Facebook Google+ Twitter

Dziennikarze boją się nowych mediów? Debata w Centrum Nauki Kopernik

Zorganizowana przez Wiadomości24 debata na temat wpływu internetu na dziennikarstwo, która odbyła się w Centrum Nauki Kopernik, pokazała utrwalony sceptycyzm dziennikarzy mediów tradycyjnych i medioznawców wobec zjawiska blogosfery i dziennikarstwa uprawianego przez "amatorów".

 / Fot. Mateusz Max MaksiakO tym, jak trudno dziennikarzom mediów tradycyjnych przyjąć do wiadomości fakt, że internet zmienił całkowicie definicję dziennikarstwa, świadczą zarzuty, jakie padły. Według profesora Macieja Mrozowskiego blogerzy mogą wypisywać bzdury, a i tak będą czytani. Agaton Koziński z "Polska The Times" uznał, że nie są oni w stanie docierać do źródeł informacji oraz, że interesują się tematami, które są chwytliwe.

Gdyby ująć te argumenty w jednym zdaniu, można powiedzieć, że dla "tradycjonalistów" tylko zawodowcy są w stanie "robić" media. W takim ujęciu aktywność blogerów to zabawa, do tego pod publiczkę.

Gala konkursu DO 2010 Roku - relacja na żywo


Trudno zgodzić się z takim punktem widzenia w kontekście faktów. Weźmy za przykład Przemysława Pająka, którego cytowały w październiku ubiegłego roku, największe i najważniejsze serwisy technologiczne świata.

Spider's Web, jako pierwszy podał informację o nowych produktach Apple, przed ich premierą. Co ciekawe źródłem nie był przeciek lecz kreatywność Przemka, który odkrył tajemnicę skrywaną przez Apple dzięki własnej dedukcji i doskonałej znajomości strony internetowej firmy. Być może pojawi się argument, że wyjątek potwierdza regułę. Wręcz przeciwnie. Blogi i serwisy mikroblogowe, takie jak choćby Twitter stają się źródłem informacji.



Politycy, którzy korzystają z nich, coraz częściej omijają ogniwo, jakim są dziennikarze i zamiast konferencji prasowych dzielą się newsami z użyciem serwisów społecznościowych. Z ich dobrodziejstw korzystają także firmy, które informacje o nowościach podają na swoich blogach i fanpage'ach. Blogosfera nauczyła korzystać się z narzędzi, jakie daje internet i zobaczyła w nich potencjał, który dziennikarze opatrują etykietką "brak rzetelności". Świetnie zjawisko opisuje Eryk Mistewicz, który w swoim felietonie w "Uważam Rze" przywołuje przykład doradcy Dominique’a Straussa-Kahna, z rozbrajającą szczerością przyznającego, że nie było sensu współpracować z dziennikarzami, bo, większość z nich zajmuje się śledzeniem wpisów swoich kolegów na Twitterze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

alez ludzie juz nie ma tamtego dziennikarstwa nie maaa! i nie bedzie ! swiat sie zmienia czy chcemy czy nie
i na nic rwanie wlosow z glowy ..wychowawcza rola Mediow to przezytek ,politycznie nie moga nic i dlatego trzeba isc z pradem nie pod prad .przemijanie istnieje w kazdej dziedzinie tak jakl obrazek z piasku jak madala ,jak przejsc z jednej na druga strone ulicy

Komentarz został ukrytyrozwiń

MOI DRODZY PRZYJACIELE ZE SIE TAK WYRAZE PRZEDEWSZYSTKIM TO CIESZE SIE ZE MOGLEM TAM BYC JEST TAKIE SLOWO KTO MA USZY NIECH SLUCHA ,KROTKO I NA TEMAT OTO PRAWDZIWE MOTTO TEGO SPOTKANIA I DODAM NIEWAZNE KTO TO POWIEDZIAL ALE CO POWIEDZIAL ITD.ITP. KAZDY MA SWOJE ZDANIE SWOJ PUNKT WIDZENIA,JEZELI NIE SA TO CHORE ZDANIA WYPOWIEDZI JA OSOBISCIE SZANUJE .A TERAZ COS ODSIEBIE DODAM DUZO SLYSZALEM Z WIELOMA SPRAWAMI SIE ZGADZALEM ALE BYLY I TEMATY KTORYCH NIEPODZIELAM MNIEJSZA O SZCZEGOLY PRZEDEWSZYSTKIM .BARDZO SIE CIESZE ZE JEST DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE BARDZO MI SIE TO PODOBA W TYM JEST COS WIELKIEGO ,WRECZ BOSKIEGO WCIAGA MNIE CORAZ BARDZIEJ ALE IM DALEJ W LAS TYM LATWIEJ SIE ZGUBIC NAWET SWOJA TOZSAMOSC ITP. A WIEC NIEBEDE SIE ZUCAL NA SZEROKIE WODY BO MOGE SIE ZUPELNIE ZAGUBIC .WIEM Z DOSWIADCZENIA ZE WSZYSTKIE DOBRE RZECZY SA RODZONE W BOLACH,CHYBA TEGO NIETRZEBA TLUMACZYC,A NAJLEPIEJ TY ROB SWOJE NIECH POZOSTALI TO OSADZA NIEWAZNE CZY POZYTYWNIE WAZNE ZE WIESZ CO ROBISZ I NIEROBISZ TO TYLKO DLA SIEBIE CZY KOGOKOLWIEK ALE DLA WSZYSTKICH POPROSTU tYCH ZLYCH JAK I DOBRYCH, JA DODAM SKROMNIE JESZCZE, NIE BOGU I MAMONIE, bOZKOM ITP. A POPROSTU DLA LUDZI,ALE KAWE NA LAWE, JEZUS CHRYSTUS ZOSTAL UKRZYZOWANY ZA CO, PROSTE ZA PRAWDE I TU TRZEBA BYC ODWARZNYM I TAKI POWINIEN BYC IDEALNY DZIENNIKARZ OBYWATELSKI. POZOSTAWIAM TO DO OSADZENIA DLA KAZDEGO DOBREGO I ZLEGO ZAGRAJMY W OTWARTE KARTY JA SIE NIEBOJE CHOC LICZE SIE ZE MOGE PRZEGRAC ALE TO NIEZNACZY ZE NATYM KONIEC DO OSTATNIEJ KRWI WALCZYLI POLSCY ZOLNIERZE DZIENNIKARZ TO TEZ ZOLNIERZ KAZDY KTO SIE NIEBOI POWIEDZIEC PRAWDE TO DLAMNIE DZIELNY ZOLNIERZ A SAM ZOLNIERZEM BYLEM ITP .ITD. POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE I WIERZE ZE W TYM JEST DYNAMID KTOREGO POTRZEBUJE NASZ KRAJ A I NIETYLKO.DLUGOSZ ROMAN.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram w pelni uwage Pana Wojewodzkiego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

