Facebook Google+ Twitter

Dziennikarstwo obywatelskie – profesja czy pasja?

Jako człowiek dociekliwy i nader konstruktywny w swoim działaniu, postanowiłem podjąć się dokonania analizy twórczości popularnie określanej jako "dziennikarstwo obywatelskie".

fot. Alfredo & Sonia, sxc.hu / Fot. Temat nowy, ciekawy, a zarazem niezwykle ubogo zbadany, zarówno pod względem naukowym, jak i z punktu widzenia wiedzy społecznej. Tak więc podejmijmy wspólnie próbę zdefiniowania, a może raczej określenia czy pojęcie, jakim posługuje się ogół komentatorów, nazywając ten typ publikacji jako „dziennikarstwo obywatelskie” ze szczególnym naciskiem na słowo dziennikarstwo jest nim w istocie?

W pierwszej kolejności weźmy pod uwagę filozoficzne podejście do tematu, czyli zacznijmy zadawać pytania na zadany temat.

Podejście filozoficzne


Czy materiały publikowane między innymi w gazecie Wiadomości24.pl mają cechy materiałów dziennikarskich czyli zgodnie z zasadami odpowiadają na podstawowe pytania: co?, gdzie?, kiedy?, w jaki sposób?, co z tego wynika?

Odpowiedź nie wydaje się jednoznaczna. O ile materiały redagowane przez profesjonalnych dziennikarzy, czyli głównie te z PAP, a publikowane na stronach gazety, nie pozostawiają wątpliwości co do odpowiedzi na nasze pytania, to już materiały autorskie nasuwają wiele sprzecznych myśli. Można mimo wszystko stwierdzić, że wśród publikowanych materiałów autorskich wiele posiada wszystkie cechy relacji lub reportażu odpowiadającego wszystkim kanonom profesjonalnego dziennikarstwa. Czy to wystarczy, aby zdefiniować tą twórczość jako dziennikarstwo z przymiotnikiem "obywatelskie"? Raczej nie. Dlaczego?
Ponieważ do definicji potrzebna jest nie tylko teza, ale aksjomat, potwierdzony wielokrotnymi doświadczeniami, które ugruntowują daną wiedzę i nie posiadają alternatywy. W wypadku, gdy wśród wielu publikowanych materiałów znajduje się choć jeden niezgodny z definicją wówczas teza nie jest prawdziwa.

