Kasia zdecydowała się na udział w konkursie w ostatniej chwili. – Fotkę w stroju kąpielowym, którą między innymi trzeba było posłać organizatorom, zrobiła mi mama. Ona także namawiała mnie do wzięcia udziału w zabawie – opowiada.

Skąd ten pomysł?
– Chciałam spróbować swoich sił i... sprawdzić, czy mam jakieś szanse. Wydaje mi się, że większość kobiet chciałaby mieć podobne zdjęcia, przynajmniej na pamiątkę. Żeby kiedyś pokazać swoim dzieciom i wnukom – tłumaczy rybniczanka.
Zaproszenie na zdjęcia próbne dotarło do niej w... podróży. – Jechałam akurat pociągiem, gdy zadzwoniła do mnie pani z „Playboya” i zaprosiła na casting. Poczułam się wyróżniona. Niestety, już na miejscu trochę się załamałam, bo okazało się, że chodzi o „suche” fotografie, bez specjalnego przygotowania, makijażu i fryzury, na białym tle. Zrobili nam kilka zdjęć i koniec. Nie miałam możliwości zobaczyć, jak to wyglądało w przypadku innych dziewcząt, bo przyjechałam pierwsza. Po 15 minutach wyszłam ze studia i myślałam, że to koniec mojej przygody. Aż do momentu, gdy przyszło zaproszenie na sesję. Szalałam z radości. Nie mogłam uwierzyć w to, że się udało – opowiada Kasia.
Konkursowe jury (czterej panowie z radia RMF: Przemysław Skowron, Witold Lazar, Tomasz Olbratowski i Marcin Ziobro oraz przedstawiciele „Playboya”) nie miało wątpliwości, że wymiary Kasi: 87 – 63 – 88 są doskonałe. W sam raz na rozkładówkę magazynu. W ten sposób rybniczanka dostała się do szczęśliwej finałowej czwórki, która w nagrodę otrzymała „żółto-niebieską” sesję w „Playboyu”.
Sesja zdjęciowa trwała dwa dni i odbyła się w połowie kwietnia w Warszawie. Rybniczanka wspomina ten czas bardzo miło. – Nacisk kładziono na to, żeby podczas robienia zdjęć było jak najmniej osób, których obecność jest niekonieczna. Miałyśmy komfort psychiczny, a poza tym sam pomysł na sesję charakteryzował się dużym smakiem. To piękne akty, które w żadnym momencie nie wyglądały wulgarnie. Zresztą pismo o takiej renomie nie mogłoby sobie na coś takiego pozwolić – mówi Kasia.
„BAR” pozwolił się oswoić
Dużym plusem Kasi Szafron było jej obycie z obiektywem. Kilka lat temu dziewczyna wzięła udział w popularnym reality show „BAR Europa” (nadawanym na antenie TV Polsat).
– Udział w tym programie pomógł mi oswoić się z kamerą i obiektywem. Teraz nie mam problemów z pozowaniem do zdjęć. Choć w tej mierze wiele zależy także od charakteru człowieka, a ja jestem bardzo otwartą osobą – wyjaśnia Katarzyna.
Przygoda z „Playboyem” nie kończy się dla Kasi wraz z premierą magazynu z jej udziałem. Pismo, w którym jako jedna z czterech słuchaczek RMF będzie bohaterką rozkładówki, ukazało się 24 maja. A już dzisiaj nasza rybniczanka będzie gościem radia RMF, w porannym programie „Wstawaj, szkoda dnia”. Opowie o pogodzie ducha i aurze, jaką roztaczają wokół siebie kobiety takie jak ona.
Kasia ma ponadto szansę stać się „Playmate Miesiąca” w plebiscycie ogłoszonym w najnowszym numerze „Playboya”. Zadecyduje o tym ilość SMS-ów, które należy wysyłać na swoją ulubioną dziewczynę z rozkładówki. Jeżeli wygra, otrzyma wyjątkową nagrodę w postaci jeszcze jednej, ale już solowej sesji zdjęciowej w magazynie. I kto wie, może później zostanie Playmate Roku 2007? Wszystko w rękach czytelników i słuchaczy.
Wygrały cztery najlepsze
Konkurs „Dziewczyny, które budzą” był częścią porannego programu rozgłośni RMF „Wstawaj, szkoda dnia”. Warunki udziału w zabawie były proste. Należało odpowiedzieć na ankietę (była dostępna na stronie internetowej), a następnie przesłać swoje zdjęcia portretowe i całej sylwetki w bikini.
O „żółto-niebieską” sesję w magazynie „Playboy” walczyło w sumie 250 kobiet. Spośród nich sędziowie wybrali 57 dziewczyn, które wzięły udział w sesji próbnej. Cztery z nich możemy podziwiać na okładce czerwcowego magazynu „Playboy”.
Zobacz:
Gwiazda Big Brothera Kasia Szafron bezdomna