Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2726 miejsce

„Dziewczyny z kalendarza” – naga prawda w Teatrze Komedia

Nagość od wieków jest atrakcją, która gwarantuje sukces. Współczesną diagnozę tego obwarowanego tabu, kontrowersyjnego zjawiska daje rzewna komedia „Dziewczyny z kalendarza” w Teatrze Komedia w Warszawie.

Dziewczyny z kalendarza (Tim Firth), premiera 9. 10. 2010 r. Teatr Komedia / Fot. plakat Legenda o Lady Godivie, która konno przejechała przez miasto całkowicie naga w imię sprawiedliwości społecznej, wskazuje na skuteczność oddziaływania za pomocą wdzięku kobiecego ciała. Dlatego poświęcenie legendarnej żony wielkiego lorda Anglii, hrabiego Mercji, Leofrica znajduje wiele naśladowczyń. Zaliczyć do nich można bohaterki współczesnych przedsięwzięć, które jednak żyją w rzeczywistości diametralnie różnej od epoki wieku jedenastego. Wówczas mieszkańcy, aby zaoszczędzić Godivie upokorzenia, pozostali w geście szacunku i uznania dla jej działań w domach za zamkniętymi okiennicami. Współczesna kultura masowa, unaoczniająca nagość niemal w każdej dziedzinie życia, stawia większe wymagania przed autorkami podobnych projektów.

Spektakl Dziewczyny z kalendarza na podstawie słynnej sztuki Tima Firtha, opartej częściowo na prawdziwej historii, wyreżyserował w warszawskim Teatrze Komedia Tomasz Dutkiewicz. Sztuka z powodzeniem może rywalizować z filmową adaptacją Cole'a Calendar Girls z 2003 roku, gdyż twórcom scenicznego dramatu udało się osiągnąć żywą i pobudzającą do refleksji historię. Stopniowo w poszczególnych obrazach za sprawą doborowej obsady zarysowują się zróżnicowane charaktery kobiet, przeobrażających się na skutek duchowej rewolucji. Symbolicznym jej przejawem, zrealizowanym jednak z całą rzetelnością realizmu scenicznego, jest publiczne obnażenie ciał. Mimo wprowadzenia popisów nagości pań w średnim wieku przedstawienie nie staje się typowym przejawem kultury niskiej, opierającej się na chwytliwym sposobie zyskania popularności i sprowadzającej swój sens do epatowania golizną.

Mieszkanki małej osady w hrabstwie Yorkshire w Anglii odbywają cyklicznie od lat spotkania towarzyskie pod szyldem Women's Institute. Wysłuchują wykładów, gimnastykują się, dzielą się doświadczeniami gospodarskimi, rozwiązują problemy osobiste i społeczne, uczestniczą w konkursach, przygotowują imprezy świąteczne. Tworzą niepozbawione rozmaitych problemów i uprzedzeń grono doświadczonych przez życie gospodyń. Wspólnie organizowane akcje zacieśniają między nimi więzi przyjaźni, która zostaje wystawiona na próbę za sprawą oryginalnego konceptu, by zebrać dla szpitala pieniądze na nowy mebel przy pomocy firmowego kalendarza z nagimi aktami. Zamiar łączy się ze szczytnym celem upamiętnienia zmarłego na raka przyjaciela, męża Anny (Grażyna Wolszczak), Johna (Grzegorz Sikora).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Świetna recenzja jak zwykle :) szkoda ze nie można tego zobaczyć, ale po takiej recenzji jest się na bieżąco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja byłam na spektaklu kilka miesięcy temu i bardzo miło wspominam ten spektakl. Wspaniałe kobiety jak zawsze ze świetnymi pomysłami!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt, aktualnie na ma żadnych terminów w repertuarze Teatru Komedia. Możliwe jednak, że "Dziewczyny z kalendarza" powrócą w następnym sezonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę szkoda, że ta sztuka zeszła już z afisza. Ostatni raz zagrano ją w Teatrze Komedia 22 maja. Pozostanie po niej ta recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.