Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46933 miejsce

Dziennikarstwo obywatelskie: konflikt idei z rzeczywistością

Czym jest, i czym chcielibyśmy, aby było dziennikarstwo obywatelskie? Frajdą publikowania swoich materiałów, misją… czy kuźnią naiwnych, którzy napędzają koniunkturę korporacji medialnej?

Jedni z nas po prostu się cieszą, że istnieje platforma, która umożliwia i ułatwia publikowanie naszych materiałów. Bez własnego zaplecza w postaci strony internetowej czy blogu, bez starań o zwiększanie oglądalności - możemy po prostu publikować. Wystarczy, że sklecimy nasz materiał i wyślemy do redakcji – o żadne kwestie techniczne nie musimy się martwić. Naszą jedyną troską jest tak poprawić zwrócony artykuł, aby redakcja w końcu zaakceptowała go do publikacji. To w sumie także pewna korzyść – przy okazji fachowcy uczą nas dziennikarskiego rzemiosła. I wreszcie przychodzi moment satysfakcji – nasze dzieło „wisi” na głównej stronie Wiadomości24.pl. Wpatrujemy się z dumą w nasz opublikowany materiał i z niepokojem czekamy na komentarze czytelników. A potem powoli zbieramy te upragnione plusiki, pozytywne komentarze i w końcu zdobywamy kolejne pióra, kolejne uprawnienia. Tak rośnie nasza satysfakcja, a nasze ego pławi się, całkiem przecież zasłużenie, w pochwałach obcych ludzi. Jest świetnie!
Wielu autorom, zwłaszcza początkującym, to wystarcza do szczęścia. Tak było i ze mną. Czerpałam satysfakcję, że moje teksty bez bólu przechodzą przez moderację, że przybywa piórek, że czasem ktoś pochwali. Byłam zadowolona, że bez żadnego wysiłku techniczno-organizacyjnego z mojej strony, moje materiały mogą być publikowane w portalu o zasięgu ogólnokrajowym.

Konflikt stary jak Wiadomości24.pl


Już kilkakrotnie za czasów mojej bytności na Wiadomościach24.pl wybuchały gorące dyskusje, zarówno dotyczące szczegółów funkcjonowania serwisu jak i ogólnego kształtu całego przedsięwzięcia. Dyskusje te zwykle inicjowane były przez autorów, których wysoko ceniłam za dziennikarski warsztat, ale także i za coś więcej. Za ich postawę wobec innych użytkowników i rolę jaką przyjęli na siebie samorzutnie – rolę społecznych moderatorów i… wychowawców. Tych kilka osób można nazwać „aniołami stróżami” portalu. Skrupulatnie czytali opublikowane teksty, nie raz potrafili wyłapać przeoczenia moderatorów. Uzupełniali działania redakcji dbając o ogląd i jakość głównej strony serwisu. Nie to jednak uważam za najważniejsze. Bo chyba cenniejsze były ich komentarze - nie te, odnoszące się do stylu czy ortografii, ale – do postaw autorów. Z taktem i umiarem, ale konsekwentnie i bez owijania w bawełnę przypominali o zasadach przyzwoitości i odpowiedzialności za słowo. Dziś sobie myślę, że dzięki tym kilku szczególnym osobom Wiadomosci24 stały się tym, czym były – unikalnym miejscem w sieci, miejscem, gdzie panowały pewne, nie zawsze dziś popularne, wartości. Miejscem, gdzie tak wielu z nas, tak dobrze się czuło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (56):

Sortuj komentarze:

Jeśli ktoś już podniósł te argumenty to przepraszam - nie czytałem uważnie wszystkich komentarzy.