PROFESJONALIZM dziennikarza

nie wynika z jego miejsca zatrudnienia, ale poziomu kompetencji, wiedzy, wartości, jakie respektuje w swoich produktach udostępnianych publicznie. W znacznym stopniu jest to kwestia predyspozycji i warsztatu pracy. To o warsztacie pracy dziennikarskiej można mówić, że jest profesjonalny lub nie. I o produkcie - także. Przydałoby się więcej wzajemnego szacunku dla wszystkich, którzy dziennikarstwo uprawiają, wzajemnego wsparcia i życzliwości. Harówka wprawdzie nadal taka sama, ale przynajmniej atmosfera byłaby przyjemniejsza. Na etacie, czy nie - najważniejsze problemy - są zawsze takie same.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z całym szacunkiem argument Pana Kozińskiego dotyczący tego iż blogerzy interesują się "chwytliwymi" tematami jest co najmniej zabawny... Zadziwiające jest to, iż właśnie tradycyjne media szukają owych "chwytliwych" tematów by przekonać do siebie coraz szersze grono odbiorców; jeśli to nie pomaga sami kreują wydarzenie lub przekształcają informacje w infotainment. Oczywiście nie zamierzam uogólniać i tyczy się to tylko części dziennikarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co uprawiają dziś zawodowi redaktorzy pominę milczeniem, w kloace się nie grzebię. A pogardliwie zwani amatorzy i blogerzy, piszą obiektywnie i z poczucia obowiązku. Zupełnie inne argumenty do nich przemawiają.
A to kloaczą klikę boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
321
  • 321
  • 15.06.2011 17:13

<<że chwytają się tematów, które są chwytliwe. Gdyby ująć te argumenty w jednym zdaniu, można powiedzieć, że dla "tradycjonalistów" tylko zawodowcy są w stanie "robić" media. W takim ujęciu aktywność blogerów to zabawa, do tego pod publiczkę.<<

chwytają chwytliwe tematy.
Gdyby ująć argumenty to w takim ujęciu jest to aktywność pod publiczkę

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Wojciech Janiszewski
Panie Wojciechu, nieco Pan krzywdzi wymienione w poście osoby. Żadna z wymienionych przez Pana osób nie zlekceważyła naszej debaty. Z wszystkimi zainteresowanymi rozmawiałam, znam powody ich nieobecności i zapewniam Pana, że są to ważne przyczyny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wychodzi na to, że dziennikarzy zawodowych może zgubić grzech pychy. Zawodowcy nie mają, bo mieć nie mogą, monopolu na zdobywanie informacji z różnych dziedzin naszego życia i jeśli chcą funkcjonować w zrewolucjonizowanym świecie mediów - muszą przyjąć do wiadomości, że świat nie kręci się tylko wokół nich.
Każdy dziennikarz - jak napisał kiedyś Karol Badziak - ma w swej twórczości tylko te dwa okresy: pierwszy, kiedy się dobrze zapowiada i drugi, kiedy się na dobre skończył. Ten drugi okres trwa zwykle trochę dłużej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No może nie boją się ale lekceważą . Na debatę nie przybyli Bartosz Węglarczyk ,Igor Janke Jacek Zakowski(był obecny tylko na gali) oraz wybitny medioznawca Wiesław Godzic. Jedynie redaktor Agaton Kożminski dwoił się i troił przekunując że tradycyjne dziennikarstwo jest lepszym rozwiązaniem , pomagali mu w tym profesorowie Maciej Mrozowski (wyjatkowo zjadliwy) i Włodzimierz Gogołek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.