza Wojciecha Gila, który twierdzi, że jest ofiarą prowokacji. On się tłumaczy, że wdrażał program antynarkotykowy i niektórzy nie byli z tego powodu zadowoleni. Tymczasem przed skandalem nikt nie znał ojca Wojciecha; Juncalito to mała miejscowość i nie słynie z handlu narkotykami. Nikt księdza Wojciecha Gila nie zapamiętał, jako aktywistę antynarkotykowego. Tam był zupełnie nieznany, dopóki nie stał się sławny w związku z oskarżeniami - podkreśliła.

Kilka tygodni temu, telewizja Dominikany pokazała wstrząsający materiał dokumentalny, który być może okaże się dowodowy, zgromadzony przez dominikańskich dziennikarzy śledczych, na temat pedofilskich zachowań polskich księży. Jednak Alicia Ortega nie przekazała naszej prokuraturze żadnych materiałów. Przyjdą specjalną drogą służbową.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi od końca września śledztwo w sprawie podejrzenia wykorzystywania seksualnego dzieci na Dominikanie przez dwóch polskich duchownych. W tej sprawie Prokurator Generalny Andrzej Seremet kontaktował się ze swoim dominikańskim odpowiednikiem. Śledztwo toczy się w kierunku przestępstwa pedofilii, za co w Polsce grozi kara więzienia do 12 lat. Drugim wątkiem postępowania jest przestępstwo utrwalania treści pornograficznych z dziećmi, co jest zagrożone pozbawieniem wolności do 10 lat.

Władze śledcze Dominikany badają niezależnie, m.in. sprawę byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, abpa Józefa Wesołowskiego, który w sierpniu został odwołany przez papieża, w związku z podejrzeniami o pedofilię. Równocześnie, drugim z podejrzewanych polskich duchownych jest michalita, ks. Wojciech Gil. Dominikana zwróciła się do Interpolu z prośbą o pomoc w poszukiwaniu ks. Gila. Polska policja ustaliła miejsce pobytu księdza, ale nie zatrzymała go, gdyż nie ma na razie wniosku Dominikany o jego ściganie.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.