Facebook Google+ Twitter

Dziesięć kawałków o wojnie - Rosjanin w Czeczeni. Recenzja

Nie ma takiej wojny, która nie byłaby wstrząsająca. Nie ma takich łez, które mogą oddać tragedię ludzi, którzy wtedy cierpią i umierają. Najczęściej z ręki wroga. Ale żołnierze rosyjscy sporo wycierpieli w tej wojnie z rąk swoich rodaków.

 / Fot. fot.Materiał promocyjny wydawnictwa W.A.B.Autor książki Arkadij Babczenko, to człowiek, który był weteranem obydwu wojen w Czeczeni. To, co przeżył i widział postanowił opublikować ku przestrodze i po to, aby tego typu historii nikt więcej nie musiał doświadczyć. Obecnie Babczenko publikuje na łamach „Nowoj Gaziety”, a także na rosyjskim portalu, gdzie zbierają się tacy jak on, weterani wojenni.

Wojna w Czeczeni w latach 90-tych to zbieg wielu nieszczęśliwych przyczyn. Walka o władzę, wpływy, bezlitosny chaos spowodowany amnestią dla wszystkich kryminalistów i tony pozostawionej broni przez opuszczających Czeczenię Rosjan. Morderstwa, rozboje, bezrobocie i gwałty to obraz młodej republiki lat dziewięćdziesiątych. Całości obrazu dopełniały podziały kastowe, gdzie każdy miał wyznaczoną dla siebie rolę w społeczeństwie. Jeśli ktoś nie należał do kasty, tak, jak pozostający w Czeczeni Rosjanie najczęściej padał ofiarą bezwzględnych oprawców.

Gdy za sprawą Moskwy w 1994 roku próbowano dokonać przewrotu wojskowego, który zakończył się całkowitą klęską popleczników Rosji, ta ostatnia postanowiła interweniować. Autor pisze odważnie, że ta wojna to kaprys Jelcyna, widzimisię kilku generałów i zupełna obojętność dla żołnierzy i ludzi, którym przyszło zmierzyć się z tą wojną. Ta druga wojna zaraz po pierwszej to według autora nie walka z terroryzmem, czy bezprawiem, lecz wyniesienie na urząd premiera Władimira Putina w ramach operacji „Następca” Borysa Jelcyna.

Osiemnastoletni Babczenko trafia do Czeczeni i zamiast przyjechać na front, poznaje, co znaczy trudne życie młodego rekruta w koszarach. Nie każdy to wytrzymał. Swoje przeżycia autor opisał niezwykle sugestywnie. Młodzi żołnierze rosyjscy nie tylko nie potrafili obchodzić się z bronią, czy strzelać, ale byli niesamowicie zaszczuci i zdemoralizowani do ostatnich granic przez swoich starszych kolegów. Niezwykle trudno opisać jest książkę, która zawiera tyle okropności wojny, co ta.

Największe wrażenie na czytelniku robią opisy. Bicie młodych stażem żołnierzy w koszarach, znęcanie się nad nimi, gwałty a nawet zabijanie przez starszych służbą było na porządku dziennym. Niewykonanie polecenia „starszyny” w najlepszym przypadku kończyło się „tylko” wybiciem zębów, połamanymi żebrami lub pobiciem do nieprzytomności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Recenzja zachęca do sięgnięcia po książkę.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.