Facebook Google+ Twitter

Dziewczyna umarła - ZUS przeprasza

Oto historia tragiczna, będąca konsekwencją bezmyślności ZUS. Ilu jeszcze śmiertelnych dowodów zażyczy sobie ta tępa urzędnicza machina, by zacząć szanować ludzi.

http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100318/KOSZALIN/302512804

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

"Klient nasz pan"? To nie u nas :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damianie, masz rację, tylko ten klient to często człowiek słaby, cierpiący albo wiekowy. Ciężko mu walczyć z bezdusznym gburem okopanym za biurkiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może dzieje się tak, bo wielu z nas, siebie samych tak traktuje i pozwala się tak traktować. Dopóki sobie i im nie uświadomimy, że jesteśmy klientami ZUS-u i innych urzędów, szpitali, etc. dopóty będą nas tak traktować.
My przecież płacimy za ich usługi, wiec laski nie robią. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo, dla ZUS-u każdy z nas jest czołobitnym petentem... A nawet gorzej - sprawą z jakąś tam sygnaturą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo straszna i smutna sprawa. Nie nazywajmy jednak siebie "petentami" to jakoś źle brzmi. Jesteśmy pacjentami, interesantami, klientami, partnerami, itd. Jesteśmy "peer to peer" - równy z równym, "petent" moim zdaniem brzmi nieco inaczej, gorzej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak słów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuchając niektórych przedstawicieli urzędów i ich podejścia do ludzi - i spraw petentów obawiam się, że długo poczekamy.:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.