Pozycja materiału w rankingach:

Kim jest "dziennikarz obywatelski"? Odpowiedzi na to pytanie udziela p.Jolanta Paczkowska w artykule "Dziennikarze obywatelscy - odchodzą od misji?".Udziela - ale jak to się ma do rzeczywistości?

Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.38)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Janusz Szachowski 12.01.2011 19:49
Przez przypadek trafiłem na ten artykuł (jak i na całą witrynę W24 w ogóle).I choć nie wszystko "kumam" (to Pana zwrot) to widzę jedno: nielichy z Pana Don Kichot.W swej naiwności oczekuje Pan,że wartkim prądem rzeczowej ( hi,hi,hi ha,ha,ha)dyskusji wypłukane zostaną zastoiny ( żeby nie użyć bardziej dosadnego określenia)ze stajni Augiasza.Nie rozczarował Pana brak reakcji Red.Nacz.na pomysł głosowania?Nic nie daje Panu do myślenia brak odzewu na"Reszta zostaje w Waszych rękach.Wybierajcie-bo można pełzać jak dotychczas lub zawalczyć o prawo do wysokich lotów"?Przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- "my chcemy pełzać!".Daj se Pan na wstrzymanie." Oj naiwny,naiwny,naiwny..." chciałoby się Panu za wrocławskim kabaretem ELITA zaśpiewać.
Bartłomiej Derski 10.01.2011 00:26
Panie Władysławie,
zarzuciłem Panu, że odpowiedź "wobec Pańskiego braku umiejętności czytania ze zrozumieniem aktów prawnych jestem bezsilny" jest niemerytoryczna, więc odpisał mi Pan "jeśli zdaniem Pana pełnomocnik i pełny nocnik znaczy to samo, to dziennikarz i dziennikarz obywatelski też to samo znaczy". Rzekłbym, że to żenada...
Pozwolę sobie nadto nadmienić, że student pierwszego czy drugiego roku prawa (bo ukończenie kursu matematyki i fizyki może nie wystarczyć) wytłumaczyłby Panu, że Prawo prasowe obejmuje także dziennikarzy obywatelskich piszących w zarejestrowanych tytułach prasowych. Wytłumaczyłby ale nie wytłumaczy, bo zamiast tego woli pograć w squasha, gdzie oprócz odbijania piłeczki od ściany można sobie jeszcze z kimś miło pogawędzić.
Przy kolejnym artykule proponuję zdobycie się na trud skorzystania z wypowiedzi eksperta w tej sprawie. Bo brakuje tej chociaż jednej wartościowej myśli.
Bartłomiej Kowalewski 09.01.2011 11:51
witam
Wszystkich komentujących oraz autora.
Zamieszczam w naszym serwisie galerie, małe artykuliki, często linki do według mnie ciekawych zdarzeń. Jedne przechodzą bez echa inne uzyskują kilkanaście komentarzy a niektóre kilka tysięcy wejść. Robię to dla zarejestrowanych w serwisie, przypadkowych czytelników no i dla własnej próżności że coś potrafię zobaczyć a potem opisać.
Czy czuję się dziennikarzem w jakiejś części pewnie tak. Mój komfort dziennikarski jest taki że piszę kiedy chcę o czym chcę i nie muszę się łasić do szefa bo on mi nie płaci gaży.
Pozdrawiam wszystkich tych bardziej profesjonalnych i tych mniej ważne jest że wymieniamy swoje poglądy piórem a nie maczetą jak często bywa w świecie.
Władysław Bartłomiej Kowalewski
Jolanta Paczkowska 09.01.2011 11:49
O widzę, że też mam fanów, czyt.: pilnych obserwatorów. Prawdę mówiąc, czekałam, kiedy taki wniosek się tutaj pojawi. Gratuluję odwagi. ;)
Gdybym wiedziała, że rozmawiam z kimś, kto jest ze mną tutaj piąty rok, podjęłabym chętnie polemikę... Pewnie moje poglądy się zmieniły, ale to akurat według mnie świadczy o rozwoju (w szerokim tego słowa znaczeniu i sama nagroda niewiele ma tutaj do rzeczy, choć tytuł nobilituje oczywiście), więc dziękuję. Ciekawe, czy ten dzielny DO wie, co powiedziałam, odbierając nagrodę? ;)
I jeszcze na koniec - miejsce to jest mi przyjazne, bo nigdy nie miałam najmniejszych problemów, aby zaprezentować tutaj swoje poglądy, na jakikolwiek temat.
