Facebook Google+ Twitter

Dziennikarzowi – cmokuś!

Nie lubię dziennikarzy. Więc – i w jakimś sensie – nie lubię siebie. Doszedłem po kilkudziesięciu latach pracy w zawodzie dziennikarskim do etapu, w którym czuję pogardę do dziennikarzy. Nie do dziennikarstwa, jeszcze nie. Czym bowiem jest dziennikarstwo, a kim bywa (lub jest) dziennikarz?

Dziennikarstwo zajmuje się opisem rzeczywistości. Dziennikarz ową rzeczywistość opisuje i niestety, czasami komentuje. Toleruję dziennikarstwo, które opisuje rzeczywistość i coraz rzadziej toleruję dziennikarstwo komentujące. Komentowanie bowiem zamienia się często w dziennikarstwo stronnicze, oportunistyczne i paskudnie zależne.

Zależne nie tylko od właściciela firmy, która wydaje gazetę, ale również zależne mentalnie. Pracując w gazecie (na przykład) o odcieniu (bo nie o charakterze) prawicowym nie możemy gloryfikować Jaruzelskiego (a czemu by nie?), bo tako rzecze wydawca. Nie można też pracując w piśmie lewicowym zamieścić laurki Kaczyńskiego.

Nie lubię dziennikarzy, bo ci posługując się piórem/słowem potrafią maluczkich przywrócić na swoją stronę. Nie lubię dziennikarzy, bo ci/my potrafimy oszukać, sprawić, że część społeczeństwa polubi polityka, który na to nie zasługuje.

Nie lubię dziennikarzy, bo forsujemy własne sądy; bo stroimy się w piórka inteligentów; bo w końcu wiemy wszystko, a nawet jeszcze więcej. Choć nie mamy do tego prawa. Legitymacja dziennikarska nie jest zaprawdy powodem do tworzenia kolejnej wersji rzeczywistości.

Nie lubię dziennikarzy, bo obnażają głuptactwo społeczeństwa. Głuptactwo czytelników. Głuptactwo, żądnych popularności polityków. I swoje głuptactwo. Nie lubię – bo nikt nie ma prawa twierdzić, że ktokolwiek jest od niego głupszy.

Nie lubię słów z obca brzmiących. Nie lubię mainstreamu. Nie lubię więc dziennikarzy mainstreamowych. I wojnę im wydaję tu – na łamach Wiadomości24, na łamach swojego portalu i wszędzie indziej. Kocham natomiast dziennikarstwo obywatelskie - bo jest ono prawdziwie niezależne – i liczę nieśmiało, że wesprzecie mnie w walce przeciwko dziennikarzynom mainstreamowym.

Dziś to oni – jak mniemam – są największymi szkodnikami III (którejśtam) Rzeczpospolitej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.12.2008 17:38

Tekst bardzo gorzki. Jest jakby wyrzucaniem z siebie zółci, która zatruwa organizm. I nie rozumiem - jak można być dziennikarzem i nie lubić dziennikarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2008 00:39

Rozumiem Twoje nastroje i wybaczam Ci wielkodusznie , traktuję to jako przejaw autoironii ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

przykro mi, ale od nadmiaru żółci utopionej w czerni dostaję mdłości

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2008 21:56

ossad,

zapraszam Cię na mój blog , skomentuj moje pierwsze opowiadanie "Wnyk" , może być i krwawo i aksamitnie , daję Ci wolną rękę ; moim zdaniem na banicję nie zasługujesz... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwsze wrażenie, Andrzeju? Pozytywne. Tylko, że pierwszy raz słyszę o "Albumie Polski". Wszelako: można do Was kiedyś doszlusować? Bo ja się obecnie czuję podwójnym banitą, mniejsza o szczegóły... Tu, w miejscu, gdzie święcą triumfy esbeckie kłamstwa, nie ma dla mnie miejsca. Potrafię dyskutować z każdym, krwawo i aksamitnie. Ale cóż zrobić, kiedy dyskusję zastępuje bądź to histeria, bądź towarzyski chór potępienia?

Hi hi - za każdym razem nie akceptuję regulaminu, a mimo to wchodzę i komentuję, choć groźne okienko informuje, że będę zablokowany. To się nazywa banicja... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad ma swoją teorię na temat dziennikarstwa korporacyjno-obywatelskiego. W znacznym stopniu podzielam tę teorię. Istnieją jednak portale dziennikarstwa obywatelskiego, które są całkowicie niezależne. Ot, choćby mój portal Album Polski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze, panie Andrzeju, wizja trochę wyidealizowana (nie wiem czy świadomie, czy nie ), od kiedy D.O. jest prawdziwe i niezależne. Zgodzę, się co do doboru tematów, chociaż nie jestem pewien czy redakcje takich portali, puszczą wszystko. Natomiast D.O. też są stronniczy i patrzą często tylko w jedną stronę, żeby daleko nie szukac i tutaj tacy się znajdą. I nie zgodzę się, że wcześniej nie było stronniczości wśród dziennikarzy. Ja nie lubię dziennikarstwa obecnego, za tablodaizację życia

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2008 17:39

Słabiutkie, nie lubię dziennikarstwa za zupełnie co innego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wolność mediów to tak naprawdę wolność ich właścicieli". http://bogdan.wordpress.com/2006/12/05/po-co-studiowac-dziennikarstwo/
Dziennikarz obywatelski jest wolny - może pisać, kiedy chce. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kocham natomiast dziennikarstwo obywatelskie - bo jest ono prawdziwie niezależne".
Ale jakie, Nestorze? Korporacyjne dziennikarstwo obywatelskie (W24, Interia360, Cynk, itp.) czy niekorporacyjne dziennikarstwo obywatelskie, prawdziwie niezależne, otwarte (Wikipedia, blogosfera itp.)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.