W kwestii publikacji zdjęcia autora. Dziennikarz - obywatelski czy tradycyjny - ma swoje zobowiązania wobec czytelników i bohaterów jego artykułów, reportaży i felietonów. To ogół praw i obowiązków wynikających z Prawa Prasowego, Kodeksu Cywilnego i Konstytucji. Musi się zmierzyć z odbiorem swoich tekstów z czytelnikami i opisywanymi/krytykowanymi bohaterami publikacji. Musi umieć wziąć na siebie odpowiedzialność i jeśli trzeba, bronić swojego tekstu nawet jeżeli komuś on "nie w smak". Dziennikarz jest osobą publiczną i rozpoznawalną. Jeżeli po napisaniu tekstu "chowa swoją głowę w piasek" powinien przemyśleć swoją rolę i podejmowane wyzwania.

Rozumiem, że są takie materiały po opublikowaniu których "zdrowie" a być może nawet życie jest zagrożone, ale wydaje mi się, że zawsze można poprosić redakcję o opublikowanie takiego artykułu pod wymyślonym pseudonimem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2011 21:42

Przeczytałem ten tekst po 27 miesiącach od jego publikacji. Zawiera sporo ważnych kwestii. Niektóre z nich nie straciły na aktualności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Stefania napisała
"Denerwują migające reklamy, stronicowanie, ale redakcja mając ambicje rozwoju portalu, musi mieć na to środki. Wypada, więc zaakceptować, pomimo uciążliwości takiego rozwiązania."
Jeśli coś komuś przeszkadza (mnie również denerwują reklamy, których nie da się zamknąć) to należy z tym walczyć. Zachowując bierność nigdy nie dojdziemy do konsensusu. Paweł Nowacki, kiedyś wzywał do innowacyjności i przezwyciężania schematów... Panie Pawle może pora, abyście również Wy(redakcja) przezwyciężyli schemat traktujący liczbę odsłon oraz liczbę nowo zarejestrowanych użytkowników, jako cel nadrzędny. Nie idźmy w ilość, ale w jakość, bo zejdziemy do poziomu McDonalda, w których żywi się wiele osób pomimo tego, że każdy wie jak niezdrowa to żywość.
Jeszcze, co do ambicji rozwoju serwisu to jak wysoko one sięgają? Przybliżcie nam trochę wizję w24 za rok dwa. Spoglądając na dawne poczynania redakcji można przypuszczać, że niektórzy się wypompowali. Gdzie się podziało redagowanie tekstów przez znane osoby ze świata mediów? Artykuły bardziej i mniej znanych publicystów? Nagrody dla czytelników (choćby bilety do kina czy na mecz)?
Gdzie się podział zapał ekspertów? Kiedy pojawi się nowa odsłona serwisu?

Ps. Popieram również uwagi Adama Lutostańskiego odnośnie braku możliwości komentowania, przez niezarejestrowane osoby. Czy służy to czemuś więcej niż tylko podbijaniu licznika nowo zarejestrowanych?
Ps.2
Do redakcji: nie przyjmujcie każdej uwagi jak ataku na waszą niezależność i Wasz cel marketingowy. My autorzy chcemy tylko z Wami współpracować, aby Nasze Wspólne w24 kroczyło w stronę realnego rozwoju a nie tylko tego statystycznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki sobie tekst.

"Konflikt pomiędzy ideą dziennikarstwa obywatelskiego, takiego jakim chcemy je widzieć – zaangażowanego, nieuwikłanego, bezinteresownego a… wartością pieniądza"

Tak, jasne a za co żyć? Koszty istnienia serwisu jakieś są. Poza tym praktyki, warsztaty a tam np. telefony, z których się dzwoni. Z czegoś trzeba to opłacić. Zawsze można publikować na blogach jak nie tu. Poza tym nie zauważyłem by redaktorzy zabraniali mi coś publikować ze względu na "kontrowersyjność", choć przy jednym z ostatnich tekstów wyczułem, że trochę się czepiają bez powodu.

A jaka jest idea dziennikarstwa obywatelskiego? Chcesz o czymś pisać i to robisz (jak tutaj na w24 niby pieniądze w tej idei przeszkadzają?). Każdy może pisać. To jest takie dziennikarstwo w najczystszej formie a w24 nawet w tej idei pomaga bo daje ci środki na to byś mógł zrobić materiał, który wymaga zadzwonienia tu, pójścia tam itd. To wszystko. To tobie ma zależeć, żeby tekst/materiał powstał.