Tak więc podejście filozoficzne nie wyjaśnia do końca, czy każda twórczość autorów, publikujących swoje materiały na stronach gazety Wiadomości24.pl, jest dziennikarstwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Obserwuję program Pani Marysi z wielkim zainteresowaniem. Właśnie w tych programach widać jak do tematu podchodzi amator a jak profesjonalista, jakim bez wątpienia jest Maria Wiernikowska. Bez względnie obnaża Ona nie tylko braki w warsztacie dziennikarskim, ale również w samym podejściu do tematu oraz sposobu przekazu tegoż tematu . Polecam materiały Pani Marysi wszystkim początkującym dziennikarzom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ała... pomoŻe oczywiście. (dlaczego nie można edytować swoich komentrzy ?)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat poruszyłeś (plus) Od siebie dodam że pisząc nie zastanawiam się czy temat kogoś zainteresuje. Piszę bo lubie, bo czuję taką potrzebę. Jak już napiszę swoje "dzieło" to wtedy mam nadzieje żeprzeczyta to jak najwięcej osób. Mimo tego że piszę nie uważam się za dziennikarza. Nawet wtedy gdy pisałem komercyjnie (a miałem taką przygodę w moim życiu) nie uważałem że jestem dziennikarzem. Jestem Piotrem May, który klepie jakieś tam przemyślenia. Żeby byc dziennikarzem potrzeba fachowości, profesionalizmu. Może kiedyś będe dziennikarze. Mam nadzieję że kontakt z prawdziwymi dziennikarzami poprzez W24 mi w tym pomorze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, to ciekawe: "...w Stanach Zjednoczonych istnieje profesja dziennikarza niezależnego, ba tam istnieje nawet giełda dziennikarzy niezależnych, którzy pracują nad jakimś materiałem a po zamknięciu tematu wrzucają go na giełdę. Redakcja, która zaoferuje najwyższą cenę za ten swoisty produkt publikuje materiał i ma na niego wyłączność".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedynie na podstawie analizy tematu oraz encyklopedycznych definicji, nie można określić z całą stanowczością, gdzie znajduje się granica pomiędzy dziennikarstwem a publicystyką. Muszę się przyznać, iż temat analizuję od prawie miesiąca. O ile, tak jak już wcześniej wspominałem, zawodowi dziennikarze zajmują się dostarczaniem wiadomości na dany temat bez względu, czy ów temat dotyczy ich osobiście, to już publicyści zdecydowanie pracują nad materiałami, które w sposób pośredni lub bezpośredni dotyczą zarówno środowiska w jakim się obracają, spraw lub osób, które są im bliskie. Powiem więcej, publicyści mają do tych spraw czy osób podejście emocjonalne. Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt publicystyki. Publicysta również jak dziennikarz obywatelski nie musi być związany z redakcją stosunkiem pracy. Wynagrodzenie jakie otrzymuje to tzw. wierszówka, czyli pieniądze za materiał jaki przedstawi on redakcji, co więcej taki publicysta, może publikować w różnych mediach. Czyż to nie przypomina naszego zajęcia ?
Na całym świecie, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych istnieje profesja dziennikarza niezależnego, ba tam istnieje nawet giełda dziennikarzy niezależnych, którzy pracują nad jakimś materiałem a po zamknięciu tematu wrzucają go na giełdę. Redakcja, która zaoferuje najwyższą cenę za ten swoisty produkt publikuje materiał i ma na niego wyłączność.
Reasumując, ten typ działalności, który wykonują tzw. dziennikarze obywatelscy jest raczej publicystyką i nie ważne czy drugi człon nazwy będzie brzmiał obywatelski czy społeczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest jeden dość konkretny cel, który można wyznaczyć dziennikarstwu obywatelskiemu: budowanie społeczeństwa obywatelskiego. A co to znaczy? Przede wszystkim chyba uświadamianie ludziom, że bierność nie jest sposobem na załatwienie czegokolwiek, że jakakolwiek forma aktywności społecznej przynieść może pozytywne rezultaty. W takim rozumieniu dziennikarz obywatelski jest dziennikarzem, bo przez samą swoją aktywność na forum publicznym ukioerunkowanym na działania wspierające budowę społeczeństwa obywatelskiego wypełnia pewną misję oraz jest obywatelski, bo jest częścią kształtującego się społeczeństwa obywatelskiego.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na kontekst językowy. Ang. "citizen": 1. A person owing loyalty to and entitled by birth or naturalization to the protection of a state or nation. 2. A resident of a city or town, especially one entitled to vote and enjoy other privileges there. 3. A civilian. 4. A native, inhabitant, or denizen of a particular place: “We have learned to be citizens of the world, members of the human community” (Franklin D. Roosevelt). [The American Heritage® Dictionary of the English Language: Fourth Edition. 2000] Pol. "obywatel": 1. ‘członek społeczeństwa danego państwa, mający określone przez konstytucję i prawo obowiązki i uprawnienia’ 2. ‘stały mieszkaniec jakiegoś regionu, miasta itp. zarejestrowany w odpowiednim spisie’; 3. wariant zaimka pan, nacechowany urzędowo, używany przez osoby reprezentujące władzę w kontaktach z poszczególnymi jednostkami (dziś rzadkie, kojarzone z czasami PRL)’ [Wilga]. No i jest jeszcze znaczenie takie, że jest to osoba zaangażowana w życie publiczne, gotowa poświęcić prywatne interesy dla dobra ogółu. Funkcjonuje też określenie "obywatel świata".
Na koniec - nie ma żadnej granicy między dziennikarstwem obywatelskim a blogowaniem, oprócz jednej: zasięg "rażenia". Choć i to nie zawsze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Beata. To jest bez wątpienia najbardziej trafna moim zdaniem teza jaka tu padła. Jesteśmy bliżej wspólnej definicji. Z treści materiału nie wynika, iż spór ma się toczyć na linii, czy pisać o drobnych sprawach lokalnych, czy publikować felietony interesujące nas osobiście w sposób szczególny i czy to ma odniesienie do pytania, czy możemy to robić czy nie. W szczególności zwracam uwagę, iż nie jest również istotne czy materiał jako taki będzie w skali mikro czy makro.
Fundamentalnym pytaniem zmierzającym do zdefiniowania tej twórczości jest pytanie, czy taka działalność mieści się w samej definicji dziennikarstwa bez względu na to czy jest ono obywatelskie czy nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chcemy dokonać próby zdefiniowania pojęcia jakim jest dziennikarstwo obywatelskie, poprzez wspólne analizowanie przedmiotu. Pytanie podstawowe brzmi, czy każdy rodzaj twórczości autorskiej, jaka ma miejsce na portalach tego typu jest w istocie dziennikarstwem, czy raczej w głównej mierze typem twórczości publicystycznej. Bez wątpienia piszemy o sprawach, które znamy, lubimy lub pasjonujemy się nimi lecz, aby ustalić definicję pojęcia, należy głębiej przeanalizować, czy to nie jest szeroko pojmowana publicystyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Czy nie warto jest zastosować tego typu specjalizacji w dziedzinie jaką uprawiamy wspólnie czyli w dziennikarstwie obywatelskim, jak potocznie nazywa się ten typ twórczości" - a czy nie uważasz Witku, że to się już z grubsza stało? Przecież Oliwia nie robi relacji z wydarzeń sportowych, Andrzej Zaranek nie biega po ulicach z aparatem fotograficznym, Jola nie śledzi afer, Adam nie pisze o haftowaniu (:)), a ja nie piszę felietonów (nie umiem:(). Każdy robi to, co umie najlepiej/lubi najbardziej, jedynie Mirnal padł ofiarą prób zmiany jego charakteru... :) :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Specjalilizację wśród dziennikarzy, możemy rozumieć dwojako. Otóż z jednej strony dziennikarzem specjalistą na pewno jest dziennikarz sportowy piszący relacje z imprez o tym charakterze lub dziennikarz zajmujący się problematyką informatyczną czy moja ulubiona specjalizacja jaką jest dziennikarstwo śledcze. To bez wątpienia są dziennikarze. Jednak istnieje również specjalizacja w gatunkach uprawiania tego zawodu, czyli są dobrzy reporterzy, korespondenci są również wspaniali sprawozdawcy czy felietoniści, ale są też osoby nie związane z tym zawodem, którzy w sposób wręcz genialny komentują rzeczywistość, to właśnie publicyści. Czy nie warto jest zastosować tego typu specjalizacji w dziedzinie jaką uprawiamy wspólnie czyli w dziennikarstwie obywatelskim, jak potocznie nazywa się ten typ twórczości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.