Pozycja materiału w rankingach:
Zima nie żartuje. Stado dzikich kaczek znalazło sposób na przetrwanie w czasie arktycznych mrozów. Na czas zimy zamieszkało na łódzkim osiedlu Teofilów.
Już nie pierwszy raz na łódzkim Teofilowie, zamieszkało zimą spore stado dzikich kaczek. W ubiegłorocznym sezonie ptaki odkryły, że skwerek między blokami jest całkiem dobrym miejscem na przetrwanie trudnych, zimowych miesięcy. Kaczkom nie przeszkadzają wolno bytujące koty osiedlowe, ani też ludzie udający się po zakupy do leżącego w sąsiedztwie supermarketu. Miejsce zimowego przebywania kaczek nie jest odludne. Po drugiej stronie osiedlowej ulicy Wici, ma swoją siedzibę zarząd spółdzielni mieszkaniowej. 

Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 21.02.2012 14:00
Kaczki chyba wyczuły zbliżającą się wiosnę, ponieważ z osiedla się wyniosły.
Ryszard Jan Zagórski 15.02.2012 23:06
Tu i ówdzie zima sobie "pozwala". Chociaż nie wszyscy ptaki uważają za zwierzaki, to traktowanie ich z należytym szacunkiem nawet przez właścicieli psów należy POCHWALIĆ! Bardzo dobrze Ewo to wszystko zauważyłaś i potraktowałaś!
Ewa Łazowska 12.02.2012 13:09
Pani Elu, opisałam kiedyś historię, gdy zarząd działek podjął uchwałę w sprawie wyeksmitowania kotów z tego terytorium. Miało to załatwić schronisko dla zwierząt. Oczywiście sprawa pomysłu zarządu spaliła na panewce. Przedstawiciel zarządu, który dzwonił w rzeczonej sprawie na Marmurową - został pouczony o treści ustawy o ochronie zwierząt.
E. Szychlinska 11.02.2012 20:45
Ale te zwierzątka mądre , jak są w potrzebie lgną do człowieka . Głód to straszna uczucie . U nas w mieście są ekipy , które jeżdżą i dokarmiają bezdomne koty .Samorządy po nowelizacji ustawy mają obowiązek dokarmiać ptaki i zwierzęta. Dowiedziałam się też ,że nie wolno zabierać kotków z ich środowiska .
Ewa Łazowska 11.02.2012 15:19
@Piotr Jeleń, zdjęcia zostały wykonane kilka dni temu przez moją koleżankę. Mnie też zdziwiło, że data jest tak odległa., ale to pewnie wina aparatu. W 2008 i następnch do poprzedniego kaczek w tym miejscu nie było. Czyli proszę uwierzyć na słowo - zdjątka są aktualne. Dziś też kaczuchy tam widzialam. Pozdrawiam.
Piotr Wierzbicki 11.02.2012 14:51
W tym roku jak dokarmiałem, chodziły mi po butach. Jak są najedzone, trzymają dystans. Jak stopnieje lód na jeziorach, zapomną o tym co je dokarmiał. A więc są dzikie.
Grzegorz Wink 11.02.2012 14:49
Przyroda się dostosowuje do nas. Kaczki zamiast odlatywać (czego najwyraźniej nie lubiły) wolą siedzieć na miejscu i być dokarmiane. :)
Piotr A. Jeleń 11.02.2012 14:28
Zawsze powtarzałem dzika zwierzyna ma być dokarmiana, tylko w sposób w pełni do tego ją przystosowany i podając karmę odpowiednią dla danego gatunku. Dziwi mnie fakt przedstawiający zdjęcia z roku 2008, czyżby w tym roku kaczek zabrakło? Pozdrawiam Autorkę i gwiazdki dołączam za materiał.
Ewa Łazowska 11.02.2012 09:51
No właśnie - Aniu. Też zadaję sobie pytanie czy one są jeszcze dzikie. Podobno takie zjawisko zajmowania terenów miejskich przez zwierzęta nazywa się urbanizacją... zwierząt. Na mojej działce, zlokalizowanej tuż obok bloków i szkoły, pojawił się późną jesienią lis. Podobno w okolicach jest ich sporo. A Wasze kaczki to mają lepiej od tych z łódzkich, bo mat słomianych jednak nie mają.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)