Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Dziesięć tysięcy lat na wysypisku - Live Earth

Pozycja materiału w rankingach:

303 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 15pkt

Oceń:

Dziesięć tysięcy lat na wysypisku - Live Earth


Słodka woda, ropa naftowa, freon, dziura ozonowa, efekt cieplarniany. To właśnie z bolączkami współczesnej cywilizacji ma zamiar walczyć armia wykonawców muzyki rozrywkowej w ramach festiwalu Live Earth. Nie łudzę się jednak, że oglądając transmisję koncertu Jacka Johnsona z Sydney pomagam naszej planecie.

Zaledwie kilka kilometrów za granicą administracyjną Gdańska rośnie od lat hałda fosfogipsów wysypywanych przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych. I nie zanosi się na poprawę.

Fani oklaskują występ japońskiego zespołu Yellow Magic Orchestra podczas koncertu z cyklu Live Earth / Fot. PAP/ EPA/EVERETT KENNEDY BROWNTo między innymi z naszą hałdą (mam nadzieję) ma zamiar walczyć armia wykonawców muzyki rozrywkowej w ramach ogólnoświatowego festiwalu Live Earth. Raczej nieprzypadkowo przywódcą zawieruchy jest kandydat na prezydenta USA Al Gore. Raczej nieprzypadkowo akcja dzieje się na półtora roku przed wyborami. Cel jednak jest szczytny i, co tu dużo gadać, jest o co walczyć, ale koniunkturalizmem politycznym jednak lekko trąci. Pieniądze zebrane podczas siedmiu koncertów w m.in. Londynie, Nowym Jorku, Szanghaju i Rio de Janeiro trafią na konta odpowiedzialnych ludzi, którzy wydadzą je na z góry upatrzone cele.

Nie łudzę się, że siedząc przed monitorem i oglądając transmisję koncertu Jacka Johnsona z Sydney pomagam naszej planecie nijak. Nawet jeśli przekaże wam zaproszenia Jacka na stronę www.climatecounts.org
lub powielę hasło Say: NO to nuclear energy!

I to nie z powodu braku reaktorów atomowych w kraju nad Wisłą.

Występ grupy Spinal Tap na londyńskim stadionie Wembley w ramach koncertu Live Earth / Fot. PAP/EPA/Daniel DemePosypuję sobie głowę popiołem: te dziesięć pieluch, które każdego dnia wyrzucam do śmieci, będzie leżało na wysypisku w Szadółkach jeszcze przez następne dziesięć tysięcy lat. I nie zmieni tego koncert ani Smashing Pumpkins and Beastie Boys. Mam wprawdzie powkręcane gdzieniegdzie żarówki energooszczędne i zamykam wodę podczas mycia zębów, ale to raczej ruchy pozorne. Nie znajduję w sobie siły, by segregować śmieci, bo gdzie ja mam w tej kuchni zmieścić cztery kosze na śmieci? Nie mam też na tyle asertywności w sobie, żeby odmówić za każdym razem plastikowej siatki w Biedronce. Warto tu podkreślić, że zewnętrznym źródłem asertywności może być na przykład rząd, jak na przykład w Niemczech, gdzie zakazano rozdawania plastikowych toreb w sklepach.

Ani jednak Black Eyed Peas, ani Snoop Dogg, ani Kasabian, których popisy właśnie oglądam na TVP Kultura (brawo za transmisję) nie dają żadnych gotowych rozwiązań na ratowanie planety. Z rozrzewnieniem wspominam Kapitana Planetę, pierwszego prawdziwego Eko-Supermana (w Niemczech nazywałby się Bio-Superman). Na szczęście jest specjalista z WWF, który ma na podorędziu garść dobrych rad dotyczących ochrony środowiska. Oprócz standardowego montowania żarówek energooszczędnych i instalacji gazowych w samochodach radzi rozmrażać potrawy w… lodówce. To pozwala na zmniejszenie poboru energii. Przypuszczam jednak, że takie pierogi wyciągnąć trzeba z zamrażalnika na dobę przed spożyciem. Oszczędzanie zawsze było sportem dla cierpliwych i przewidujących.

Na koniec pozwolę sobie wyrazić refleksję z odrobiną żalu, że tym razem zabrakło na Live Earth człowieka, który przez długie lata nierozerwalnie kojarzył się z pomocą Afryce. Niestety, ów pan zagubił się w swym życiu nieprawdopodobnie i raczej nigdy i nigdzie już nie wystąpi z programem muzycznym. A przecież śpiewał: Heal the world, make it a better place for you and for me, for the entire human race

Mowa oczywiście o Michaelu Jacksonie, z którego oczywiście łatwo się śmiać, ale gdy spojrzeć na takiego Justina Timberlake’a, to jednak szkoda faceta.
Borys Kossakowski OFFline profil autora

Autor: Borys Kossakowski

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (4.00)

Wiek: 62 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

marcin telisz 08.07.2007 20:33

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 34

Żarówki "energooszczędne" niszczą wzrok, instalacja gazowa w aucie również truje, innymi związkami.
Również oglądałem transmisję na TVP Kultura, i pewne wypowiedzi "experts" po prostu mnie rozbawiły.
Przykład? Jeden wybuch wulkanu emituje do atmosfery tyle samo dwutlenku węgla co cała roczna produkcja ludzkiej cywilizacji.A obrońcy czystości ziemi nawołują do ograniczenia emisji tego gazu. To powoduje u mnie tylko rozbawienie i całkowity brak zaufania do ekologów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

marcin telisz 08.07.2007 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 31

dobrze napisane +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Ślusarczyk 08.07.2007 00:30

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 32

Witamy na łamach link :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 07.07.2007 23:48

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 29

Dobry debiut!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.