Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

146593 miejsce

Dziesięciu strażaków ratowało jednego gołębia

Obraz jak z czeskiego filmu. Dwie jednostki straży pożarnej, dziesięciu strażaków, chwilowo wstrzymany ruch. A wszystko przez gołębia, który zaplątał się w drut wystający z piorunochronu.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Golabek.jpgWtorek, godzina 20.30. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich otrzymała zgłoszenie o gołębiu, który utknął na piorunochronie przy ulicy Oświęcimskiej 2 zwisając łebkiem w dół. Prawdopodobnie zahaczył o wystający drut.

Przyjmujący zgłoszenie początkowo potraktował je jako żart. Jednak szybko zdał sobie sprawę, że osoba po drugiej stronie słuchawki mówi poważnie. Strażacy po dwunastu minutach byli na miejscu.
- W telewizji widziałem jak ludzie dzwonią z prośbą zdjęcia kota z drzewa, pomyślałem sobie, że gołębia też zdejmą - powiedział mi Mateusz, który powiadomił funkcjonariuszy straży pożarnej.

Przybyli na miejsce strażacy byli trochę zaskoczeni widokiem, jaki zastali. Pierwsza jednostka z wozem strażackim, posiadającym drabinę o wysokości 4,5 m nie sprostała zadaniu i potrzebny był wóz z dłuższą drabiną. Gołąb wisiał na wysokości sześciu metrów.

Mateusz zwrócił uwagę na gołębia dlatego, że wiele osób przechodząc pod piorunochronem przystawało i przyglądało się szamoczącemu się ptakowi. Pewnie zastanawiali się, czy się oswobodzi, czy nie. Potem szli dalej. Dobrze, że są osoby takie jak Mateusz, którym los zwierząt nie jest obojętny.

Strażacy zdjęli ptaka i zabrali go na badanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie są tak niewrażliwi i skąpi dla samych siebie. Właśnie przeczytałam o nieudanej próbie gwałtu w Bielsku Białej, w samo południe w centrum miasta.
Ludzie nie reagowali, nie pomagali zrozpaczonej matce walczyć z gwałcicielem jej upośledzonego dziecka.
Policji też jakby za mało było.
Tak, to podatnicy zapłacą za benzyną , amortyzację samochodów i każdą minutę akcji każdego ze strażaków. Ciekawe czy ktoś podsumował?
Bardzo szlachetne i bardzo słuszne. Znów zapytam. dlaczego ludzie są tak niewrażliwi i skąpi dla samych siebie.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie do końca nikt. Budżet państwa, czyli my. Chyba o to chodzilo Barbarze. Jednak pomimo kosztów, zycie (nawet zwierzęcia) stawia się wyzej. I chyba dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za akcję nie zapłaci nikt, ponieważ nie był to fałszywy alarm ani tym bardziej dla żartu. Gołąbka zdjęto i zabrano na badania do weterynarza :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto za to zapłaci ? i ile ? Ile kosztowała ta akcja?
b. cieszę się dla gołąbka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2009 12:01

Bardzo pozytywnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące, ze względu na fakt, że w Polsce lepiej traktuje się zwierzęta niż samych ludzi. Jednak i tak to jest jakiś krok na przód. Dla przykładu: chcesz sobie zrobić jakieś specjalistyczne badanie w szpitalu, kolejka na pół roku. Chcesz prędzej, musisz przyjść prywatnie. W obu przypadkach badanie robione tym samym sprzętem podarowanym przez WOŚP. Tak nie jest? Niech ktoś sprawdzi. Nasuwa mi się kolejne pytanie, czy Ministerstwo Zdrowia stwierdziło, że jeśli WOŚP zbiera kasę to oni już sprzętu nie muszą kupować? Gdzie idą pieniądze w takim razie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Może społeczeństwo zaczyna się uwrażliwiać na cierpienie zwierząt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pamiętam taki cytat "Obojętnego na niedolę zwierząt i ludzka niedola nie wzruszy.." +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heh=)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.