Staram się zrozumieć na czym polegał tamten konflikt ale nie było mnie tu wtedy więc nie jest to łatwe (można pisać mi na mejla/priwa o co poszło wtedy).
To co mnie denerwowało w dawnych w24 to było zabronienie publikowania materiału w innym serwisie jeśli się to już zrobiło w w24 (albo na odwrót). Oczywiście, i taką zasadę byłem w stanie zrozumieć.
Tego, że niektórzy oburzają się, iż każe im się publikować imię i nazwisko nie rozumiem. Ja nie mam z tym problemu. Jestem kim jestem, nie wstydzę się tego. Lubię wiedzieć kim jest osoba, którą czytam, bowiem to zawsze ma wpływ na to co taka osoba pisze i jak.
To co mnie denerwuje w w24 dziś to to, że do dziś nie dostałem legitymacji, o którą prosiłem. Wysłałem zdjęcie ale legitki brak. A ja bym ją chciał mieć. Pisałem milion razy dlaczego.
I druga rzecz, lekko bezsensowne jest to, że w serwisie mogą komentować tylko zarejestrowani użytkownicy. Czemu? No i co z tego, że się pojawi ktoś kto będzie próbował zwalczać mój artykuł? Ja się nie boję, po mnie to spływa. Zawsze ktoś taki się znajdzie. Ja jestem zaszczepiony na takich ludzi. Przez brak możliwości komentowania dla niezarejestrowanych odpada wiele fajnych i ciekawych opinii bo ludziom zwyczajnie nie chce się rejestrować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Czekałem na to kiedy ktoś odważy się o tym napisać. To jest ogromne pole do dyskusji

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.10.2008 16:08

Mądrze i jasno napisane!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopiero zaczynam... Ale zgadzam się. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jasne, czytelne i uczciwe warunki współpracy określać powinien regulamin, bo on niejako jest umową między nami a redakcją.
Redaktorzy nie powinni unosić się ambicją i z pozycji silniejszego, czy mądrzejszego bronić ułomnych, nie precyzyjnych zapisów w regulaminie."

Myślę, że przede wszystkim o to chodzi w całej sprawie. Stefania dobrze to ujęła, więc za Nią powtarzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za wartościowy, mądry tekst, plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każde przedsięwzięcie nie istnieje bez pieniędzy.
Denerwują migające reklamy, stronicowanie, ale redakcja mając ambicje rozwoju portalu, musi mieć na to środki. Wypada więc zaakceptować, pomimo uciążliwości takiego rozwiązania.
Tak jak redakcji i nam powinno zależeć na podniesieniu atrakcyjności gazety, bo publikując tu swoje materiały, każdy z nas stanowi jej cząstkę, a splendor w postaci poczytności spływa i na nas.

Inną kwestią są relacje między nami i redaktorami.
Jasne, czytelne i uczciwe warunki współpracy określać powinien regulamin, bo on niejako jest umową między nami a redakcją.
Redaktorzy nie powinni unosić się ambicją i z pozycji silniejszego, czy mądrzejszego bronić ułomnych, nie precyzyjnych zapisów w regulaminie.
Także poważnym błędem było dopuszczenie do odejścia doświadczonych i cenionych kolegów, którym wielu z nas tak wiele zawdzięcza, a nie wątpię że i redakcja.
Swoimi materiałami i komentarzami przyczyniali się do utrzymania przyzwoitego poziomu gazety, a
ich merytoryczne uwagi służyły poprawie funkcjonowania serwisu. Zostali potraktowani jak wichrzyciele.
To absurdalne. Ich odejście zubożyło elitę naszego dziennikarstwa.
Naczelny napisał, że prawnicy pracują nad kształtem przyszłego, mam nadzieję nie pozostawiającego wątpliwości w kwestiach poruszanych przez dyskutantów, regulaminu.
Niestety, opłacone to zostało dużym, zbyt dużym kosztem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.