Facebook Google+ Twitter

"Dzienniki" Anais Nin - chirurgiczna precyzja opisu

Polskie wydanie "Dzienników 1931-1934" autorstwa Anais Nin to fantastyczne wprowadzenie, albo pogłębienie wiedzy czytelnika o paryskiej bohemie lat 30.

 / Fot. okładkaW czasach ogromnej popularności psychoanalizy, wielkiego ożywienia w twórczym światku Paryża, istnienia prawdziwej bohemy, historycznego, legendarnego wręcz stylu życia i klimatu, Anais Nin pisała pamiętniki, które fenomenalnie podchwyciły te wszystkie elementy.

Podobno 15 tys. stron zapisów z życia Anais nie ma raczej szansy nigdy ukazać się oficjalnie w sprzedaży, jednak wybrane tomy jej monumentalnej i drobiazgowej pracy ukazują się na świecie w różnych językach. Ta książka jest dokładnie pierwszym polskim wydaniem i przekładem pamiętników autorki, uznanych przez krytyków za najwybitniejsze dzieło jej życia. I choć faktycznie trudno sobie wyobrazić przewertowanie całego ogromu jej notatek, to jednak obcowanie z tym pierwszym tomem sprawia przyjemność niezwykłą.

Przede wszystkim dlatego, że Anais z psychoanalityczną zdolnością i wnikliwością, buduje niezwykłe obrazy ludzi, ulic, miast, relacji społecznych, brudu i piękna, sztuki i przyrody. Nawiązanie do psychoanalizy na pewno nie jest przypadkowe, tym bardziej, że Nin sama przez jakiś czas odwiedzała terapeutę zajmującego się tą metodą, opisując na stronicach tego pamiętnika swoje wrażenia, spostrzeżenia i osiągnięcia. Precyzja chirurgicznego skalpela, z jaką autorka posługuje się słowami, pozwala spojrzeć na jej świat tak, jakby faktycznie było się z nią na kozetce w ciemnym gabinecie pana Allendy'ego albo w Louveciennes, w jej podparyskim domu, który na Henrym Millerze robił za każdym razem ogromne wrażenie.

"Pamiętniki" Anais mają ogromną wartość introspekcyjną i analityczną - pokazują tych, którzy tworzyli wówczas pień artystycznego świata, z pietyzmem, ze szczerością godną podziwu, z widocznymi próbami walki o zajęcie możliwie obiektywnego stanowiska. Kreuje słowem na nowo swoją rzeczywistość, jak sama mówi, jest to laboratorium przeżyć, strony pamiętnika są dla niej polem do przeżywania i analizowania sytuacji na nowo. Czuć w każdym zdaniu, jak pięknie i z jakim talentem usiłuje ona spełnić to zadanie - zrozumieć rzeczywistość, wyciągać z niej mądrość, piękno, inspiracje, ale też godzi się z brudem, złem, ciemnymi stronami ludzkiej natury, podłą twarzą Paryża.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

8598
  • 8598
  • 02.05.2012 12:39

wkurwia mnie ten uśmiechnięty gość na bilbordzie. Klikam zwiń i żeby mi się więcej nie pojawiał, a za każdym razem ten sam pysk z durnowatym uśmieszkiem Kowalskiego muszę oglądać. I po co?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra recenzja: - Chłodna, ale rzetelna! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.