Pozycja materiału w rankingach:
Tarchomin, Białołęka - zielone osiedla Warszawy. Niestety, dla okolicznych mieszkańców bliskość natury już dawno przestała być zaletą. Wszystko za sprawą dzików żyjących w nadwiślańskich zaroślach.
Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Alicja Pionkowska 14.12.2009 14:33
Według Ewy Gil, Straż Miejska nie reaguje jednak wzywana przez mieszkańców.
- Straż nie przyjeżdża, twierdząc, że nie jest w stanie nic zrobić, bo zanim przyjadą, to dzika już nie będzie - mówi. Straż Miejska takim informacjom zaprzecza.
To zacytowane zdanie po prostu poraża! Biedna straż miejska.... nawet nie są w stanie po prostu przyjechac natychmiast. Trzeba czekac na jakieś nieszczęście?
Robert Grzeszczyk 12.12.2009 18:36
Szybka urbanizacja Białołęki spowodowała, że zwierzęta leśne nie zmieniły swoich przyzwyczajeń. A i postępowanie ludzi, dokarmiających zwierzęta powoduje, że czują się coraz lepiej w środowisku miejskim. Człowiek powinien się zdecydować i podjąć odpowiedzialne kroki w celu sztywnego określenia granic. Albo miasto albo wieś i las.
Inaczej się nie da.
Już są bobry w Parku Skaryszewskim. Niebawem będą zjadać Park Łazienkowski. Wzdłuż Wisły, od Rajszewa, Jabłonnej i Choszczówki przejdzie locha z młodymi. Potem kolejna i kolejna. Bóbr osiąga wagę do 35 kg i ma zdecydowanie ostrzejsze zęby od dzika. Znam przypadki zaatakowania ludzi.
Całe szczęście nie są to groźni przybysze z kosmosu.
Ale w określonych okolicznościach groźni mogą być.
Przemysław Trubalski 12.12.2009 18:06
Dzik ma bardzo ostre kły, kto zobaczy w mieście dzika niech na drzewo prędko zmyka :)
Ewa Krzysiak 12.12.2009 17:11
To ludzie weszli na teren dzikich zwierząt, więc nie ma co się dziwić, że wychodzą z pozostałości lasku ( który podobno stanowi teren chroniony- przynajmniej na papierze- a dzięki ludziom wygląda jak wspomnienie po lesie)- teren Milenijnej i okolice.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)