Facebook Google+ Twitter

Dzika rzeź w lesie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-02-25 08:32

Nowy thriller „Eden Lake”, w reżyserii Jamesa Watkinsa, poraża prostotą przekazu, drastycznością scen, a wysokim poziomem brutalności w niekonwencjonalny sposób zmusza widza do myślenia. Premiera filmu już w najbliższy piątek.

plakat filmowy/materiały promocyjne/dystrybutor/ Vision / Fot. dystrybutor/ VisionNastaje długo wyczekiwana chwila – weekend. Młoda para, Jenny i Steve, wybierają się na krótki odpoczynek do tajemniczego i opustoszałego miejsca nad jeziorem. Eden Lake, czyli las i plaża poza miastem to idealna lokalizacja, gdzie w spokoju można spędzić kilka dni, wspólnie się bawiąc i leniuchując. Sielankową atmosferę wypoczynku rujnuje banda nastolatków. Wulgarne zachowanie, głośna muzyka i bezmyślność burzy spokój dwojga zakochanych. Po początkowym ignorowaniu niegrzecznych wyrostków, bohaterowie wdają się w drobne utarczki z nastolatkami. Wtedy dochodzi do niespodziewanej eksplozji bezmyślnej przemocy. Uczestniczą w niej wszyscy, bez względu na konsekwencje oraz własną wolę, która zanika pod presją otoczenia.

kard z filmu/materiały promocyjne/dystrybutor/ Vision / Fot. dystrybutor/ VisionFilm Jamesa Watkinsa zbudowany jest na doskonale znanym widzom podziale na dwie części. Pierwsza, wprowadzająca, jest klimatycznie łatwa, przyjemna i uspokajająca odbiorcę, by w drugiej narastające napięcie, było szokującym kontrastem dla początku. Taka konstrukcja wykorzystana jest właśnie w „Eden Lake”. Początkowo bohaterowie świetnie się bawią, przedstawione obrazy są ciepłe panuje miła, łagodna atmosfera. Następnie reżyser planowo przenosi widza w świat grozy, stopniowo budując konflikt i napięcie między młodą parką a agresywną młodzieżą. I ten fragment interesuje miłośników kina grozy najbardziej.

kard z filmu/materiały promocyjne/dystrybutor/ Vision / Fot. dystrybutor/ VisionTwórca posługując się tą oklepaną formą zamyka sobie drogę, by stworzyć coś oryginalnego i zupełnie nowego. Aczkolwiek thriller Watkinsa nie jest filmem zupełnie nieudanym. Choć pod względem celu, którym jest straszenie i wywoływanie ataków paniki u widzów film wypada raczej kiepsko, to przy okazji udaje się coś innego. Tym pozytywnym aspektem angielskiego obrazu jest wywołanie refleksji. Owszem wiele razy wdzieliśmy obrazy mówiące o bezsensownej przemocy. Jednak ta pokazana w „Eden Lake” jest o tyle ciekawa, bo zadawana przez nastolatków. Studium psychologicznie młodych ludzi, którzy muszą się podporządkować, by zaistnieć w grupie czy typowy zarys zachowania bezmyślnego tłumu to tylko cząstka tego, o czym mówi reżyser.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ale napięcie wytworzyłeś :) Ostatnio mało filmów oglądam, ale dzięki takiej recenzji muszę znaleźć czas na 'Eden Lake' ;p i to koniecznie :) Z tego co piszesz: i obraz i muzyka oddziaływują na widza - uwielbiam takie filmy :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst dobry tak samo jak film, wiec plusa dać warto ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy dodać, że wygląd OConnella w najważniejszych scenach niepozostania złudzeń" - o jakie słowo Ci chodziło? Nie pozostawia? Zbyt dużo stylistycznych karkołomności, ale ogólnie dobrze się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.