DO 09.01.2011 11:05
W24 nie jest portalem dziennikarstwa obywatelskiego. To "gadzinówka" PO. Dyskutowanie w tym miejscu o roli dziennikarza obywatelskiego jest niestosowne i może być traktowane jedynie jako kolejna manipulacja. Bardzo zmieniły się pani poglądy po otrzymaniu nagrody, pani Jolanto.
Władysław Kaczmarczyk 09.01.2011 10:46
Szanowne środowisko dziennikarstwa obywatelskiego.
Ja w sprawie wzmocnienia pozycji i znaczenia tegoż dziennikarstwa powiedziałem wszystko.Reszta w Waszych rękach.Wybierajcie - bo można pełzać jak dotychczas lub zawalczyć o prawo do wysokich lotów.
Pyrsk ludkowie roztomili. ( p.Adamie - chyba nie popełniłem błędu w pisowni? )
Jolanta Paczkowska 09.01.2011 10:41
Damianie, mam mało czasu, więc będzie lakonicznie. Uwierz: "zasięgu" ani dziennikarz zawodowy, ani obywatelski nie uzyska dzięki uregulowaniom prawnym, a JEDYNIE dzięki swojej, no nazwijmy to marce, klasie.
BARBARA Romer Kukulska 09.01.2011 10:32
Uciekło mi -
Obywatelski pisze -> dla Obywateli czytelników -> za pośrednictwem tu gazety interenetowej.
Dziennikarz pisze dla WYDAWCY i REDAKCJI , która publikuje dla czytelników.
Pozdrawiam.
PS. przepraszam za tę prawnicze łacińskie wtręty. Jakoś w oryginale wydają mi się trafiające krótko w sedno.
BARBARA Romer Kukulska 09.01.2011 10:06
ZEW MISJI
Misja- o jakiej pisze Jolanta P to misja obywatelska. OBYWATELSKA.
Literalnie nazwę kojarzy się z misją . Jolanta ma świętą rację!
Według mnie, nie można działać z pobudek obywatelskich i jednocześnie jako dziennikarz, dziennikarz w rozumieniu sensu stricte i de iure, zawodowy tzn zatrudniony lub piszący na zlecenie lub sprzedający swój tekst, pozostający w zależności od redakcji, będęcy na usługach wydawcy! pisze w jego chórze.
Zatem
nazywanie się dziennikarzem i obywatelskim jest chybione z założenia.
Wymyślmy inną nazwę.
Zostawmy dziennikarzy dziennikarzom i nie pchajmy się do tej nazwy.
Czyżby cieszyła się ona taką estymą i tak imponowała? niemal nobilitowała? do jakieś elity? Dziennikarze to elita, kwiat ludzi piszących za pieniądze,
na usługach płacącego.
Dzięki internetowi to samo można publikować w blogu i w W24 N-K, Doorgu itd itp.. Absolutnie wolny i ogólny dostęp do publikowania spowodował upowszechnienie,
a każdy piszący czuje swą misję. a właściwie zew misji
Internet dotarł pod strzechy i każdy spod niej może publikować.
Piękne, każdy może pisać z misją i w misji obywatelskiej, docierać do każdego czytelnika a przede wszystkim do każdego tematu , natychmiast i na miejscu!
Czy to znaczy, że jest dziennikarzem? NIE, nie znaczy.
Nazwę "ukradziono" dziennikarzom, dodając do swojej misji.
Błąd. Obywatelscy są niezależni, niepodporządkowani, nie wiąże ich żadna umowa, piszą bo chcą i co chcą i o czym chcą i gdzie chcą. Są WOLNI, także od pieniędzy i wynagrodzenia.
Zew misji obywatelskiej zobowiązuje! Powtórzę nazwa dziennikarz, pochodzi od
journal-dziennik, i niech tak zostanie przyklejona do pracujących w tym zawodzie.
Obywatelscy nie gęsi, niech znajdą nazwę dla siebie i niech żądają uregulowania, które ntb. nie bardzo wiem ta zmiana de iure co miałoby zmienić de facto .
Z autorskimi pozdrowieniami
BRK
Damian Leciak 09.01.2011 10:05
No i tym sposobem pan jest na 1 stronie w okienku. Jolu napisałaś Oczywiście pominąć nietrafiony powód: "...zasięg naszego oddziaływania jest mocno ograniczony". Tutaj w tej kwestii się zgadzam bo jest ograniczony. Niektórzy dziennikarzy obywatelskich traktują z przymrużeniem oka, albo olewają a to wszystko zależy od ludzi oraz od samej osoby, która działa na portalu i potrafi załatwić to co potrzeba
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)