Facebook Google+ Twitter

Dziesięć tysięcy lat na wysypisku - Live Earth

Słodka woda, ropa naftowa, freon, dziura ozonowa, efekt cieplarniany. To właśnie z bolączkami współczesnej cywilizacji ma zamiar walczyć armia wykonawców muzyki rozrywkowej w ramach festiwalu Live Earth. Nie łudzę się jednak, że oglądając transmisję koncertu Jacka Johnsona z Sydney pomagam naszej planecie.

Zaledwie kilka kilometrów za granicą administracyjną Gdańska rośnie od lat hałda fosfogipsów wysypywanych przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych. I nie zanosi się na poprawę.

Fani oklaskują występ japońskiego zespołu Yellow Magic Orchestra podczas koncertu z cyklu Live Earth / Fot. PAP/ EPA/EVERETT KENNEDY BROWNTo między innymi z naszą hałdą (mam nadzieję) ma zamiar walczyć armia wykonawców muzyki rozrywkowej w ramach ogólnoświatowego festiwalu Live Earth. Raczej nieprzypadkowo przywódcą zawieruchy jest kandydat na prezydenta USA Al Gore. Raczej nieprzypadkowo akcja dzieje się na półtora roku przed wyborami. Cel jednak jest szczytny i, co tu dużo gadać, jest o co walczyć, ale koniunkturalizmem politycznym jednak lekko trąci. Pieniądze zebrane podczas siedmiu koncertów w m.in. Londynie, Nowym Jorku, Szanghaju i Rio de Janeiro trafią na konta odpowiedzialnych ludzi, którzy wydadzą je na z góry upatrzone cele.

Nie łudzę się, że siedząc przed monitorem i oglądając transmisję koncertu Jacka Johnsona z Sydney pomagam naszej planecie nijak. Nawet jeśli przekaże wam zaproszenia Jacka na stronę www.climatecounts.org
lub powielę hasło Say: NO to nuclear energy!

I to nie z powodu braku reaktorów atomowych w kraju nad Wisłą.

Występ grupy Spinal Tap na londyńskim stadionie Wembley w ramach koncertu Live Earth / Fot. PAP/EPA/Daniel DemePosypuję sobie głowę popiołem: te dziesięć pieluch, które każdego dnia wyrzucam do śmieci, będzie leżało na wysypisku w Szadółkach jeszcze przez następne dziesięć tysięcy lat. I nie zmieni tego koncert ani Smashing Pumpkins and Beastie Boys. Mam wprawdzie powkręcane gdzieniegdzie żarówki energooszczędne i zamykam wodę podczas mycia zębów, ale to raczej ruchy pozorne. Nie znajduję w sobie siły, by segregować śmieci, bo gdzie ja mam w tej kuchni zmieścić cztery kosze na śmieci? Nie mam też na tyle asertywności w sobie, żeby odmówić za każdym razem plastikowej siatki w Biedronce. Warto tu podkreślić, że zewnętrznym źródłem asertywności może być na przykład rząd, jak na przykład w Niemczech, gdzie zakazano rozdawania plastikowych toreb w sklepach.

Ani jednak Black Eyed Peas, ani Snoop Dogg, ani Kasabian, których popisy właśnie oglądam na TVP Kultura (brawo za transmisję) nie dają żadnych gotowych rozwiązań na ratowanie planety. Z rozrzewnieniem wspominam Kapitana Planetę, pierwszego prawdziwego Eko-Supermana (w Niemczech nazywałby się Bio-Superman). Na szczęście jest specjalista z WWF, który ma na podorędziu garść dobrych rad dotyczących ochrony środowiska. Oprócz standardowego montowania żarówek energooszczędnych i instalacji gazowych w samochodach radzi rozmrażać potrawy w… lodówce. To pozwala na zmniejszenie poboru energii. Przypuszczam jednak, że takie pierogi wyciągnąć trzeba z zamrażalnika na dobę przed spożyciem. Oszczędzanie zawsze było sportem dla cierpliwych i przewidujących.

Na koniec pozwolę sobie wyrazić refleksję z odrobiną żalu, że tym razem zabrakło na Live Earth człowieka, który przez długie lata nierozerwalnie kojarzył się z pomocą Afryce. Niestety, ów pan zagubił się w swym życiu nieprawdopodobnie i raczej nigdy i nigdzie już nie wystąpi z programem muzycznym. A przecież śpiewał: Heal the world, make it a better place for you and for me, for the entire human race

Mowa oczywiście o Michaelu Jacksonie, z którego oczywiście łatwo się śmiać, ale gdy spojrzeć na takiego Justina Timberlake’a, to jednak szkoda faceta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Żarówki "energooszczędne" niszczą wzrok, instalacja gazowa w aucie również truje, innymi związkami.
Również oglądałem transmisję na TVP Kultura, i pewne wypowiedzi "experts" po prostu mnie rozbawiły.
Przykład? Jeden wybuch wulkanu emituje do atmosfery tyle samo dwutlenku węgla co cała roczna produkcja ludzkiej cywilizacji.A obrońcy czystości ziemi nawołują do ograniczenia emisji tego gazu. To powoduje u mnie tylko rozbawienie i całkowity brak zaufania do ekologów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobrze napisane +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witamy na łamach link :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry debiut!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.