Facebook Google+ Twitter

„Dziewięć żywotów” – w kręgu magii indyjskiej duchowości

Indie stanowią niezmiennie przedmiot zainteresowania i fascynacji. Zasadniczą kwestią, jaka intryguje zachodnie społeczności, jest ich szczególna duchowość. Naprzeciw tej potrzebie poznawczej wychodzi cykl reportaży Williama Dalrymple`a, „Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach”.

William Dalrymple, Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach, przekład Saba Litwińska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012. / Fot. Okładka ksiązkiW Indiach funkcjonują różne tradycje, religie, obyczaje. Łączy je określony typ doświadczenia, które wskazuje na silne przeżywanie wiary i postrzeganie świata w kategoriach duchowych. Na indyjskim subkontynencie w przeciwieństwie do wielu przykładów zachowań człowieka Zachodu, a więc współczesnych doświadczeń religijnych, mających charakter okresowego uczestnictwa w określonych praktykach czy przestrzegania danych nakazów, zachodzą zjawiska świadczące o silnym sprzęgnięciu życia z wierzeniami, o podporządkowaniu rzeczywistości dyrektywom irracjonalnym.

Charakterystyczna forma przerażającego nieraz i przytłaczającego swą mocą doświadczenia religijnego we współczesnych Indiach znalazła się w centrum uwagi szkockiego pisarza, Williama Dalrymple`a, mieszkającego od 1989 roku na przedmieściach Delhi z żoną i trojgiem dzieci. W cyklu dziewięciu reportaży przedstawił on rezultat swojego tropicielskiego przedsięwzięcia w odległych od stolicy rejonach Kerali, Tamil Nadu, Himachal Pradesh, Bengalu, a także za granicą z Pakistanem, gdzie zetknął się z ludzkimi losami reprezentatywnymi dla indyjskiej duchowości.

Efektem poszukiwań ludzi, podążających ścieżkami świętości, zdeterminowanych przez sferę jej przejawiania się w odwiecznej tradycji, jest szereg opowieści zatytułowanych Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach (Nine Lives. In Search of the Sacred in Modern India}. Polski przekład zbioru reportaży ukazał się w czerwcu 2012 r. w Wydawnictwie Czarne, jego angielska podstawa zdążyła już odbić się szerokim echem w świecie, zdobyła nagrodę literacką Brytyjskiego Towarzystwa Azjatyckiego, a także była nominowana do Nagrody im. Samuela Johnsona.

William Dalrymple z psychologiczną ostrością widzenia umożliwia bezpośrednie zapoznanie się z dramatycznymi historiami ludzi, w których życiu doświadczenie religijne stopiło się z doświadczeniem świeckim. Autor w narracyjnej ramie pozwala swym bohaterom na autoprezentację, skutkiem czego nie tworzy dystansu między nimi i czytelnikiem oraz nie wprowadza własnego punktu widzenia, narzucającego określone nastawienie. Dżinijska mniszka, święta prostytutka; więzienny strażnik, wędrowny bard analfabeta, niekoronowana królowa Sahwanu, buddyjski mnich, rzeźbiarz bóstw, wyznawczyni Tary, ślepy minstrel to postacie, przez pryzmat których objawia się świat indyjskiej religijności.

Ukazane sytuacje egzystencjalne skłaniają zatem odbiorcę do indywidualnej refleksji poprzez zgłębienie zarysowanych w opowieściach uwarunkowań kulturowych. Ze względu na swój nacechowany tragicznością wymiar wywołują poważny namysł. Nie sposób bowiem traktować wyznań bohaterów inaczej niż z rozwagą, pomimo iż zaczerpnięte z serca Indii religijne punkty odniesienia pozostają w sprzeczności z uniwersalnym (wydawać by się mogło) pojęciem zasad humanitarnych.

Poznając poszczególne historie doznaje się niejakiego dyskomfortu. Trudno jest pojąć, jak wybór drogi ku świętości łączy się niejednokrotnie nierozerwalnie z cierpieniem, sprzeciwem wobec humanistycznej formy moralności. Sacrum, będące przeciwieństwem tego, co stanowi profanum, w sposób naturalny wyraża się w danych przykładach w ludzkiej formie, a więc naznaczonej piętnem obcowania ze złem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Panie Andrzeju! I jeszcze motyw snu... Sny są projekcją duszy człowieka i bodaj najpełniej odzwierciedlają jej naturę. Winszuję widzenia sennego, które objawiło szczególne wyobrażenia. Skoro już wspomniał Pan o Henryku Sienkiewiczu w kontekście indyjskiej religijności, to warto zaznaczyć, że marzący o podróży do Indii pisarz był zafascynowany duchowością Wschodu, czego przejawem jest nie tylko wiersz "Lotos", ale także utwory prozą. Ciekawa jestem, jakie utwory poetyckie śniły się Panu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, co do pojęcia zła... Rozważam zawsze głęboko słowa Mefistofelesa z "Fausta" - "Jam jest tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, dziękuję za zainteresowanie kolejnym moim tekstem. Sądzę podobnie jak Pan, że wszelka aktywność ludzka nosi piętno subiektywności, w końcu każdy człowiek jest wytworem wzorów kultury, w której się wychował. To intrygujące zagadnienie, zważywszy, że człowiek staje się niepowtarzalnym indywiduum, ale jednocześnie wytworem określonego układu poszczególnych elementów kształtujących jego naturę jako uczestnika kultury. Myślę, że w tej sytuacji faktycznie tolerancja jest jedyną z możliwych postaw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Lidio, dziękuję za miły komentarz. To prawda, że książka ma nadzwyczajną właściwość - świat opowieści wchłania zupełnie, więc człowiek obdarzony empatią jest w stanie spojrzeć na doświadczenia bohaterów z ich punktu widzenia. To cenne przeorientowanie, bo pozwala zbliżyć do fascynującej w gruncie rzeczy kultury. Miło wiedzieć, że czytałyśmy tę książkę podobnie, tj. z zapartym tchem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten artykuł potwierdza raz jeszcze, że świat oglądamy poprzez pryzmat własnej religijności, własnego wychowania! Mała korrekta: "zło" jest wartością w życiu, jak i "dobro". Jeżeli mówimy o religijności człowieka, i dążeniu do Jego światłości, to nie istnieje pojęcie: "prostytutka"! Może być co najwyżej "święta prostytutka".

Dzisiaj śnił mi się Henryk Sienkiewicz nago na rowerze:)) Jadąc deklamował swoją....liryczną poezję! Była tak znakomita, tak świetna, że się popłakałem. W religijności i w snach człowieka, nie ma granic!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Adrianno, świetna recenzja. Dziękuję. Książkę przeczytałam jednym tchem i polecam wszystkim tym, którzy potrafią spojrzeć na Indie nie z perspektywy Europejczyka, który "wie wszystko", ale człowieka ciekawego świata i ludzkich motywacji. Wiele mówi i Indiach, o religijności, o tradycji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.