Facebook Google+ Twitter

Dziennikarstwo obywatelskie, tożsamościowe i jakie jeszcze?

Dziennikarstwo ma niejedno oblicze. W czasie kiedy redakcja W24 poddaje pod dyskusję rację swojego bytu, a nawet celowość własnych działań i zachęca do przewidywań nad wspólnym losem zaciekawiło mnie czym jest dziennikarstwo tożsamościowe.

Dlaczego akurat "dziennikarstwo tożsamościowe"? Dlaczego w kontekście rozważań nad dolą i niedolą serwisu Wiadomosci24.pl?

graffiti stock.xchng/public domain/Image ID: 458672 / Fot. chavezonic Mając na uwadze wyzwanie tygodnia do jakiego zachęca W24 zamyślałem czy warto poddać Szanownych Czytelników, Autorów, Dziennikarzy (sic!), Użytkowników kolejnej próbie odporności nerwowej wobec tekstu firmowanego własnym nazwiskiem. Własna marka jako piszącego jest jak wszem i wobec wiadomo priorytetem na podobieństwo reklamy, która wżarła się w mózg i rezolutnie podpowiada czym mamy latać, a nawet podszeptuje czym popijać. Pomyślałem przy tym co może zaproponować internet kiedy wstukać w wyszukiwarkę właściwe hasła i oczekiwać na najczęściej odnotowywany efekt poszukiwań. Zauważyłem niczym zwiedziony tag questions pewne kluczowe słowa umiejętnie zwiastujące wysokiego lotu rozrywkę, satysfakcję intelektualną, a nawet brainjogging: felieton, dziennikarstwo tożsamościowe, Tomasz Lis, dziennikarstwo obywatelskie.

felieton

Nie wikłając się w ogólnie znane definicje proponuję poczekać na ogłoszenie listy zwycięzców, którzy zajaśnieją przy okazji podsumowania wyzwania tygodnia w temacie felietonu. Dowiedzieć się będzie można co należy rozumieć przez utwór opatrywany taką, a nie inną nazwą rodzajową. Publicystyka uprawiana w takiej formie jest ulubionym zajęciem dziennikarzy (i nie tylko), a zarazem wymaga się od autorów mistrzostwa, niejakiej biegłości, by znać było bezpretensjonalność, zmyślność popartą ostrzem zjadliwej satyry i pewną korelację z autorytetem słowa na miarę liderów w owej dyscyplinie.

dziennikarstwo tożsamościowe

"Newsweek" na swojej stronie internetowej zamieszcza felieton pt. "Tomasz Lis o polskim dziennikarstwie tożsamościowym", co uwyraźniono w zajawce: "Sensem „dziennikarstwa tożsamościowego” jest umacnianie czytelnika w jego wierzeniach zaczerpniętych z krynicy mądrości niepokornych." Tak więc, wreszcie coś czego nie można znaleźć w Wikipedii ale wydaje się, że lead poprawnie zredagowanego tekstu nie wystarcza by dostatecznie zorientować ciekawskich. Jednakowoż jest to felieton sygnowany przez osobę, która nie zasłynęła z prostackiego wylewania kawy na ławy. Tomasz Lis posłużył się redefiniując pojęcie "dziennikarstwa tożsamościowego" poprzez okazanie rekwizytu jaki świetnie nadaje się w tym celu. Zakupił specjalny numer pisma "Do Rzeczy" za jedyne 6,95 złotych i doszukał się czegoś co nazywa "najmniejszym wspólnym mianownikiem". Nie będąc Tomaszem Lisem wyszedłem taniej zakupując numer specjalny "kryminalnego Wprost" za takowoż jedyne 6 złotych i odnajduję w tym prawo wielkich liczb. Poza tym, to jeszcze niższa cena za "kompendium wiedzy o postaciach", a czytelne "odróżnienie dobra od zła, charakterów czarnych od sylwetek świetlanych" jest równie podobne alegorycznej wizji duszy człowieczej niby rydwan Platona. Nie jestem przy tym złośliwy, a jedynie ciekawy porządnej felietonistyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

@Artur Hampel - "Prafta, ale nieh to bencie napisane po polsku" - Może Pan dolinkować do samego Miodka. Powinno tylko wzmocnić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prafta, ale nieh to bencie napisane po polsku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe... Cyt. W dużej mierze to DO pozwalają zachować najprawdziwsze oblicze i tożsamość swojego najbliższego otoczenia...
Prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.